Ja się na poważnie zastanawiam, ile jeszcze razy obrońcy serialu na dobre i na złe użyją argumentu "serial to osobne medium i nie może być tak samo jak w książkach" skoro wielokrotnie zostało napisane, że chodzi nie o ścisłość jako taką, dla idei, tylko o to że w serialu przez te zmiany wiele aspektów jest albo mało klarownych, albo płytkich, albo zupełnie bezsensownych.Serial jest wykonany porządnie z kilkoma głupotami i kilkoma źle stworzonymi miejscami, ale nie względem książki a tak ogólnie.
Bo nie wszystko co bylo w książce w serialu jest istotne, to dwa osobne dzieła. Serial będzie robił wiele rzeczy po swojemu i trzeba się z tym pogodzić i nie mydlić sobie oczu, że kiedykolwiek będzie inaczej.
I argumentów, dla których to są płytkie, mało klarowne i bezsensowne zmiany było tutaj multum. Pisali to tutaj zarówno użytkownicy, którzy od początku byli przeciwni zmianom bo wiedzieli, że netflixowi scenarzyści nie stworzą niczego równie wartościowego jak książki jak i tacy, którzy od samego początku otwarcie pisali, że nie mają nic przeciwko zmianom. W świetle tego powtarzanie tej mantry jak wyżej zwyczajnie nie ma sensu.
Takie wypowiedzi to jest znakomita ilustracja zjawiska, na które wskazywałem wcześniej. To, dlaczego serial jest słaby zostało tu uzasadnione bardzo szczegółowo. Ty temu przeciwstawiasz argumenty takie jak wyżej. Było super, świetnie, fajnie.Serial jest zrealizowany dobrze, aktorzy dobrani świetnie, dialogi też wbrew temu co tu mówią ludzie są zrobione bardzo dobrze.
Nie można tych dwóch przeciwstawnych, ale o całkowicie różnym poziomie uzasadnienia i argumentacji poglądów stawiać na równi.
Ok, mi możesz się przyznać, nikomu nie powiembiorąc pod uwagę to, że konsultantem był Sapkowski a nie ludzie z tego forum. Tam na bank się coś nie będzie zgadzało.
Last edited:


