Do tej pory testowałem sobie ot tak , ale wreszcie moją główną grą którą zacząłem od nowa - dotarłem do Azara Javeda . Hmm.. i troszkę Flash przegiąłeś chyba. Walcze z nim z 8 raz , ale jego zwyczajnie nie da sie pokonać w walce (rozumiem że mam użyć jakieś mega ważnej i tajnej masońskiej taktyki ? ). Jego oślepienie wchodzi co drugi cios , w tym czasie robi co chce , nie działa na niego żaden unik ( Zamieć + Mutacja Drapieżnik i nie moge uniknąć ciosu Javeda .. no bez jaj ). Do tego Javed ma od 77 do 120 DMG w ciosie (w tym te 7X wchodzą zazwyczaj w podwójnym-potrójnym ciosie co daje nam ze 240). Wszystko ładnie pięknie , ale skoro działa na niego tylko styl szybki (javed ma tyle HP że równo podzielone wskrzesiły by legion przeciwników) , nie działają żadne oleje, żadne petardy o znakach nie wspomne. A do tego nasz biedny wiedźmin z żałosną ilością 800 HP (około 43 Lvl) rozwinięty na maxa w stylach i statach poza inteligencją , nie może pokonać go mieczem (czytaj nie da sie zadawać ciosów) , to coś jest nie tak. Weź to pod uwagę bo kościej ci sie udał(kościej był mega wypaśny , silny , szybki ..ale dawało sie go pokonać w WALCE , tzn , napakowany eliksirami geralt stawał do walki , nierównej , bo kościej to ...hmm ..no właśnie , to śmierć jest , ale jednak sie udało .. Javed to po prostu jakaś paranoja, aż sie boje Jakuba deAldersberg ) Ide testować dalej.


