[UWAGA! - SPOILERY] Serial Wiedźmin (Netflix) - wrażenia spoilerowe

+
Tu myślę pomogą mocno remake W1 i przede wszystkim W4. Zrobi się hajp, Redzi dowiozą bez wątpienia i producenci mogą przychylnym okiem spojrzeć na ekranizację, tym razem miejmy nadzieję porządną.

Oj zdecydowanie, Cyberpunk Edgerunners czy Fallout S1 pokazały, że dobre adaptacje w różnych mediach się wzajemnie napędzają.

Co nie zmienia faktu, że podobnie jak Yngh, jestem sceptykiem. Po pierwsze jest kwestia praw, nie wiem kto jest ich aktualnym posiadaczem, ale zgaduje ze pewnie dalej Bagiński i spółka, a pokazał on wymiernie (serialem Netflixa), że jest złą osobą, na złym miejscu. Więc generalnie poza jakimś hipotetycznym HBO chcącym kupić prawa do ekranizacji, musi byc jeszcze druga strona chcąca te prawa sprzedać.

No i nie zapominajmy, że materiał źródłowy został już dwukrotnie adaptowany i dwukrotnie efekt był bardzo negatywnie odebrany przez fanów i krytyków, oraz nie zawojował rynku (delikatnie mówiąc), co może być ciężką rzeczą do przeskoczenia w ewentualnych negocjacjach.

Wymarzony scenariusz, to oczywiście Bagiński i spółka chcący sprzedać prawa i taki CDPR, który te prawa kupuje i wykorzystuje swoją pozycję i kontakty (zdobyte dzięki Edgerunners), oraz doświadczenie z IP (i jego sukces w grach), by stworzyć nową, lepszą, spójniejszą adaptację, za te 5-10 lat od momentu zakupu. Co oczywiście, się nie wydarzy.
 
No i nie zapominajmy, że materiał źródłowy został już dwukrotnie adaptowany i dwukrotnie efekt był bardzo negatywnie odebrany przez fanów i krytyków, oraz nie zawojował rynku (delikatnie mówiąc), co może być ciężką rzeczą do przeskoczenia w ewentualnych negocjacjach.

Myślę, że akurat S1 był dość sporym sukcesem komercyjnym i nawet jeśli poziom zjechał, to inni mogą widzieć potencjał, by spróbować raz jeszcze.

Pomyślałem teraz też, w kontekście S1, że pamiętam większość utworów z jego ścieżki, natomiast z S2 i S3 tylko ewentualnie piosenk(ę/i) Jaskra. Żadnego motywu z tych dwóch sezonów, żadnych charakterystycznych momentów, nawet Percival w S3 nie pomógł. Plumkanie może i zrobiło się bardziej klimatyczne, ale nijak to nie stało obok motywów Geralta, Yen czy Her Sweet Kiss. Atak na Cintrę był fajnie muzycznie podkręcony, Song of the White Wolf również świetnie brzmiało i jako motyw, i jako utwór. Myślę, że większość pozytywnych wrażeń z S1 mam głównie dzięki ścieżce dźwiękowej.
 
A song of the White Wolf do dziś lubię sobie puścić. Niestety czemu oni zwolnili autorkę saundracka z s1 ? S2 i S3 to nudna generyczna muzyka filmowa. Tak jak i caly serial .
 
Pomyślałem teraz też, w kontekście S1, że pamiętam większość utworów z jego ścieżki, natomiast z S2 i S3 tylko ewentualnie piosenk(ę/i) Jaskra. Żadnego motywu z tych dwóch sezonów, żadnych charakterystycznych momentów, nawet Percival w S3 nie pomógł.
To prawda, soundtrack w pierwszym sezonie (mimo, że i tak nie był to jakiś topowy poziom) był "jakiś". Ten z późniejszych sezonów to już jest generyczne fantasy i oprócz 2-3 motywów (licząc piosenki) nic nie zapamiętałem. Z kolei S1 nadal pamiętam dosyć sporo utworów...

Motyw Geralta i Renfri to wg mnie najlepszy utwór z całego serialu i używanie go w losowych momentach późniejszych sezonów było meh. I jakby się tak zastanowić to ważniejsze momenty w 2 i 3 sezonie i tak używały muzyki z pierwszego...
 
Wymarzony scenariusz, to oczywiście Bagiński i spółka chcący sprzedać prawa i taki CDPR, który te prawa kupuje i wykorzystuje swoją pozycję i kontakty (zdobyte dzięki Edgerunners), oraz doświadczenie z IP (i jego sukces w grach), by stworzyć nową, lepszą, spójniejszą adaptację, za te 5-10 lat od momentu zakupu. Co oczywiście, się nie wydarzy.
Myślę, że Bagiński nie ma żadnych praw do ekranizacji. Był pomysłodawcą, który miał ambicje, a skończył na stołku, którego się trzyma. Netflix zawarł umowę z Sapkowskim, której treści niestety nikt nie zna. Bagińskiemu zostało przyklaskiwanie wszystkiemu co się dzieje z tą produkcją i pewnie tylko tyle. A, jeszcze Platige wspomaga serial na etapach postprodukcji.

Przejęcie praw do tworzenia filmów przez CDPR to słodkie marzenia. Ja bym chciał by odstąpiono chociaż część praw do tego by tworzyć filmy powiązane z grami.
 
Pomyślałem teraz też, w kontekście S1, że pamiętam większość utworów z jego ścieżki, natomiast z S2 i S3 tylko ewentualnie piosenk(ę/i) Jaskra.
No właśnie. Pierwszy sezon ma bardzo dobrą muzykę. Sporo motywów, które wpadają w ucho. A zazwyczaj ludzie o tym zapominają. Przyjęło się, że nawet muzyka jest tu słaba. (i tak jest, ale w kolejnych sezonach po zmianie kompozytorów)
 
Jeżeli mówimy o odbiorze Witchflixa nie przez książkowych purystów, ale ogólnym, globalnym, mainstreamowym, to początkowo serial był zdecydowanym sukcesem. Po 1. sezonie pamiętam nawet czasy kultu Cavilla-Wiedźmina. Do tego chwytliwe utwory, popularne memy z Geraltem i Jaskrem oraz spore zainteresowanie Wichflixem w mediach społecznościowych. Pewne aspekty były krytykowane w zasadzie przez wszystkich (np. wyśmiewane zbroje Nilfgaardu), ale to nie oznacza, że ludzie serialu nie chcieli oglądać lub że nim gardzili. Takie głosy *też* się pojawiały, ale w szerszej perspektywie nie były dominujące. Oddzieliłbym bowiem opinie powszechnie wyrażane np. na tym forum od tych, które dominowały na reddicie, na Twitterze czy na YT.

Zresztą, nawet osoby od początku krytycznie nastawione do Witchflixa kiedyś mogły żyć jeszcze nadzieją, że pewne elementy uda się poprawić w kolejnych sezonach i ogólna jakość wzrośnie. Według mnie skończyło się jednak tak, że było gorzej.

Dzisiaj to cóż, nie ma przypadku w tym, że zmieniono głównego aktora, ograniczono te poboczne projekty, a całość zakończy się na 5 sezonach pomimo iż materiału źródłowego (opowiadania+cykl) starczyłoby na więcej. Zresztą, gdyby Witchflix nadal był na fali jak to kiedyś było, to Netflix mógłby nawet pomyśleć o ekranizacji Sezonu Burz czy Rozdroża Kruków. No bo czemu nie? Skoro dostaliśmy kiedyś animację o młodym Vesemirze czy takie nie-wiadomo-co jak Blood Origin, to ewidentnie mieli kiedyś chrapkę na stworzenie serialowo-filmowego "uniwersum".

W kwestii ewentualnego tworzenia nowego projektu np. przez HBO po hipotetycznym odkupieniu praw... jasne, też uważam, że byłyby większe szanse na to, że taki serial wyszedłby HBO lepiej niż Netflixowi. HBO ma w końcu na swoim koncie wiele dobrych telewizyjnych produkcji. Mimo to efekt i tak mógłby być różny. Nie musimy daleko szukać - Ród Smoka w pierwszym sezonie a Ród Smoka w drugim sezonie to zupełnie inna para kaloszy jeśli chodzi o respektowanie materiału źródłowego. Podobnie jest z The Last of Us.
 
Moim zdaniem muzyka z s1 była raczej taka se, ja tam nic nie pamiętam, choć uwierzę że ta z późniejszych jest nawet gorsza.
Z tego co kojarzę, kompozytorka która robiła soundtrack do pierwszego sezonu Wiedźmina teraz robi soundtrack do Netflixowego One Piece.
Swoją drogą, niesamowite jak netflixowe produkcje mogą się od siebie różnić XD
bandicam 2025-10-09 12-07-43-669.jpg
 
Dla mnie Liam za młodo i ładnie po prostu wygląda. Jak model, a nie mutant lejący potwory, z Cavillem zrestzą było podobnie, ale nie aż w takim stopniu. No, ale wpasowuje się do ogólnej mierności tego serialu, więc co tam.
To właśnie miałem na myśli: Hemsworth pogłębia problem – twórcy brną w nietrafioną interpretację Geralta, choć tak jak napisałeś, adekwatną do ich chybotliwej wizji.

Czy były już może jakieś przecieki co do wizerunku Bonharta? Akurat tutaj może być ciekawie, Sharlto Copley to nie taki oczywisty wybór, może stać się zbawienną składową tej katastrofy.​
 
Last edited:
To właśnie miałem na myśli: Hemsworth pogłębia problem – twórcy brną w nietrafioną interpretację Geralta, choć tak jak napisałeś, adekwatną do ich chybotliwej wizji.

Czy były już może jakieś przecieki co do wizerunku Bonharta? Akurat tutaj może być ciekawie, Sharlto Copley to nie taki oczywisty wybór, akurat on może być zbawienną składową tej katastrofy.​
A czy on w ogóle wystąpi w czwartym sezonie?
 
Ja od początku wiedziałem że będzie to jeden z nielicznych plusów tego sezonu. Nawet wizualnie, po mojemu prezentuje się lepiej niż Liam, który wygląda jak trochę starszy brat Ciri, na sesji zdjęciowej w lesie.
 
To będzie pewnie jedyny fragment tak wierny książkom w całym sezonie

Wypowiedzi niby podobne, ale jak dla mnie to jest całkowicie odmienny sposób przedstawienia postaci. W książce Sapkowski w absolutnie żaden sposób nie sugerował wampirzego pochodzenia Regisa. Tutaj jeszcze tylko brakowało błyśnięcia ostrymi kłami w dodatku do tego syczącego 'yessss' i zapewniania, że to on jest tutaj najgroźniejszym badassem w okolicy.
A poza tym straszne aktorstwo.
 
Last edited:
Netflix zawsze przy witchfliksie stosował metodę, że w materiałach pokazuje te dobre 10 procent zawartości, a reszta to szambo. Tu pewnie nie będzie wyjątku.
 
Dokładnie, i czemu reklamują serial fragmentami z Geraltem? Niech pokazują „yennefer”, w końcu według nich, to ważniejsza postać od samego Geralta w tym marnym serialu. Sami widzą, że ludzi bardziej przyciągnie Geralt, a mimo to nie odpuszczają swojej głupiej wizji całego serialu.
 
Jeśli to jest najlepsze, co mają do pokazania, a w sumie tak zapewne jest, to ja zdecydowanie nie chcę widzieć tej gorszej reszty. Jedna minuta najlepszości to już i tak za dużo.
 
Top Bottom