No tak co prawda to prawda... Ciri ( nawiązanie do sagi...), a przecież to taka młoda dziewczyna... Jak ćwiczyła w Kaer Morhen, to w późniejszym terminie jak z kimś walczyła było opisane, że wszystkie uniki piruety ciosy itp. były zadane jakby same, czyli wszystko miała wyuczone na pamięć... A co dopiero taki Geralt? Gdy on parę lub parędziesiąt dobrych lat przećwiczył... To co on za uniki i z jaką precyzją powinien robić...
Za to możemy zgadywać podtytuł trzeciej części Moja propozycja:
A tak na serio: mnie jakoś turlanie specjalnie nie przeszkadza, ale mam nadzieję, że do przewrotów dojdą jeszcze z 2-3 animacje uników (np. odskok, piruet i salto), oraz zwykłe uchylanie się od ciosu.
MM360 potwierdził, że przeciwnicy nie będą się turllować... ,)tylko wiedźmini posiedli tego skilla, turlnąć się nie wypieprzając o własne nogi i sprzęt na plecach...Co więcej: wiedźmini mają opanowana walkę na ślepo, walkę na głucho, walkę na łyso, przyrządzanie zupek chińskich oraz jednoczesne chodzenie i żucie tytoniu. Bardziej doświadczeni żują gumę arabską i kopią tyłki.Ponadto Geralt potrafi, nie przerywając dialogu, podrapać się po dupie®.
Tajemna sztuka wiedźmińskich przewrotów, jest tak tajemna, że opanować ją zdołał tylko jeden wiedźmin w całym wiedźmińskim świecie. Pal licho, że uniki chwilami wyglądają kuriozalnie, ale zamaskowani asasyni, z których jeden nieomal zaciukał Geralta w outro W1, a którzy nie potrafią nawet się przerollować po podłożu, słowem nie potrafią stosować jedynej w grze formy uniku to już kuriozum kuriozów. Ja rozumiem, że tylko Geralt może unikać ciosów, żeby przypadkiem przeciętnemu "każualowi" walka nie sprawiła nadmiernych problemów, tak?
sonofLoki said:
Sądzę, że inni przeciwnicy by nie przyćmiewać uber-kozackiej umiejętności wiedźmaka będę uzywali zasłon dymnych, zapadni i sieci tunelów by skutecznie unikać ciosów zadawanych przez ww. mistrza tajemnej sztuki wykonywania przewrotów w kierunkach wszelakich.
Sztuki shinobi zastosowanie w wiedźmińskim uniwersum jedynym remedium na unikalną w skali wszechświata, niemożliwą do skopiowania technikę turlu, turlu. A królobójcy miast się rollować będą lewitować.Ech... Coraz mi tęskniej do systemu walki z W1.
Aj, nic nie rozumiecie. Geralt po prostu opanował turlanie się do perfekcji. Dlatego gdy wykonuje swój majstersztykowy unik wprawia przeciwników w osłupienie do tego stopnia, że jeśli jakiś cudem przeżyje to przekazuje wieść dalej i inni starają się nieskutecznie usprawnić techniki wiedźmina. Spowodowało to zapewne wiele przypadkowych śmierci, gdyż jak donosi "Dziennik Temerski" były przypadki śmiertelne (wturlanie się w gorącą smołę, czy tez sturlanie się z klifu). Znaleziono też elfie i krasnoludzkie ciała z przetartymi barkami, biodrami i łokciami, co świadczy o tym, że i starsze ludy starały się opanować tę technikę. Także jak widzicie, mamy jedyną, niepowtarzalną wręcz okazje kierować mistrzem wykonywania uników w sposób rollowany w kierunkach dowolnych.
Śmiejcie się, śmiejcieA teraz otwórzcie szafę, załóżcie zbroję, weźcie swój komplet mieczy na plecy i spróbujcie zrobić przewrót Wtedy może nabierzecie szacunku do Geralta i jego ponadludzkich zdolności turlania się w pełnym uzbrojeniu
Nie przesadzaj, to nie płytówka. Co ona tam ma na sobie? Koszulkę kolczą, waciak, skórznie, no co prawda ten pendent z torbą i dwiema pochwami na plecach może przeszkadzać. Ale jak sam zauważyłeś, Geralt ma ponadludzkie zdolności. W końcu to wiedźmin
Nie przesadzaj, to nie płytówka. Co ona tam ma na sobie? Koszulkę kolczą, waciak, skórznie, no co prawda ten pendent z torbą i dwiema pochwami na plecach może przeszkadzać. Ale jak sam zauważyłeś, Geralt ma ponadludzkie zdolności. W końcu to wiedźmin
A królobójcy to niby co? Pies? Sroce spod ogona wypadli? Tyż mają nadludzkie zdolności i nawet przebijają w tym Geralta, jak widzimy w outro jedynki, a tu nic. Nawet przewrotu nie dostaną? Nic a nic, choćby tyci, tyci?Chyba, że faktycznie będą lewitować i te tunele kopać. Wtedy to co innego. Bo jeśli nie, to cały ten przewrót kompletnie nie ma sensu, bo jak to tak? Tylko jeden człowiek, no niezupełnie człowiek, ale mniejsza z tym, opanował sztukę uniku, on jako jedyny potrafi zejść szybciutko z linii ciosu? Nikt inny dotąd na to nie wpadł? Tyle lat się po łbach piorą i żadna idea im do tych durnych baniaków nie wpadła?Chociaż to pewno dlatego, że po łbach właśnie, za mocną leją i stąd ten brak inwencji. Wychodzi na to, że pojedynki z użyciem broni białej zawsze wygrywa ten, który pierwszy wyprowadzi cios, bo przecież nie można chybić w cel, który nie wie co to unik, wystarczy stać dokładnie naprzeciw delikwenta i po sprawie. Phi! Banalna ta szermierka.
Królobójca z outra W1, który raczej wspomnianego "sportowca" nie przypomina, powinien przynajmniej dorównywać Geraltowi umiejętnościami bojowymi, włączając w to mocarne turlanie. A "ten z łychą" (ignorant ze mnie) na pewno ma jakiegoś asa w rękawie, dzięki któremu zaskoczy wiedźmina wpół przewrotu...
To oczywiste, że tylko Geralt będzie umiał rollować. A to dlatego, że tajemniczy zabójcy na ten widok będą rotflować... Proste.Oczyma wyobraźni widziałem już pojedynek Geralta z zabójcą wiedźminem/niewiedźminem. Gracz rozpędza się żeby zadać cios z doskoku, ale przeciwnik reaguje na to (ta legendarna już SI zobowiązuje) i wykonuje unik, jedyną dostępną animację, zaczyna turlać się w swoje prawo. Natomiast gracz tak naprawdę markujący atak z doskoku (licząc na użycie przez SI bloku) odturluje się w swoje prawo żeby zadać zdradziecki cios z boku.W ten sposób otrzymujemy symulację układu podwójnego gwiazd
Z tego co pamiętam on miał bezrękawnik, więc twoja teoria legła w gruzach ;]Nie jestem pewien czy SI poradzą sobie z tą trudną sztuką, szczególnie patrząc na ich obecny poziom inteligencjiA tak na poważnie, ciekawa byłaby możliwość salta nad przeciwnikiem (jak w W1) i zadania mu śmiertelnego ciosu w plecy. Oczywiście część przeciwników mogłaby nam ranić Geralta "w locie"
Geralt by przygotowywał się do wykonania salta a tutaj sztych prosto w d... no sami wiecie gdzie Piruety jeszcze rozumiem i z radością bym je powitał, ale salta to już taka drobniutka przesada
To tylko jeden z przedstawicieli owej kasty. Asasyn z outra, a także ten z pierwszego przecieku, czyli tyż królobójcy, skromniejszego formatu byli i oni już uniki nie tyle stosować powinni, co wręcz muszą.Mam tylko nadzieję, że u Łychomena z kondycją cokolwiek lepiej, niż u pana Roberta, który tylko stojąc i mówiąc już niesamowicie się męczy Aż się boję, gdy pomyślę, że walka z wielkoludem polegać może na zagadaniu delikwenta na śmierć. Chociaż przy równie kulawym systemie walki, to nawet kusząca alternatywa.
sonofLoki said:
To oczywiste, że tylko Geralt będzie umiał rollować. A to dlatego, że tajemniczy zabójcy na ten widok będą rotflować... Proste.Oczyma wyobraźni widziałem już pojedynek Geralta z zabójcą wiedźminem/niewiedźminem. Gracz rozpędza się żeby zadać cios z doskoku, ale przeciwnik reaguje na to (ta legendarna już SI zobowiązuje) i wykonuje unik, jedyną dostępną animację, zaczyna turlać się w swoje prawo. Natomiast gracz tak naprawdę markujący atak z doskoku (licząc na użycie przez SI bloku) odturluje się w swoje prawo żeby zadać zdradziecki cios z boku.W ten sposób otrzymujemy symulację układu podwójnego gwiazd
Szczerze, tak właśnie być powinno. Nie, to nie sarkazm. Teraz to będzie żenua do potęgi. Królobójcy, sławetni zabójcy, maszyny do zabijania, totalni idioci niezdolni do tak prostego manewru jakim jest unik. Niech już lewitują, kopią tunele, teleportują, skaczą jak króliki. Wszystko mi jedno, jak głupio będzie to wyglądać, ale niech unikają, na litość boską, bo nic nie prezentuje się równie żałośnie, jak rzekomo genialny zabójca, który nawet odturlać się nie potrafi. W rzyci mam, co jak wygląda, tu chodzi o to, by walka była wymagająca. co mi ze zwycięstwa nad ciołkiem, który walczyć nie potrafi? To już lepiej pozwolić Geraltowi zginąć, przynajmniej nie trzeba będzie użerać się z hordami debili.Jeśli równie podstawowych umiejętności zdecydowano się nie implementować, to ja szczerze wątpię w jakiekolwiek SI, bo i po co, skoro nie ma jak go wykorzystać?Jeśli zobaczę w grze zabójcę, lub lekkozbrojnego, co to nawet uniku wykonać nie potrafi sam będę się turlał, ale ze śmiechu, choć będzie to śmiech przez łzy.
sonofLoki said:
Geralt by przygotowywał się do wykonania salta a tutaj sztych prosto w d... no sami wiecie gdzie Piruety jeszcze rozumiem i z radością bym je powitał, ale salta to już taka drobniutka przesada
Przesadą jest wprowadzenie durnego rollowania, tylko na potrzeby jednej postaci. Kto wpadł na równie niedorzeczny pomysł?Ten nowy system walki to jedna wielka improwizacja. Ktoś rzeczy nie przemyślał i robi co może, by potencjał jaki w tym elemencie drzemał zaprzepaścić.
sonofLoki said:
Piruet też może być Zresztą jakiekolwiek (w granicy zdrowego rozsądku) alternatywy dla rolla byłyby dobre (np. piruet czy odskok).
Tyle, że czegoś takiego nie ma, wiec nie. Nie może być. Poza tym jak to sobie wyobrażasz? Przeciwnicy skaczą, wykręcają piruety, a Geralt, wiedźmin fikołki stosuje? No bez jaj. To tak absurdalne, że wręcz śmieszne.
Jeszcze nic nie wiadomo. Osobiście nie mam nic przeciwko rollowania i uważam to za względnie dobre rozwiązanie (pamiętajmy, że jest jeszcze system bloków). Ale nie da się ukryć, że skoro silnik ukazuje nam swoje możliwości (a jak zauważył Eustachy, są one ogromne), to może i REDzi coś wymyślą jeśli chodzi o piruety czy odskoki.
W kwestii uników - jestem pewien, że na jednym z materiałów widziałem ładny odskok w wykonaniu nekkera (chyba to wcześniej linkowałem), więc skoro taką umiejętność posiada człekokształtny, to może i człek również.Jeśli zaś chodzi o królobójcę (tego mniejszego), to nie bardzo wyobrażam sobie żeby nie posiadał umiejętności turlania i sądzę, iż zamieszczona w tej materii odpowiedź, jest raczej skutkiem gorącego przyjęcia jakie owo turlanie otrzymało, niż rzeczywistości.