Ja się nie mogę doczekać aż pogram w Deliverance, bo walka tam zapowiada się bardzo ciekawie przez swój realizm, ale w grze takiej jak Wiedźmin akurat jeśli chodzi o walkę to trochę może to być oszukane na rzecz efektowności, bo Geralt miał swój nietypowy wiedźmiński styl walki, który trzeba jakoś odwzorować w grze, a poprawnymi ciosami się tego nie odwzoruje. Jedyny problem to zbyt dużo obrotów, ale oprócz tego jest ok (oprócz uników). Poza tym walka nie jest już tak bezmyślna jak w W1. Jest w miarę taktyczna, samemu trzeba reagować, wiedzieć kiedy zrobić unik, a kiedy zaatakować. No i wracając do realizmu - w W3 cięcia mieczem są wyprowadzane z odpowiednią pracą nóg i bioder, więc siła ciosu nie bierze się znikąd, jak często było to widoczne w W1, albo innych grach.


