[UWAGA! - SPOILERY] Serial Wiedźmin (Netflix) - wrażenia spoilerowe

+
Nie wiemy jaka jest umowa do praw . Moze byc tak , ze netflix zastrzegl , że przez x czasu po nich nikt nie moze ekranizaować sagi itd.
 
Pewnie wsadzę kij w mrowisko....

Uważam, ze Wiedźmina są w stanie porządnie nakręcić tylko Rosjanie. Bo nie będą oszczędzać na walkach i efektach specjalnych, co jest zmorą polskiego kina (zobaczcie, jak tragicznie wygląda nawet zwyczajna bójka). A przede wszystkim będą mieć wystarczającą pokorę wobec materiału źródłowego- Amerykanie lepiej wiedzieli od Sapkowskiego, co Sapkowski powinien napisać. Jak patrzę na dopisane wątki z dziwkami w Kaer Mohren na czele, jak widzę te rozhisteryzowane czarodziejki, jak widzę Yennefer przewodzącą faktycznie Loży- to flaki mi się wywracają.

Saga jest bardzo niewdzięczna do sfilmowania ze względu na zaburzoną chronologię, wiele wydarzeń dziejących się w tle, zmieniającą się narrację i narratora- i wiadomo, że wiele rzeczy trzeba po prostu dopisać, by nie iść w wieczne narady i referowanie wydarzeń ustami któregoś z bohaterów. Ale nie wolno przesadzić.
Bo cały trzeci sezon to sprzątanie burdelu po dwóch poprzednich- co w miarę się udało, ale w zamian dołożono nieco świeżego bałaganu.
 
Pewnie wsadzę kij w mrowisko....

Uważam, ze Wiedźmina są w stanie porządnie nakręcić tylko Rosjanie.
Narodowość nie ma nic do rzeczy. Bez względu na pochodzenie ekipy tworzącej zawsze będzie się liczyć to jakie ktoś ma podeście do analizy materiału i realizacji, dobór poszczególnych osób, które będą odpowiadały za te najważniejsze elementy, i te najdrobniejsze. Wszystko to przekłada się za finalny odbiór i to czy czujesz w tym ducha książek, czy też coś co jest tylko obok tego.
 
Uważam, ze Wiedźmina są w stanie porządnie nakręcić tylko Rosjanie. Bo nie będą oszczędzać na walkach i efektach specjalnych, co jest zmorą polskiego kina (zobaczcie, jak tragicznie wygląda nawet zwyczajna bójka). A przede wszystkim będą mieć wystarczającą pokorę wobec materiału źródłowego- Amerykanie lepiej wiedzieli od Sapkowskiego, co Sapkowski powinien napisać. Jak patrzę na dopisane wątki z dziwkami w Kaer Mohren na czele, jak widzę te rozhisteryzowane czarodziejki, jak widzę Yennefer przewodzącą faktycznie Loży- to flaki mi się wywracają.
Szacunek do Sapkowskiego to rozumiem ci sami Rosjanie, którzy chcieli zmienić płeć Mistle czy wrzucili AI slop na okładkę swojego Rozdroża?
 
Szacunek do Sapkowskiego to rozumiem ci sami Rosjanie, którzy chcieli zmienić płeć Mistle czy wrzucili AI slop na okładkę swojego Rozdroża?

Oni ostatecznie nie zmienili płci żadnego ze Szczurów w przeciwieństwie do ekipy Netfixa. Przy czym w pruderyjnej Rosji lat 90 romans (nawet zarysowany bardzo delikatnie) między dwoma dziewczynami był złamaniem pewnego literackiego tabu.
Reefowi płeć zmieniono w zasadzie cholera wie po co. Kompletnie nic to nie wniosło do fabuły- aktorka była tańsza od aktora czy jak?

Natomiast jestem cały czas pod wrażeniem rosyjskiej ekranizacji "Mistrza i Małgorzaty". Wszyscy inni, z Holoubkiem na czele, ulegli pokusie poprawiania Bułhakowa. Rosyjska adaptacja była i piękna, i wierna (w przeciwieństwie do starego dowcipu) :)
 
Reefowi płeć zmieniono w zasadzie cholera wie po co.
Pewnie po to by zrobić z Ciri wyłącznie lesbijkę, a nie biseksualistkę.
Generalnie myślę że dużo ważniejsze jest by marka po prostu trafiła w kompetentne ręce, narodowość nie ma tu za bardzo znaczenia. Netflixowa adaptacja mogła być dobra, gdy miała kompetentnych twórców, a na takich nie trafiła. Też danie praw rosjanom też nie gwarantuje że trafi w ręce kogoś kto będzie wiedział co robić. Inna sprawa że w obecnej sytuacji rosyjska adaptacja jest absolutnie niemożliwa.
 
[...]
Generalnie myślę że dużo ważniejsze jest by marka po prostu trafiła w kompetentne ręce, narodowość nie ma tu za bardzo znaczenia. Netflixowa adaptacja mogła być dobra, gdy miała kompetentnych twórców, a na takich nie trafiła. Też danie praw rosjanom też nie gwarantuje że trafi w ręce kogoś kto będzie wiedział co robić. Inna sprawa że w obecnej sytuacji rosyjska adaptacja jest absolutnie niemożliwa.

Niestety. Bo Rosjanie mogliby ją zrobić dobrze. Sapkowski jest tam popularny i go rozumieją. Amerykanom zabrakło przede wszystkim zrozumienia.

Swoją drogą- ciekawe gdzie kręcili IV sezon- przecież te sosnowe lasy i brzozy to Słowiańszczyzna. Poczułem się jak w naszym polskim lesie.
 
Amerykanom zabrakło przede wszystkim zrozumienia.
Mam wrażenie, że showrunnerka to niezbyt dobrze zna (a już na pewno nie rozumie) fantasy w ogóle, a co dopiero Wiedźmina. Nikt, kto widział w życiu chociażby LOTRa, nie pomyliłby karłów z krasnoludami. No ale jeżeli ktoś np. kojarzy tylko GOT jako tako i Tyriona z niego, to już owszem, wszystko możliwe :coolstory: .
 
Mam wrażenie, że showrunnerka to niezbyt dobrze zna (a już na pewno nie rozumie) fantasy w ogóle, a co dopiero Wiedźmina. Nikt, kto widział w życiu chociażby LOTRa, nie pomyliłby karłów z krasnoludami. No ale jeżeli ktoś np. kojarzy tylko GOT jako tako i Tyriona z niego, to już owszem, wszystko możliwe :coolstory: .

Jak dla mnie- to efekt liczenia kosztów. Łatwiej zatrudnić aktora z achondroplazją lub inną postacią karłowatości niż inwestować w bardzo kosztowną komputerową obróbkę obrazu lub wzorem LOTR zatrudnić genialnego operatora, który pomniejszał Gimlego dzięki różnym filmowym sztuczkom.
Oczywiście efekt też jest "budżetowy" - zamiast wojowników mamy inwalidów z problemami ze sprawnym chodzeniem.
 
nie będą oszczędzać na walkach i efektach specjalnych, co jest zmorą polskiego kina (zobaczcie, jak tragicznie wygląda nawet zwyczajna bójka

Sorry, ale ja widziałem efekty specjalne we współczesnym kinie rosyjskim i polskim i nikt nie przekona mnie, że Polacy zrobiliby to gorzej, proszę o chociaż jeden film gdzie te efekty specjalne wyglądają lepiej niż w najnowszych polskich produkcjach.
 
Sorry, ale ja widziałem efekty specjalne we współczesnym kinie rosyjskim i polskim i nikt nie przekona mnie, że Polacy zrobiliby to gorzej, proszę o chociaż jeden film gdzie te efekty specjalne wyglądają lepiej niż w najnowszych polskich produkcjach.

Jedynym polskim filmem, gdzie animowano na większą skalę istoty żywe, to był... Wiedźmin. Więc doświadczenia nie mamy żadnego.
 
Ale wiesz, że za efekty w netflixowej wersji odpowiada polska firma, Platige Images,
Szczerze, nie pomyślałbym. Nie sądziłem że PI może robić bardziej spektakularne efekty, myślałem że co najwyżej mogą zrobić drobne korekty, jak usunąć koniu jaja w cgi lub zrobić miecz/nóż w ujęciach gdy przebijają ciało.
Design potworów jest tak żaden i hollywoodzko nijaki, że myślałem że odpowiada za to jakaś amerykańska firma, a w przypadku Platige, cóż, myślałem że ktoś tam zobaczywszy jak nudne i nieciekawe są netflixowe designy Leszego, bazyliszków itd, to ktoś stamtąd będzie wolał zaproponować jakąś własną, ciekawszą wersję wizerunków tych potworów, ale skoro nic takiego nie ma tam miejsce, no to świadczy jak mało Bagiński ma tam do powiedzenia, lub sam nie widzi problemu w tej netflixowej byle jakości.
 
Design potworów jest tak żaden i hollywoodzko nijaki
Owszem, sporo z nich jest słaba lub po prostu nudna, ale to kwestia artystycznego designu, nie technicznego know-how. Twierdzenie, że Rosja jest lepiej przygotowana do ekranizacji Wiedźmina od Polski, czy to technicznie, czy storytellingowo, świadczy o mocnym niedocenianiu rodzimych rzemieślników.
 
Ale wiesz, że za efekty w netflixowej wersji odpowiada polska firma, Platige Images, autorzy intrów do gier Redów i Legend Polskich Allegro?

Ale to naprawdę o niczym nie świadczy- dla naszych reżyserów mogłaby się okazać za droga, zbyt kłopotliwa i prowadzona nie przez znajomego. Żeby nie być gołosłownym- w naszej wersji Wiedźmina walki układał facet od aikido- wybrany po znajomości. Na aikido znał się świetnie, ale efekt filmowy był kiepski.

W zasadzie nie ma powodu, żeby układy walk na pięści lub szermierki w naszych filmach ustępowały filmom zachodnim. Poza jednym- tam kilkunastosekundową sekwencję walki ćwiczy się kilka tygodni. U nas- brakuje pieniędzy, więc kilka prób, kręcimy, potem 1-2 duble. Efekt oglądamy na ekranach.
 
Za niektóre , ale nie wszystkie.
Wystarczy na trzon zespołu. Kogo zabraknie, można zatrudnić za granicą, patrz głośny ostatnio w internatach animowany spin-off Bahubaliego -- w Indiach brakowało ekspertów, więc zatrudniono byłych pracowników studia pracującego nad Arcane żeby załatać dziury.

U nas- brakuje pieniędzy
No Rosja to teraz ocieka bogactwem. Tych paru rosyjskich oligarchów, którzy być może by ufundowali, równie dobrze możesz znaleźć na Cyprze czy w Dubaju. Chociaż oni raczej też tylko po znajomości.

Edit: nie wiedzieć czemu wkleił się link do Zheng He zamiast Bahubaliego.
 
No Rosja to teraz ocieka bogactwem. Tych paru rosyjskich oligarchów, którzy być może by ufundowali, równie dobrze możesz znaleźć na Cyprze czy w Dubaju. Chociaż oni raczej też tylko po znajomości.

Teraz to i tak jest niemożliwe ze względów politycznych. No i podejrzewam, że ekranizacja Netfixa została zabezpieczona zakazem sprzedaży praw do ekranizacji na co najmniej kilkanaście lat.
 
Porzućcie złudzenia, że ktoś po za netflixem coś jeszcze kiedyś zrobi w kwestii ekranizacji. Oni mają prawa a po serii kompromitacji, jaką są te wszystkie witchflixowe twory, nie będzie już co zbierać i zakopią temat, jak wiele innych podobnych franczyz. Chyba, że sprzedadzą prawa, ale kto by to jeszcze chciał oglądać...
 
Top Bottom