Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    WIEDŹMIN GRA PRZYGODOWA
  • FABUŁA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
  • ROZGRYWKA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 MODY (WIEDŹMIN) MODY (WIEDŹMIN 2) MODY (WIEDŹMIN 3)
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 (PC) WIEDŹMIN 2 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (PC) WIEDŹMIN 3 (PLAYSTATION) WIEDŹMIN 3 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (SWITCH)
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
WIEDŹMIN GRA PRZYGODOWA
Menu

Register

W1 vs W2

+
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • …

    Go to page

  • 12
Next
First Prev 7 of 12

Go to page

Next Last
Nars

Nars

Moderator
#121
Jan 7, 2012
Nick, ależ kolega powyżej ma sporo racji odnośnie przeniesienia niektórych akcentów. Dla mnie jest to skręt na zachód, raczej, niż amerykanizacja. Faktem jest, że sprawy "urosły" do zachodnich standardów, większy rozmach fabularny (wielka polityka), mniejsza zadziora w designie (w jedynce były "brzydkie" elfy, ubrane w typowo góralskie strój, by daleko nie szukać), wielcy wrogowie Keiran, Draug, Smok), niemal całkowite odcięcie się od ludowych ballad, legend, Quick Time Event'y itp.

Nie twierdzę, że z Wiedźmina 2 zrobił się standardowy zachodni erpeg. Widać jednak, że Redzi grę stworzyli nieco bardziej przystępną dla zachodniego odbiorcy.

Co do tego linka, to panowie i pani, podniecają się tym wszystkim co jest sztandarowe dla serii od czasów W1, czyli szary świat, mniejsze zło, brutalność brak złej i dobrej drogi.
 
Swooneb

Swooneb

Mentor
#122
Jan 7, 2012
A teraz ja się podziele moimi przemysleniami dotyczacymi roznic pomiedzy pierwsza i druga czescia ;p

Moim zdaniem w pierwszej czesci gracz mial zobaczyć tą intymną częśc Geralta, jego uczucia, i marzenia związane np z tym że chciałby mieć dziecko, ale niestety wiedźmin nie nadaje się na ojca, i nie ma sensu robić sobie nadziei. Gdyby dwójka była skupiona wciąż na tej sferze Geralta, to moglibyśmy odczuć poczucie powtarzalności, może właśnie tego chcieli uniknąć REDzi pisząc fabułę do zabójców królów. Tam się skupialiśmy na podejmowaniu decyzji, które bezpośrednio nas nie dotyczą, np
gracz w zależności od tego jak ma wykształconą moralność, pozwalał wieśniakom zrobić z księciem co chcieli, bądź uratować go przed ich gniewem, albo czy sluchajac tego co mowi Iorveth gdy prowadzilismy go na arke skazancow, by nia odplynac, czy go popieralismy, czy moze traktowalismy jako kogos kto sie pogubil w swojej checi zemsty, podobnie jesli chodzi o roche'a
, moze REDzi zagęścili tą atmosfere, po to żebyśmy mogli czasem od niej odpocząć w trójce i mieć z tego satysfakcje, tak jak to miało miejsce w 4 rozdziale pierwszej części. A taka oaza wśród tej wszędobylskiej wojny pozwoliłaby nam poczuć dlaczego geralt tak tęskni za spokojem. Może właśnie dlatego muzyka była zupełnie w innych klimatach niż ta z jedynki, bo gdzie mielibyśmy posłuchać melodii typu "Brzeg" w drugiej części? Nie było właściwie miejsca na całkowite wyciszenie się. Myślę, że muzyka będzie dobierana do 3 części w zależności od charakteru lokacji, i w zależności od fabuły, która pewnie będzie teraz rozdarta między dobrem Geralta, i jego spokojem, a wojną w którą chcąc czy nie chcąc jest wplątany. Chciałbym żeby można fabułe poprowadzić tak, że np olewamy w pewnym momencie wojnę, wszystko idzie sie pieprzyć przez to że gdzieś nas zabrakło, wybieramy wojnę i tracimy kogoś który miał już tego dość, i jakieś inne opcje np, wybraliśmy wojne, ktostam nam uciekl, myslimy juz ze to malo istotne, a okazuje sie ze przez to walka juz jest beznadziejna, a przeciez juz stracilismy tych ktorzy mieli dosc tej wojny i zostalismy sami, z podwojnymi wyrzutami sumienia, moim zdaniem naprawde mozna fajnie rozwinac fabule.
 
enotsen

enotsen

Forum veteran
#123
Jan 7, 2012
Narsereg, ja ujmę to inaczej - to nie akcenty się zmieniły, a sposób ich pokazania (są ładniejsze, bo grafika jest lepsza). Wciąż pozostało to co było - elfy narkomani, pijacy i mordercy w łachmanach; przaśni wieśniacy; pokrętne cwaniaczki i moczymordy; inni, bo ładniejsi artystycznie (dzięki nowej technologii), ale wciąż tacy jak w W1. Lokacje są przepiękne artystycznie, jednak wciąż to ta sama szarość, tylko inaczej podana.
Wielcy wrogowie - W1 był Dagon czy królowa - wrogowie urośli artystycznie, ale skala pozostała. To jest ten sam świat, tylko wykonany w innej technologii, tu ciągle jest "duch" Sapkowskiego i W1. Jest szybsze tempo, bo historia jest inna i ona niejako wymusza przyspieszenie, są i mniejsze lokacje (co uważam za największą wadę W2, gdyż robią one wrażenie jakby "wszystko" było zbyt blisko siebie), ale zapewniam, iż na zachodzie były głosy, że są one zbyt rozległe (sic!) Osobiści sądzę, że rozmiar lokacji, to raczej kwestie finansowe i związane z nimi terminowe, niż rzeczywisty trend "prozachodni".

Owszem zmiany "pod zachód" nastąpiły i maja dwa aspekty:

1. związane z konsolami i aspektami konsolizacji gry, jednakże nie ma co dramatyzować - są to zmiany z tego punktu widzenia konieczne i choć mi (zatwardziałemu PCtowcowi) nie do końca po myśli, to jednak nie psują całości i mimo pewnej niedogodności nie ma co szat drzeć.

2. zmiany które nazwę zbiorczo, zamianami "Szymany - Flotsam", a związane jak sądzę z tym co napisałeś; jednak czy są one aż tak znaczące - śmiem wątpić.

Co do materiału jaki linkowałem; przytoczę jedynie znamienne - oni nas nie potrzebują.
 
Nars

Nars

Moderator
#124
Jan 7, 2012
nickstone said:
Narsereg, ja ujmę to inaczej - to nie akcenty się zmieniły, a sposób ich pokazania (są ładniejsze, bo grafika jest lepsza). Wciąż pozostało to co było - elfy narkomani, pijacy i mordercy w łachmanach; przaśni wieśniacy; pokrętne cwaniaczki i moczymordy; inni, bo ładniejsi artystycznie (dzięki nowej technologii), ale wciąż tacy jak w W1. Lokacje są przepiękne artystycznie, jednak wciąż to ta sama szarość, tylko inaczej podana.
Click to expand...
Ja się artyzmu lokacji, brońcie bogowie nie czepiam. Nie rozumiem, też tego całego narzekania na kolorystykę, która jest świetna. Generalnie nie mam absolutnie nic do zarzucenia grafice. Czepiam się niekonsekwencji względem projektowania elfów choćby. Nikt mi nie wmówi, że te z dwójki wyglądają tak jak te z jedynki z tą różnicą, że wypiękniały, bo grafika lepsza... To się kupy nie trzyma przecież. Zaraz po konferencji CDPR na której po raz pierwszy pokazano Wiedźmina 2, był wywiad z którymś z głównych designerów. Ktoś go pociągnął za język i ten się wygadał, że w trakcie produkcji padła decyzja o odejściu od wizji "brzydkich elfów", z którą on osobiście nie do końca się zgadza.

nickstone said:
Wielcy wrogowie - W1 był Dagona czy królowa - wrogowie urośli artystycznie, ale skala pozostała. To jest ten sam świat, tylko wykonany w innej technologii, tu ciągle jest "duch" Sapkowskiego i W1. Jest szybsze tempo, bo historia jest inna i ona niejako wymusza przyspieszenie, są i mniejsze lokacje (co uważam za największą wadę W2, gdyż robią one wrażenie jakby "wszystko" było zbyt blisko siebie), ale zapewniam, iż na zachodzie były głosy, że są one zbyt rozległe (sic!) Osobiści sądzę, że rozmiar lokacji, to raczej kwestie finansowe i związane z nimi terminowe, niż rzeczywisty trend "prozachodni".
Click to expand...
Nie przyczepiłem się do wielkości lokacji, póki co, są dla mnie jak najbardziej odpowiednie, jest ich zwyczajnie za mało. :] Duch Sapkowskiego oczywiście jest, chyba najbardziej widoczny w cudnych dialogach. Wracając do przeciwników, to wymieniłeś dwóch, występujących w epizodach, a nie będących bosem danego aktu. Mi brakuje rustykalności (Binduga, to marna namiastka wioski). Nie daje znaku równości między rustykalnością a słowiańskością, ale ten element jest na pewno ważną składową. Brakuje mi legend, ballad, parafraz, odniesień niekoniecznie do Pudziana, (choć była niczego sobie :])a bardziej do polskiego romantyzmu. Mały człowiek vs dzika i złowroga Matka Natura. Taki etap "chłopski" ma jeszcze inną ważną funkcję, uspokojenia akcji, "podomykania" pewnych fabularnych niuansów, ma zwiększać napięcie, przed Grande Finale historii. Tak tak, ma być opisem homeryckim dla fabuły.

Oczywiście te odczucia są stricte subiektywne, racja jest mojsza niż Twojsza itd.

nickstone said:
Co do materiału jaki linkowałem; przytoczę jedynie znamienne - oni nas nie potrzebują.
Click to expand...
To pokazuje jedynie jak niewiele Amerykanie wiedzą o naszym rynku.
 
K

kismajes

Rookie
#125
Jan 7, 2012
nickstone said:
Już wcześniej, stawiano tu jako zarzut wobec W2 jego "amerykanizację", a teraz jak widzę trend ten powiela Kolega Kismajes, powołując na dowód, już nie tylko własne imaginacje, ale nawet artykuł w gazecie ... francuskiej
Czy jest gdzieś granica absurdu i wymyślactwa. Gra ma swoje wady i po jaką cholerę na siłę wymyślać jej kolejne, a już ładowanie w miejsce paszczy wilka gemby wuja Sama, zakrawa na brak choćby śladowych resztek obiektywizmu.

Zamiast wymyślać dziwne teorie i szukać co sądzą Francuzi, czy kto tam jeszcze, może lepiej sprawdzić u źródła (od 34:00 do końca)
Click to expand...
No tak, ale ja znam francuski i widziałem filmik, o którym wspomniałem. To nie była gazeta. I zarzut tam tyczył się konkretnie muzyki, że woleli tę z pierwszej części, bo miała więcej akcentów wschodnioeuropejskich, w dwójce zaś jest bardziej epicka i jak to ujęli "skuteczna" (co jest prawdą, chociaż nie obwiniam za to twórców muzyki, bo oni stworzyli muzykę doskonale odzwierciedlającą wygląd gry). Więc nie mów, że zmyślam, proszę. Poza tym nie "wszystko co amerykańskie jest złe". Nie przypisuj mi słów, których nie powiedziałem, bo to jest zwyczajnie poniżej poziomu jakiejkolwiek dyskusji. Napisałem co mam na myśli poprzez "słowiańskość" i "amerykanizację" - w moim poście nie były one pustymi słowami, a jedynie skrótami myślowymi odnośnie problemu o jakim wspomniałem. Poza tym zarzut ten odnosi się tylko do Wiedźmina, bo takie rozwiązanie IMO się tutaj absolutnie nie sprawdza. Inna sprawa z takim Bulletstormem, gdzie klimat jest fenomenalny i nie wyobrażam sobie tej produkcji bez tego przepychu znanego z takich dzieł jak Duke Nukem, Szklana Pułapka itd.
 
enotsen

enotsen

Forum veteran
#126
Jan 7, 2012
@Narserg
Nic wmawiać Ci nie zamierzam, ale zwróć uwagę, iż elfy W1 i W2, to te same elfy (nie takie same). Tak te z W2 są ładniejsze, ale to ciągle prześladowani partyzanci, mordercy, mieszkańcy getta i pijacy oraz narkomani - tu nic się nie zmieniło (no może za wyjątkiem tego, że w W1 noszą ładne zbroje w końcówce, a w W2 pomykają w "waciakach" ;) ). Wykazywanie radykalnych zmian jedynie na podstawie wyglądu postaci uważam za przesadzone.

... a w jednym z pamiętników deva było, iż elfy pozostają jakie były (na przykładzie Iorveta - bez zbroi, pokancerowany, odarty z piękna itd.).

Królową Kikimor i Dagona można spokojnie uznać za bossów aktu, no chyba, że za takiego nie uznamy Kejrana.

Tu nie o racje chodzi, a raczej o to, iż Tobie brakuje chyba czegoś na kształt IV aktu W1 i ... nie tylko Tobie, ale trudno aby powtarzano ten sam "numer" w każdej części, a i fabuła W2 nie bardzo po temu. Cóż, zobaczymy co będzie dalej.

Gra pozostała jaka była, z ta różnicą, że przeszła z opowiadań w sagę z wszystkimi tego "konsekwencjami".



@Kismajes
Przyznaje się do błędu - zamiast gazecie winno być powtórzone dosłownie - recenzji i tu moje błędy się kończą, a zaczynają Twoje.

Kismajes said:
Jest zbyt amerykańsko, klasycznie, zbyt "trendy" (choćby po tym względem, że prolog wygląda jak Assassins Creed).
Click to expand...


Prolog wygląda świetnie, i tak samo mu po drodze do AC, jak do W1 (ostra jatka na zamku i dramatyczne wydarzenia otwierające historię, to doprawdy nie jest domena amerykanów)

Kismajes said:
- Stonowanie kolorów, realizm scenerii. Nie rozumiem dlaczego w dwójce z tego zrezygnowano na rzecz typowego wyglądu fantasy. Przecież właśnie to była rzecz, która odróżniała zupełnie Wiedźmina od reszty RPG i sprawiała, że zostaje w pamięci. Bo dla amerykańskich graczy jest to orientalne, a dla nas to coś, co być może i widzimy za oknem, ale nie znamy tego z gier.
Click to expand...
Od innych RPG W1 odróżniało znacznie więcej rzeczy i sprowadzanie tej różnicy do tego co piszesz, to jak stwierdził francuski król dyplomatów "To gorzej niż zbrodnia, to błąd"


Kismajes said:
W dwójce zaś Geralt wygląda bardziej jak jakiś zwykły napakowany amerykański heros, walka przypoina (pod względem wizualnym, rozgrywkowo mi odpowiada) tę z Batmana. Niby potężna i fajna, ale taka... Może to tylko moje wrażenie, ale tak czuje.
Click to expand...
Jednym wszystko kojarzy się z seksem, a innym jak widać z USA. W Twoim przypadku przybiera to jak widać dość dziwne formy, ale generalnie można ując to tak - jak nie swojskie to amerykańskie.

Jako żywo w W2 żadnej "amerykanizacji" nie uświadczysz i to mówią sami amerykanie w linkowanym materiale (podkreślając odmienność W2 od ich rodzimych produkcji i jego wschodnioeuropejskie korzenie, które mają być właśnie jedną z przyczyn tej odmienności - w skrócie).


Kismajes said:
Poza tym nie "wszystko co amerykańskie jest złe". Nie przypisuj mi słów, których nie powiedziałem, bo to jest zwyczajnie poniżej poziomu jakiejkolwiek dyskusji.
Click to expand...
Proponuje przeczytać jeszcze raz mój post jaki zacytowałeś i zastosować drugie z cytowanych wyżej zdań do siebie.

I kończąc; Czy ty naprawdę uważasz, że W2 ma jakieś braki w kwestii ujęcia rasizmu, sadyzmu, "buractwa", skąpstwa i absolutnego braku altruizmu ?
 
M

Maciekw.132

Mentor
#127
Jan 7, 2012
Tak się zastanawiam ile osób, które piszą, że Wiedźmin 2 jest bardziej amerykański od części pierwszej, było chociaż raz w USA, albo mają tam jakąś rodzinę/znajomych. 10%? a może 1%? Uleganie stereotypom, to głupota.
 
E

Eri94_user70

Forum veteran
#128
Jan 7, 2012
@up
Tu nie trzeba wcale wyjazdu do USA, by dostrzec co to jest ta amerykanizacja. Tak się składa, że popkultura zza oceanu otacza nas zewsząd nawet tu w Polsce.
 
M

Maciekw.132

Mentor
#129
Jan 7, 2012
@up
I wyrabianie sobie opinii o Ameryce na podstawie filmów z Hollywood jest OK?
 
E

Eri94_user70

Forum veteran
#130
Jan 7, 2012
Nie chodzi o opinie o amerykanach, a o pewną amerykanizacje/mcdonaldyzacje branży rozrywkowej, czyli tak w skrócie czynienie rozrywki łatwą, przystępną, efekciarską, dostępną i zrozumiałą(czyli siłą rzeczy spłyconą) dla jak największej masy ludzi. Na przykładzie filmu, porównaj sobie prąd kina moralnego niepokoju z tym co serwuje nam się w kinach. I tym jak ta amerykańska papka(która zapewnia dobrą sprzedaż biletów) wpłynęła na polskie kino(nawał kretyńskich komedii romantycznych). Oczywiście sprawa jest znacznie bardziej złożona niż ja to opisuje w możliwie krótkim poście.
 
enotsen

enotsen

Forum veteran
#131
Feb 14, 2012
Może nie do końca w temacie, ale przyjmijmy (Szanowni Moderatorzy), że jakiś związek jest ;)

Swego czasu, przewaliła się przez forum debata tycząca koloru włosów wiedźmina, a mianowicie - iż są one zbyt siwe.
Niedawno, znalazłem pewnego screena, który wydał mi się w tym kontekście interesującym


Po lewej z uber ; po prawej ze zwykłym anti aliasingiem
 
K

Kai3Man

Senior user
#132
Feb 14, 2012
Fabuły prawie równe, w jedynce więcej moralnych i mistycznych konfabulacji, a w dwójce zawiłości politycznej.

Klimat jedynki, niestety przeważa :p

Potwory z jedynki, bardziej różnorodne, choć w dwójce dobrze zrobiony system poznawania potworów i przez to możliwość ich eksterminacji prawie do zera

Lokacje o ile ze względu na mocniejszy silnik to ładniej zrobione w dwójce, ale za to pomysły i różnorodność są za jedynką (ach gdzie te Odmęty)

System walki no dobra, dwójka górą.

Alchemia w dwójce, to porażka.

Znaki w dwójce lepiej rozwiązane, choć Heliotrop czyni megamaga i żal mi jedynkowego eliksiru...

Ogólnie techniczne gamefejsy i inne technikalia lepsze w dwójce

Inne, dodam romanse na rzecz jedynki, w dwójce to zwykłe chędożenie, cóż tego, że filmowe? A do tego tony smaczków, niespodzianek i więcej humoru w jedynce. Pani z Jeziora, najładniejszy tyłek Temerii, Driada, nigdy nie rozwiązane Opary Gonu, sposób na Harvalla itd. itp. etc.

Najdziwniejszym dla mnie jest, że nie chcę porównywać tych gier w sumie, są... inne. Widać, że nacisk jest na innne elementy gry, a sposoby narracji od razu wskazują zmiany w ekipie. Gdyby tak, na spokojnie zebrać wszystkie plusy do jednego wora, zniwelować minusy z drugiego wora, dokończyć niedoróbki z trzeciego wora, to wyszłaby taka Gra, że aż się boję...
 
K

kalif94

Senior user
#133
Feb 16, 2012
Podpisuję się pod kolegą wyżej choć szczerze powiedziawszy mi brakuję trochę zmiany stylu walki (kilku moim znajomym też ) . Style mogli by połączyć z walką zręcznościową z W2 to by była walka jednocześnie zręcznościowa i strategiczna :)
 
H

hatlesscreature

Rookie
#134
Feb 19, 2012
Jedynka ma zdecydowanie lepszy klimat i alhemię (było dużo myślenia o napojach i dodatkowyh suspancjach), a co do reszty to ja sam nawet nie jestem pewny, serio.
No i brakuje mi stylu gryfa, to było coś na co się dułgo przyzwyczajałem w jedynce i w dwójce mi po prostu brakuje.
 
U

username_3236470

Rookie
#135
Feb 25, 2012
Mój komentarz: http://www.youtube.com/watch?v=e6uVeCzUhw0
 
enotsen

enotsen

Forum veteran
#136
Feb 25, 2012
MultiMindman said:
Mój komentarz: http://www.youtube.com/watch?v=e6uVeCzUhw0
Click to expand...
A to mój, komentarz na komentarz:
http://www.youtube.com/watch?v=g2AKB7g3hr0
 
I

INCE.602

Senior user
#137
Feb 26, 2012
Postanowiłem że podczas ferii odświeżyć sobie W1 i W2.Dzisiaj skończyłem W2 i chciałbym przedstawić wam moje spojrzenie na te dwie części.

Fabuła
Między fabułą są wielkie różnice,W1 miał o wiele dłuższą rozgrywkę i bardziej wiedźmińskie zadania(oczywiście nie twierdzą że w W2 tego nie ma),W2 powala swoją nieliniowością i ograniczeniem zadań typu idź,przynieś,pokonaj(nawet zlecenia na potwory nie polegają już tylko na pokonaniu i przyniesieniu odpowiednich ilości organów potworów)ale jest dla mnie za bardzo polityczny.
Klimat
Mówcie co chcecie W1 ma sto razy lepszy klimat niż "dwójka",w W1 czasem można odetchnąć od od głównego wątku fabularnego pochodząc np.po polach lub po bagnach a w W2 nie daje takich możliwości.
Postacie
W tej konkurencji W1 przegrywa i to znacznie.W1 nie ma takich charyzmatycznych postaci jak Roche czy Iorweth po prostu nie ma.
Potwory
Tutaj większe pole rozmachu mamy w "jedynce" gdzie w niektórych lokacjach aż roi się od potworów a w W2 mamy duże ograniczenie tego czego w świecie wiedźmińskim po prostu ma byt.
Lokacje
Szczerze powiedziawszy bardziej pasują mi te w W2 choć jest ich mniej w przeciwieństwie do "jedynki",są różnorodne i piękniejsze choć wiadomo że REDEngine ma większe pole rozmachu i mniej ograniczeń niż Aurora.Lokoacje W1 nie były złe ale nie były aż tak efektowne.
System walki
Tu też "dwójka" nie ma konkurencji,jest bardziej rozbudowania i bardziej strategiczna niż ta w W1.
Alchemia
W1 nie ma konkurencji bo mówiąc szczerze Redzi skopali robotę w "dwójce".Dla mnie jedynym ważnym eliksirem była Jaskółka i nie używałem innych poza nią (nie było problemów z walkami).
Znaki
Bardziej rozbudowane są w "dwójce" i wygrana W1 bo W1 miał znaki na dobrym poziomie ale można było się obejść tylko na Aardzie i Igni.
Ogólnie gameplay
Tu remis bo i W1 i W2 mają bardzo dobry gameplay który gracza bardzo wciąga.
Inne
W2 ma więcej zbrój,mieczy oraz paru innych rzeczy których w W1 brakowało.

Podsumowanie:
Dwie części trylogii są bardzo dobre choć nie są idealne i trzeba czekać na W3.
 
m4x1u

m4x1u

Senior user
#138
Feb 27, 2012
nocny said:
Wydaje się że takiego tematu co lepsze a co gorsze w starciu dwóch wiedźminów jeszcze nie ma. Dziwne to. Przecież taki tema to klasyka w przypadku gdy mamy kontynuację gry :) Pewnie to dla tego że już sporo czasu od premiery minęło i wielu ludzi na innych forach wyraziło swoje opinie na wszelki możliwy sposób. Ogólnie jakoś mało życia na tym forum w porównaniu do tego co było przed premierą.

EDYCJA:
Dodałem ankietę.
W pierwszym pytaniu można wybrać tylko jedną odpowiedź.
W dwóch pozostałych pytaniach można zaznaczać dowolną ilość odpowiedzi.
Click to expand...
Dobry pomysł na temat. Może jakiś RED zajrzy i wyciągnie trafne wnioski odnośnie oczekiwań graczy względem W3. Swoją drogą, gameplay i design W3 może być właśnie kompromisem rozwiązań pomiędzy W1 i W2, eklektycznie łączać najlepsze z obydwu gier poza wproadzeniem dodatkowych (innowacyjnych) elementów do serii.
 
F

Fartuess.807

Forum veteran
#139
Oct 14, 2014
No właśnie się zapowiada na to, że koniec końców najlepszym wiedźminem pozostanie jedynka.
 
  • RED Point
Reactions: Mengaard and piochu.403
Rustine

Rustine

Mentor
#140
Oct 14, 2014
Fartuess said:
No właśnie się zapowiada na to, że koniec końców najlepszym wiedźminem pozostanie jedynka.
Click to expand...
Wielkie i ogromne "nie" ode mnie.
 
  • RED Point
Reactions: maciekka09 and radkowksi
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • …

    Go to page

  • 12
Next
First Prev 7 of 12

Go to page

Next Last
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.