Vaengar said:
Wypada więc poczekać na jakiś element gameplayu z Geraltem na wyższym poziomie i osobą kontrolującą, która pokaże jak faktycznie wygląda złożoność systemu walki. Po obejrzeniu ponownie konferencji i pokazu W2, nie spodobał mi się jeden element - podświetlanie przeciwnika. Nie wygląda to moim zdaniem za dobrze, już lepszym rozwiązaniem byłby jakiś nieprzeszkadzający znacznik u stóp atakowanego, a najlepiej gdyby sprawę rozwiązać tak jak Batman: Arkham Asylum (który walkę ma rewelacyjną, choć 100% zręcznościową), gdzie wybieramy kierunek ataku, a system automatycznie kieruje nasze ruchy w stronę najbliższego wskazanego przeciwnika. Nie ma wtedy żadnych zbędnych markerów, a sytuacja walki wygląda bardziej przekonywająco.
Mam nadzieję, że ów nowy system w praktyce będzie zbliżony do tego z "AA", nieco względem tegoż rozbudowany (jest on bowiem prosty niczym konstrukcja cepa) i doprawiony kompetentnym, wymagającym SI. Co jak co, ale przełączanie pomiędzy przeciwnikami w "netoperku" zrealizowane zostało doskonale, spisuje bez zarzutu. Mimo, że całość prezentuje się niezwykle efektownie, jest dynamiczna, gracz ma pełną kontrolę nad przebiegiem starć.Fakt, że przeciwnicy zbyt wymagający nie są i jest za łatwo, (chyba że dysponują bronią palną), dlatego na "hardzie" ze starcia z grupą niemilców niejednokrotnie wychodziłem bez szwanku, ale i tak frajdy w tym było o niebo więcej niż w monotonnym klikaniu w stosownym momencie, jak to mamy w Wieśku. Nie sądzę, by jakikolwiek ssak naczelny dysponujący obiema, w pełni sprawnymi, kończynami górnymi, posiadający zdolności manualne umożliwiające wbicie gwoździa miał jakiekolwiek problemy z opanowaniem podobnego sterowania, przynajmniej podstaw. Wszak do perfekcji dochodzi się z czasem.Aktualnie męczę Wiedźmina pierwszego z uwagi na "sejwy" do importu i przyznać muszę, że o ile znaki i eliksiry nadal bawią, tak ciachanie mieczem irytuje. Układy przypisane na sztywno, żadnej możliwości ingerencji, niemożność zmiany oponenta w czasie trwania sekwencji, nasze zadanie ograniczone do klikania w określonej chwili.Co więcej mój brat, którego po długich namowach zagoniłem do lektury sagi na widok rozwiniętych sekwencji w grze powiedział, że Geralt porusza się nie jak wiedźmin, a krzyżówka samuraja z ninją puszczona na przyspieszonym filmie.Cóż, aż tak źle nie jest, ale faktycznie ruchy Geralta wyglądają chwilami komicznie.System nowy, o ile go nie skopią, daje nam więcej swobody i pełniejszą kontrolę.Możemy w każdej chwili zmienić przeciwnika, nie przerywając przy tym sekwencji, co więcej poprzez takie przełączanie między celami unikać ciosów jednocześnie samemu atakując. Można też bez ograniczeń łączyć cięcia szybkie z silnymi w dowolnych konfiguracjach, poszczególne z nich są w stanie razić więcej nieprzyjaciół, co jest naturalne. Wiadomo, że szerokim, zamaszystym siekniemy każdego, kto znajdzie się w zasięgu ostrza, odpada więc absurd w postaci odrębnego grupowego.Nikt mi nie wmówi, że stary system, mający w istocie ograniczone, bardzo skromne możliwości był lepszy. Wyglądał na dynamiczny i owszem, ale taki nie był, był statyczny, ten z Batka, choć może mniej efekciarski jest autentycznie wciągający i wyzwala spore pokłady adrenaliny.
Vaengar said:
Co do szybkości Geralta: Przeciwnicy mają mieć "przeciągniętą" animację ciosów, z czego wnioskuję że Geralt tak jakby będzie szybszy. Po prostu dla nas będzie poruszał się normalnie, kiedy dla przeciwników będzie diablo szybki.

Do tego będzie to służyć.
I to rozwiązani mi bardzo nie leży, gdyż w praktyce sprowadza się do tego co mamy w "AA". Przeciwnicy zadają sygnalizowane, pojedyncze ciosy, i są strasznie anemiczni, za grosz w tym finezji, nie wyobrażam sobie czegoś takiego w grze bazującej na sadze Sapkowskiego, której charakterystyczny element stanowią trzymające w napięciu pojedynki szermiercze.Zresztą jak już kiedyś pisałem właśnie coś takiego pokazano nam na konferencji i to, co zobaczyć mogliśmy chyba mało komu się podobało. Zwróćcie uwagę w jaki sposób atakują elfy, praktycznie za każdym razem tak samo, szerokie, powolne, choć mocne cięcie, żadnych serii, a przecież nawet "niskopoziomowcy" powinni mieć na podorędziu garnitur kilku podstawowych ciosów, jakieś uniki (odskok, doskok, turlaj się, waruj…), plus umiejętność parowania. Tymczasem nie mają nic, co można tłumaczyć zbyt wolnym czasem reakcji, czyli właśnie przeciągniętymi animacjami, a co w praktyce wyklucza jakiekolwiek AI.Za coś podobnego serdecznie podziękuję i choć z wielkim bólem to jednak nie zabulę.Walka winna być absorbująca i wymagająca zarazem, co bez należytej sztucznej inteligencji nie będzie możliwe.Jak w takim układzie wyglądałby poziom trudny? Ot, elfy są bardziej odporne, Geralt z kolei mniej, co znowuż prowadzi do idiotycznej sytuacji z jedynki, gdy jakiegoś typa powalał dopiero zestaw parudziesięciu ciosów.
Vaengar said:
...sekwencje ataków mogły by służyć najpierw do rozbicia obrony przeciwnika i potem zadania obrażeń albo zabicia. Tak to jakoś bardziej realnie wygląda.Oczywiście podstawą jest bardzo dobrze napisana SI przeciwników, żeby nie było "lania", ale wymiana ciosów. A jak będzie wymiana ciosów to będzie po pierwsze ciekawie, po drugie nie da się robić wielkich kombosów (co najwyżej 2-3 ciosy, góra 4).Co do szybkości Wiedźmina to wiadomo, że zwykli ludzie mu nie dorównują, ale nie są aż tak wolni, żeby ciosów nie sparować. Dlatego pierwszy cios prawie zawsze powinien być przez przygotowanego przeciwnika sparowany, w różnym stopniu udolnie lub nieudolnie. Jak nieudolnie to z przeciwnikiem kończymy, a jak nie to "łamiemy" go dalej.Gdzie tu taktyka? Podczas samej walki nie roztrząsa się czy lepiej zadać cios tak czy siak, ale się ten cios zadaje zanim to zrobi przeciwnik! Tyle się swego czasu (przy W1) mówiło o przygotowaniu taktycznym do walki, a tego nie było (nie było potrzebne

). Nowy system o wiele lepiej się do tego nadaje, bo podczas walki nie będzie czasu na zastanawianie się nad taktyką i (mam nadzieję) trzeba będzie pomyśleć zanim się zrobi
Ja również wolałbym coś w tym guście. Oponenci nie muszą wprawdzie padać po jednym celnym cięciu, mogą po trzech, czterech (oczywiście wiele zależy od tego jakie będą to ciosy), ale absolutnie nie powinni przyjmować kilkunastu na klatę. To samo powinno się tyczyć Geralta, który jest wprawdzie mutantem, ale nie terminatorem. Wiadomo, że im dalej w las tym nasz bohater będzie miał więcej HP, niemniej równowaga zachowana być musi.Niestety zapowiedź przeciąganych animacji, a także info odnośnie niemożności sparowania pierwszego z ataków Geralta, co ma rzekomo oddawać krótszy czas reakcji wiedźmina pogłębiają me obawy odnośnie tego, że sztucznej inteligencji, podobnie jak w jedynce nie będzie, a jeśli nawet, będzie mocno upośledzona, co na jedno wychodzi.Co znamienne, nikt z samej ekipy nie raczył się wypowiedzieć w tej kwestii, podobnie zresztą jest w przypadku nowego systemu dialogów.Mam nadzieję, że to milczenie spowodowane jest wyłącznie natłokiem zajęć i nie stanowi niemego potwierdzenia. Przydałoby się tu jakiegoś RED’a przytargać, choćby za wąsy.