rafal12322 said:
Próbował może ktoś rozwijać postać w takim kierunku żeby dopakować ile się da style oraz jeden znak np. igni czy też yrden, aard dać tylko samo ogłuszenie a atrybuty rozwinąć do niezbędnego minimum? Wcześniej bez FCR grałem tak kilka razy i było nawet fajnie, tylko nie wiem jakby to się miało do FCR i czy jest w ogóle sens iść taką ścieżką rozwoju postaci.
Ja próbowałem wymaksować style walki mieczem. Jednak na znaki nie starczyło mi złotych talentów bo uznałem że siła, zręczność, wytrzymałość jest ważniejsza niż inteligencja.
Na koniec wyszło mi trochę mieszańca:
Style stalowe:
-silny (5 poziom)
-szybki (5 poziom)
-grupowy (4 poziom). Wiem zaraz mi ktoś powie po kiego grzyba marnowałeś złoty talent na 4 poziom skoro niewiele daje, przydatniejsze ulepszenie pancerza wykupione na początku ą bonusy do strachu. I tak mało używałem tego z 4 poziomu, bo się bardzo długo ładuje, w tym czasie bariera ochronna znaku Quen zniknie.
Style srebrne:
-silny (5 poziom) wykupiony już na początku 4 Aktu. Miałem jeszcze wykupiony talent że Geralt trafia wszystkich w polu 60 stopni. Przez kryptę Berengara przeszedłem jak przez masło. No prawie :
-szybki (4 poziom)
-grupowy (3 poziom)
Ataki specjalne w stylu silnym i szybkim wykupione już na początku III aktu. Przydaje się na kikimory wojowniki i w walce z alpami i bruxami (szczególnie w zadaniu z Panią Nocy, jeśli chce się być neutralnym)
Atrybuty:
-Siła (5 poziom) - wszystkie talenty oprócz rauszu i nokautu - 5 poziom już wykupiony w III Akcie. Chyba jednie dzięki temu talentowi coś robiłem wampirom w burdelu z nałożonym miałem diamentowym
-Zręczność (5 poziom) - wszystko oprócz bijatyki, ulepszenie pancerza wykupione w środku III Aktu. Krytyczne trafienie na początku III Aktu
-Wytrzymałość (5 poziom) - wszystko oprócz absorpcji, bo po co skoro z Miejsc Mocy korzystam tylko po to żeby mieć rytuał magii, a i tak z Miejsc Mocy korzystałem ok. 4 razy na całą grę.
- Inteligencja (3 poziom) - wszystko oprócz rytuału oczyszczenia. Po co mam tracić czas na szukanie miejsc mocy żeby zlikwidować toksyczność skoro mogę przemedytować lub wypić Biały Miód? 3 poziom zdobyty gdzieś w połowie 3 Aktu. Wiem, że niektórzy powiedzą po co talent "Produkcja petard" skoro nie działają. O tym że nie dizałają dowiedziałem się gdzieś w połowie 3 Aktu.
Znaki, wszystkie bez wzmocnionych ataków:
-Aard (3 poziom) - wszystkie talenty związane z Ogłuszeniem i szansa na powalenie mieczem 10%. I tak nie udało mi się nikogo powalić a miałem aktywnego Aarda i styl szybki. 3 poziom dopiero wykupiłem po wizycie u dentysty w V akcie więc dość późno. Wcześniej w ogóle nie rozwijany nie licząc ogłuszenia z 1 poziomu.
-Quen (1 poziom) - moim zdaniem najprzydatniejszy znak w grze z FCR. Nie raz uratował mi skórę przed takimi potworami jak alpy, bruxy, kikimory itp. dając czas na naładowanie ataku specjalnego. Użyłem go w szpitalu kiedy mi zostało kilka punktów HP a zostałem tylko ja i Komtur Zakonu. Jeden od niego i wczytanie gry. Naładowałem cios, ogłuszenie piękny finisher. Co ciekawe tego znaku w ogóle nie rozwijałem nie licząc talentu przedłużającego działanie o 1 sekundę.
- Yrden (3 poziom) - drugi najprzydatniejszy znak. 3 poziom wykupiony już na początku IV Aktu zanim poszedłem ratować Alvina od ducha - pokerzysty. Nie raz jest tak że wejdzie osłabienie, zatrucie lub ból a wtedy walka jest znacznie łatwiejsza. Przed akcją w kryjówce Salamandry w zakazanej dzielnicy postawiłem ten znak i dwaj wojownicy złapali ból to wykończenie ich to już formalność. Maga odstraszyłem grupowym. Świetnie się też sprawdzał przy upiorach i kościogłowach (ból, zatrucie + krwawienie od stylu silnego i mało który mnie trafił)
- Igni - w ogóle nie używany chyba że do rozpalania ognisk, ale tylko do tego. Nie rozwijany prawie do końca gry. Ulepszyłem go na 3 poziom dopiero w epilogu przed wkroczeniem do komnat Wielkiego Mistrza. I tak mało co robił tym małpoludom i Wielkiemu Mistrzowi.
- Heliotrop (1 poziom) - to chyba jakiś żart. Do niczego się nie przydaje. Jest napisane "użycie Heliotropu gasi ogień w przypadku podpalenia". Bzdura. Jak niby mam użyć znaku skoro Geralt się pali. Podpalenie blokuje możliwość używania znaków. W zakazanej dzielnicy użyłem go 1 raz mając nadzieję że mnie ochroni przed podpaleniem, ale gdzie tam mag nie dość że mnie podpalił to jeszcze przyzwał Ifryta + 2 wojowników = śmierć. Drugi raz użyłem go gdy walczyłem z południcą bo co chwila mnie oślepiała, ale też nic to nie dało. W dodatku działa na takiej samej zasadzie co Quen, czyli wyłącza się gdy Geralt zaatakuje. Z tym wyjątkiem że Quen daje czasową nietykalność i czas na naładowanie ciosu specjalnego i w tym przypadku jest nieporównywalnie lepszy. Mając na sobie Heliotrop i tak dostaniesz baty. To już lepszy byłby tu Aksji. Jednak wiem że to niemożliwe ponieważ wtedy Quen by musiał powrócić do swojej starej wersji. Ten znak jest nominowany do nagrody na najgorszy i najbardziej nieprzydatny znak w grze.
Konkludując ważniejsza jest siła, wytrzymałość i zręczność. Gdybyś rozwijał tylko samą inteligencję i zręczność to miałbyś bardzo trudno bo miałbyś bardzo mało hp i np. Wielki Mistrz czy kościej miałby cię na 1 hita. Jakbyś rozwijał inteligencję i wytrzymałość to wtedy prawie każdy cię trafi. Czyli mniej więcej wychodzi na to samo. Zastanawiam się czy jest sens rozwijać na maxa Quen (oczywiście z wzmocnieniami) wtedy to możesz w kilka sekund odjąć 50% hp przeciwnika co w przypadku de Aldersberga czy Króla Gonu jest bardzo dużą liczbą. Igni na maxa też nie ma sensu bo i tak małe obrażenia zadaje co w przypadku dużej regeneracji wampirów i trupojadów na nic się mnie zda. Aard na 5 poziomie też bez sensu. Nie wiem czy ogłuszyłbyś przeciwnika mającego prawie całe hp. A żeby zbić hp do jakiegoś rozsądnego poziomu trzebaby mieć style na co najmniej 3 poziomie. Moim zdaniem w przypadku FCR ścieżka maga się nie sprawdzi. No i nie zapominaj o tym że Igni ma tylko kąt rażenia 60', nawet na 5 poziomie. Moim zdaniem znaki w FCR są dość słabe nie licząc Quena i Yrdena więc walka wiedźminem magiem może być z góry skazana na niepowodzenie.
Jak chcesz dopakować ile się da w style walki to ci zabraknie talentów na rozwijanie chociaż jednego znaku na maxa. Spójrz na mój przykład. Najbardziej brakowało mi złotych talentów, a srebrne upakowałem w znaki bo nie miałem już co z nimi robić.
Nie mówiąc już o tym że na maxa nigdy nie rozwiniesz wszystkich stylów walki.
Ale się rozpisałem. Szacun dla tego komu chciało się to wszystko czytać.
