Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    WIEDŹMIN GRA PRZYGODOWA
  • FABUŁA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
  • ROZGRYWKA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 MODY (WIEDŹMIN) MODY (WIEDŹMIN 2) MODY (WIEDŹMIN 3)
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 (PC) WIEDŹMIN 2 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (PC) WIEDŹMIN 3 (PLAYSTATION) WIEDŹMIN 3 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (SWITCH)
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
WIEDŹMIN
WIEDŹMIN 2
WIEDŹMIN 3
WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
Menu

Register

W3 vs W2 vs W1 [SPOILERY]

+

W3 vs W2 vs W1 [SPOILERY]

  • W3 najlepszy!

    Votes: 70 65.4%
  • W3 lepszy tylko od W2.

    Votes: 17 15.9%
  • W3 lepszy tylko od W1.

    Votes: 5 4.7%
  • Tak samo dobry jak poprzednie.

    Votes: 10 9.3%
  • W3 najgorszy!

    Votes: 4 3.7%
  • Tak samo zły jak poprzednie (cała seria jest do bani)

    Votes: 0 0.0%
  • Nie potrafię ocenić.

    Votes: 1 0.9%

  • Total voters
    107
  • 1
  • 2
Next
1 of 2

Go to page

Next Last
N

nocny.945

Forum veteran
#1
May 21, 2015
W3 vs W2 vs W1 [SPOILERY]

Taki temat był po premierze W2, więc po premierze W3 też powinien być. :)

Krótko: W3 to najlepszy z Wiedźminów. :)

1. Bardzo dobrze lub dobrze działające nowe rzeczy:
- Otwarty świat
- Konie
- Łodzie
- Nurkowanie
- Skakanie

2. Lepsze:
- Jest bardziej dopracowany technicznie już na starcie
- Bardziej dopracowana walka
- Wreszcie świetna mimika i te drobne gesty, czy spojrzenia. To robi różnicę!
- Interfejs - wreszcie o wiele bardziej przyjazny i przejrzysty; łatwość przełączania pomiędzy różnymi panelami ogólnymi, czy tymi podczas wizyty u rzemieślnika.

3. Tak samo dobre jak poprzednio:
- Klimat
- Szczegóły
- Fabuła
- Zadania
- Dizajn świata, postaci, budynków, itd.

4. Gorsze?
- Chyba nic. Ale muszę pograć więcej, to pewnie coś znajdę. :)
 
  • RED Point
Reactions: AndrewXRW
S

shasiu

Forum veteran
#2
May 21, 2015
nocny.945 said:
4. Gorsze?
Click to expand...
Zdecydowanie alchemia, przynajmniej w moim przypadku...
 
H

hellcaretaker

Senior user
#3
May 21, 2015
Lepsze jest według mnie w zasadzie wszystko (alchemia odpowiada mi bardziej, walka jest dużo lepsza, świat, poruszanie się, ekwipunek...) , ale przede wszystkim niesamowite są zadania.

Główne to w zasadzie najciekawsze i najlepiej napisane zadania z jakimi się spotkałem w RPG.
Poboczne czasami wywołują uśmiech, a czasami trwającą cały następny dzień rozkminę, czy aby na pewno to była dobra decyzja, natomiast wszystkie trzymają poziom W2 przynajmniej.

Ale stanowczo na razie największe wrażenie robią na mnie zadania główne. O ile poprzedniczki miały również bardzo ciekawą fabułę, o tyle konkretne zadania nie były aż tak dobre i zapadające w pamięć. Chyba najlepszym zadaniem w W2/W1 było "Sekrety Loc Muinne" z Edycji Rozszerzonej, a to było zadanie poboczne.

Tutaj co prawda dalej jestem na etapie bardzo początkowym, ale jak dotąd każde zadanie wywołuje u mnie emocje, zaintrygowanie i generalny opad szczęki.
 
  • RED Point
Reactions: maciekka09
S

SoundtrackToYourEscape

Senior user
#4
May 21, 2015
W1 zmiażdżył mnie klimatem i fabułą, od tamtej pory żadnej grze nie udało się tego powtórzyć, ale im dłużej gram w W3, nabieram przekonania że niedługo się to zmieni :D
 
P

pomige

Rookie
#5
May 21, 2015
Myślałem że jedynki nic nie pobije ale tak jak kolega wyżej napisał im dłużej gram tym coraz bardziej się przekonuję do wieśka trzeciego..ten świat,klimat,grafika..i ta świetna muzyka..cudo :D
 
P

pablonorieha

Rookie
#6
May 21, 2015
Mam spędzone z grą ponad 20 godzin. I na plus na pewno należy zaliczyć :
- świetne zadania główne i ich powiązanie z pobocznymi
- dużo bardziej rozbudowane zadania poboczne.
- zdecydowanie najciekawiej zaprojektowane potwory w całej serii . Dużo nowych bestii , a i występujące we wcześniej odsłonach są zmienione.
- mniejsza liniowość w porównaniu do poprzednich części
- najbardziej rozbudowany system walki
- możliwość szybkiej podróży
Na minus
- nie było jeszcze takich lokacji , które zmiażdżyły by mnie klimatem jakie miały Wyzima klasztorna czy Odmęty z jedynki ( questy z W3 biją na glowe klimatem te z poprzednich części , lokacje nie)
- system rozwoju postaci na razie mnie nie przekonuje ( bonusy dają tylko zdolności , które są aktualnie w slotach, )
- problemy techniczne (dosyć częste freezy)
 
M

maritimus

Forum veteran
#7
May 21, 2015
pablonorieha said:
Na minus
- nie było jeszcze takich lokacji , które zmiażdżyły by mnie klimatem jakie miały Wyzima klasztorna czy Odmęty z jedynki ( questy z W3 biją na glowe klimatem te z poprzednich części , lokacje nie)
Click to expand...
Bo ja wiem? Mnie całość zachwyca. Dzisiaj np. z parę minut podziwiałem domki na przedmieściach Novigradu. Obawiałem się również, że wioski w Velen będą do siebie podobne, ale nie - jednak wiele ma coś "swojego". Nie są to ogromne różnice, ale zauważalne. Szkoda, że poza questami nie ma z kim pogadać - to zadanie teraz wypełniają podsłuchiwane rozmowy (część się powtarza, ale są też "jednowioskowe").

Jedyne, co jednak wypada słabiej od W1 (ale lepiej od W2), to muzyka. A to bardzo wpływa na klimat. W "jedynce" każda lokacja miała swój przypisany kawałek (najczęściej genialny), tutaj się to zdarza, ale dużo rzadziej. Na pewno w dużej mierze wynika to z konstrukcji świata - dużo łatwiej "indywidualizować" lokacje, gdy są odrębnymi mapami, niż w otwartym świecie.

pablonorieha said:
- system rozwoju postaci na razie mnie nie przekonuje ( bonusy dają tylko zdolności , które są aktualnie w slotach, )
Click to expand...
Jest taki sobie... ale w W1 i W2 też było pod tym względem kiepsko. W tym wypadku przeciętnie = to i tak poprawa.
 
H

hellcaretaker

Senior user
#8
May 22, 2015
maritimus said:
Szkoda, że poza questami nie ma z kim pogadać - to zadanie teraz wypełniają podsłuchiwane rozmowy (część się powtarza, ale są też "jednowioskowe")
Click to expand...
Co ciekawe, rozmowy zmieniają się wraz z wykonywaniem questów czasami. Na przykład:
Po zabiciu wilkołaka (i puszczeniu wolno siostry ofiary), w tej wiosce pojawia się rozmowa, w której rozmówcy mówią o tym, że ta dziewczyna opuściła Velen, a także współczują jej śmierci siostry i szwagra
 
K

Kazak

Senior user
#9
Aug 27, 2015
Wiedźmin 1 vs 2 vs 3

No więc, jako, że trylogia się zakończyła, można by porównać wszystkie części.
Według mnie, najlepiej wypadła pierwsza część. Bardziej przypadł mi do gustu dość osobisty aspekt historii i jego "przyziemny" wymiar. Chęć zemsty na Salamandrze, która zaatakowała nasz dom, bardziej do mnie przemawia niż uganianie się za mordercą królów i Dzikim Gonem. Dodatkowo w tej części Redzi nie wywracali świata wykreowanego przez Sapkowskiego do góry nogami, jeśli już ktoś ginął to była to osoba stworzona specjalnie na potrzeby gry. W części drugiej i trzeciej masowo zaczęły być zabijane postacie pełniące ważną rolę w książkach i znikały całe kraje. Do tego sytuacja geopolityczna jaką zastajemy po skończeniu części trzeciej jest dość dziwna. Albo wygrywa Nilgaard i zajmuje całą północ, albo wygrywa Redania i w sumie robi to samo. Pomijając już fakt, że śmierć Vesemira doprowadza niejako do ostatecznego upadku Kaer Morhen i cechu Wilka. Jest to dość przykre. Jako fanowi książkowego cyklu niezbyt mi się to podoba, zmiany są chyba zbyt duże. Brakuje mi takiego wyjścia z sytuacji, które doprowadzi do przedwojennego porządku świata.

Może jeszcze coś później dopiszę, póki co zapraszam do dyskusji, bo ciekawią mnie poglądy innych osób na temat tego, która część pod względem klimatu i fabuły była najlepsza.

Edit: Ups, sprawdziłem tylko dział ze spoilerami. Sorki za dubla.
 
Last edited: Aug 27, 2015
Jawla

Jawla

Forum veteran
#10
Aug 27, 2015
Pod względem historii moim zdaniem najlepsza jest jedynka. Jest to chyba "najwiedźmińska" gra. Ale mimo to w W2 spędziłem więcej czasu. Przeszedłem grę wzdłuż i wszerz dobre kilka razy. A W3? Mocno się zajarałem tą grą, ale jak dostałem ją w ręce.. trochę się rozczarowałem. Może gdyby mój hype był mniejszy, ocena tej gry byłaby większa. Ale jest inaczej i moim zdaniem na miano najlepszej gry z trylogii nie zasługuje.

Fakt ingerencji w sagę jest dosyć problematyczny, bo teraz rodzi się pytanie - czy postacie tak czy siak skończą, jak jest to opisane w książkach, czy może Redzi piszą już własną historię. Doskonałym przykładem jest Filippa - zginie z rąk Willemera, czy może inaczej?
 
M

michapod

Senior user
#11
Aug 27, 2015
Ja osobiście także uważam pierwszego Wiedźmina za najlepszą część serii najlepszy klimat, dobra fabuła uciekająca od książek no i zdecydowanie najlepsza mechanika rozgrywki. Co do wątków fabularnych to jedynka mi bardzo pasowała , Zabójcy Królów - tu było zdecydowanie słabiej (nie leży mi to wchodzenie w politykę) ale ewentualne braki były nadrabiane bardzo dużą nieliniowością. Natomiast Dziki Gon wypadł najsłabiej bo fabuła a dokładniej wątek główny to takie ciągłe gonienie króliczka w dodatku przewidywalne i mało ciekawe, jednocześnie mamy świetnie wymyślony scenariusz zadań pobocznych które w tej części wypadają zdecydowanie najlepiej w całej trylogii.
Do tego bardzo ciekawe większe wątki pobocznej, mistrzostwem jest tu wątek Krwawego Barona i Zamach na Radowida
Niestety nie samą fabułą RPG stoi więc należy się także odnieść do mechaniki która moim skromnym zdaniem w każdej kolejnej grze była coraz gorsza i coraz uboższa (choć w Dzikim Gonie próbowano rozbudować walkę, niestety przez marne wykonanie techniczne potencjał jaki leżał w tej koncepcji nie został nawet w połowie wykorzystany).
@Kazak
Odnosząc się do twojego postu to zgodzę się z tobą, poza stwierdzeniem że REDZI wywracali świat znany z książek do góry nogami , ja bardziej odbieram to jako swoisty sposób kalkowania oryginalnej sagi, do której jak wiadomo REDZI nie dostali praw , a mimo to chcieli z niej korzystać , dlatego drugą wersję inwazji Nilfgardu na ziemie północy (wątek z gier) bardziej traktuję jako alternatywną wersję wydarzeń z książek, może głupio to zabrzmi ale pasuje mi tu koncepcja Stephena Kinga z Mrocznej Wieży istnienia wielu wersji tego samego świata które różnią się nieznacznie pomiędzy sobą .
 
Last edited: Aug 27, 2015
D

Dagorad

Senior user
#12
Aug 27, 2015
Temat rzeka... Masa spoilerów więc wszystko wrzucę w jeden duży:

Kiedy grałem w 2 wspominałem czasami, że 1 była lepsza. Kiedy grałem w 3 wspominałem czasami, że 2 była lepsza... Po części to pewnie kwestia sentymentu. Patrząc jednak na najważniejszą część dla mnie czyli fabułę w zasadzie wszystkie 3 gry mają pewne niedociągnięcia na końcu. W 1 ten cały motyw z masowymi i błyskawicznymi mutacjami, w 2 Letho czyli antagonista bez motywów, a w 3 ogólnie końcówka bez polotu i jakby robiona na szybko.

Samo zmienianie (czy raczej rozwijanie) świata w stosunku do Sagi mi nie przeszkadza, w 2 było to nawet według mnie fajne, miało ręce i nogi. Niestety kolejna inwazja Nilfgardu to według mnie pójście po linii najmniejszego oporu. W dodatku niezbyt usprawiedliwione. Wojny z Nilfgardem w końcu się w sadze skończyły nie ot tak sobie, ale raczej też z powodu zmęczenia jednej ze stron. Tymczasem w grze wychodzi na to, że Nilfgard ma nieograniczone środki i możliwości. Przydałoby się to choć trochę poruszyć, może po prostu wspomnieć, że w tej wojnie walczy mniej wojów z powodu strat poniesionych w poprzednich, że ludzie na Południu niezbyt przychylnie patrzą na wysyłanie ich na kolejną wojnę itd. Niestety więc grając w 3 miałem wrażenie, że wydarzenia wokół których kręci się świat są trochę naciągane. Z drugiej strony, w II łatwo było zauważyć, że Geraltowi brakło motywów.

Ciężko według mnie w ogóle mówić o trylogii, patrząc jednak z tej perspektywy III wypada raczej słabo, ale może dlatego że jest ostatnia. Najlepiej było chyba w II kiedy zobaczyliśmy potęgę Radowida, spiski, Zakon Płonącej Róży (który gdzieś zresztą w III zniknął) itd. Tymczasem to co dostajemy w III wygląda na zasadzie "Nilfgard nas najechał, wszystko co działo się poprzednio przestało być ważne". Gdyby teraz mieli jednak robić IV to idąc tym tokiem rozumowania musieliby pewnie walnąć jakąś inwazją z Zerikanii coby znowu wszystko wywrócić. II kończyła się według mnie poczuciem, że do czegoś to zmierza. III z kolei tak jakbyśmy trafili do ślepego zaułka. Wybory w gruncie rzeczy okazały się być albo błahe albo wynikające z mało subtelnego zadania z zabiciem Radowida wyglądającego trochę tak, jakby zostało wepchnięte właśnie po to abyśmy mogli sobie wybrać losy świata. Widząc płonące Loc Muinne widziało się efekty zmian na świecie. W III ten aspekt został potraktowany po macoszemu i to do tego stopnia, że poszczególne zagadnienia do siebie nie pasują. Np. może wygrać Nilfgard, Triss być doradczynią króla w Kovirze, a na Skellige Cerys jakimś cudem zrobić państwo rolnicze. Tymczasem ponoć jeżeli wygra Nilfgard to prowadzi kolejne podboje, jak więc zarówno Kovir i Skellige mogą zachować niepodległość? Brak tu raczej konsekwencji i w praktyce ma się poczucie właśnie, że to jest ślepa uliczka, że tego nie da się dalej pociągnąć. Że świat wiedźmina stracił jakieś możliwości rozwoju. Z tego względu według mnie nie ma trochę sensu zadawanie właśnie takich pytań jak "czy postacie tak czy siak skończą, jak jest to opisane w książkach" bo w praktyce nie wiemy nawet jak skończyła się historia w grze.

Myślę, że trylogię można było zakończyć lepiej i przez to III traci. Jeżeli przez całą grę nie mamy w zasadzie na nic wpływu, to wciskanie tego na siłę pod koniec do jednego zadania nie było według mnie konieczne. No i twórcy mogli już iść na całość z narzuceniem swojej ścieżki z poprzednich gier skoro właściwie i tak to zrobili. Oczywiście idąc trochę po łebkach czyli np. w I Geralt rozbija Salamandrę pozostając neutralnym i odczarowuje Strzyge, w II podróżuje z Rochem (wiem że to kwestia dyskusyjna, ale mi ten wątek wydaje się być bardziej wiedźmiński niż bajkowa obrona Vergen) nie angażując się jednak zbytnio w jego sprawy i w III moglibyśmy zobaczyć co nam twórcy przygotują. Tymczasem III w mojej ocenie traci pod względem bycia częścią trylogii właśnie przez to bo mam wrażenie, że twórcy chcieli niemal na siłę odciąć się od tego co było wcześniej, a nie robić kontynuację. To zresztą nie musi być nawet wina tej części a raczej tego podziału II na dwie ścieżki (w jedynce łatwo założyć, że Geralt pozostał neutralny).



Oczywiście główna linia fabularna swoją drogą, a inne wątki swoją. Wszystkie gry pod tym względem miały raczej swoje słabe i mocne strony, I starała się chyba pozostać jednak najbardziej zbliżona do Sagi. W II motyw zmuszania Geralta do wyboru jest trochę naciągany. III z kolei jest świetna jeżeli chodzi o wątek z Baronem. Wątek z Jaskrem ma swój urok choć chwilami jest niestety naciągany i jakoś mało wiedźmiński, traci też przez to, że Geralt zbyt często macha mieczem, pozostanie w obrębie miejskich intryg byłoby raczej lepsze niż rąbanie tych co staną nam na drodze. Główny wątek Skellige z kolei właściwie nie istnieje, zadania związane z Cerys są jednak fajne, z Hjalmarem niestety jest raczej czysta nawalanka i rozczarowujące starcie z gigantem.

W II i III jest według mnie za dużo nawiązań do świata współczesnego i kiepskich żartów niepasujących do klimatu, w jedynce z kolei nadmiar cytatatów prosto z Sagi.

I przegrywa z pewnością pod względem ilości potworów i siły Geralta. Hordy utopców rozwalane jednym ciosem itd. Z drugiej strony Geralt turlający się gdzie popadnie też psuje efekt.

Pod względem ekwipunku najlepsza była raczej I, kolejne części to już pójście w fantastykę na zasadzie "lud chce zbroi".
 
Last edited: Aug 27, 2015
S

shasiu

Forum veteran
#13
Aug 27, 2015
Dagorad said:
Letho czyli antagonista bez motywów
Click to expand...
Jak to bez motywów, Letho właśnie był świetnie stworzoną postacią, która posiadała jak najbardziej uzasadnione motywy, chce odbudować szkołę Żmii, którą, jak sam przyznał, traktuje jak swój dom, jedyny jaki miał, nie chcę również być traktowany jak wyrzutek nie mający wstępu do miast, oraz jakichkolwiek praw... Letho nie ma wrogiego nastawienia do Geralta, traktuje go bardziej jako jednego z "braci wiedźminów", nie chcę jego śmierci, lecz niema też zamiaru pozostać bierny w przypadku gdy Geralt będzie chciał go zabić...
Na początku gdy nic o nim nie wiadomo, w graczu jest olbrzymia chęć ucięcia mu łba, natomiast gdy wszystko się wyjaśnia, stosunek ten potrafi zmienić się o 180 stopni, gracz zaczyna rozumieć motywacje Letho i przestaje go traktować jako wroga... Jedyny minus związany jest z tym że trochę go w grze za mało.
 
  • RED Point
Reactions: enotsen
lukszwed

lukszwed

Senior user
#14
Aug 27, 2015
Jedynka z trójką na pierwszym miejscu, nie jestem w stanie wybrać. Dwójka troche słabsza (przede wszystkim za krótka). Jedynka, bo klimatem zabijała no i po prostu była pierwsza, nostalgia. Dla fana twórczości Sapkowskiego to było święto. Trójka jednak po namyśle ma u mnie tą przewagę, że jest chyba jedyną grą, która wzbudziła we mnie takie emocje. I nie, nie chodzi tu tylko o wątek barona, bo zaraz dojdziemy do tego, że jedyne co dobre w Wiedźminie 3 to wątek barona, a reszta jest do bani. Chodzi mi o wątek główny, który wg mnie bije na głowę częsci pozostałe. Jedynka była fajna, bo cytowała sagę. Trójka jest fajna bo sage kontynuuje. Od początku czekałem na Ciri i Yennefer. Były takie momenty w tej części
odnalezienie Ciri, przybycie Ciri do Kear Morhen, śmierć i pogrzeb Vesemira, sama bitwa - dla mnie chyba najelepiej wyreżyserowane starcie w historii, później wejście Ciri do wieży i namacalne cierpienie Geralta, radość po zobaczeniu jej w karczmie no i to zakończenie - "No, to trzeba go wypróbować" - lepszego nie byłem w stanie sobie wymarzyć
, że szkliły mi się oczy, a żołądek sie kurczył. Tak jak przy czytaniu opowiadania "Coś więcej" i innych dzieł Sapkowskiego. Nie wiedziałem, że gra wywoła u mnie takie emocje. Przy poprzednich częściach tego nie miałem. Gra ma braki logiczne itp. ale dla mnie one giną w totalnym rozrachunku. Nie jestem w stanie skupić sie na poszczególnych niedorzecznościach, bo całokształtem ta gra mnie pozamiatała. Miesiąc po ukończeniu dalej za mną ona chodzi, ostatnio miałem tak chyba po ukończeniu całej sagi Baldura przy premierze.
 
D

Dagorad

Senior user
#15
Aug 27, 2015
Nie wiem jak w tym temacie ze spoilerami, wybaczcie więc jeżeli nadużywam.

shasiu said:
Jak to bez motywów...
Click to expand...
Ale jak te motywy pasują do Letho? Według mnie nijak. On kompletnie nie wpasowuje się w ten schemat. Nie wygląda i nie zachowuje się tak jakby chciał odbudować szkołę wiedźmińską, ba nie wygląda nawet na to żeby mu w ogóle zależało na byciu wiedźminem. W III wprost rzuca nawet jakiś tekst w stylu "zapolowałem na człowieka, zlecenie łatwiejsze niż na utopca".

Z jednej strony chce odbudować całą szkolę a z drugiej nie widać po nim przejęcia śmiercią towarzyszy? To też naciągane.

No i jakie miał Letho szanse na powodzenie? Serio zaufał cesarzowi? Pomyślał, że mordując królów na Północy odbuduje swój dom? Przecież to jest aż nazbyt naiwne, zwłaszcza na postać Letho.

Może Vesemir mógłby chcieć odbudować szkołę, może Geralt mógłby chcieć mieć dom i spokój, ale Letho? Wiem, że to kwestia subiektywna, ale ja tego nie kupuję choć szczerze mówiąc bym chciał.

shasiu said:
Na początku gdy nic o nim nie wiadomo, w graczu jest olbrzymia chęć ucięcia mu łba, natomiast gdy wszystko się wyjaśnia, stosunek ten potrafi zmienić się o 180 stopni, gracz zaczyna rozumieć motywacje Letho i przestaje go traktować jako wroga...
Click to expand...
U mnie nie było ani wielkiej chęci ucięcia mu łba (przed porwaniem Triss i zabiciem elfa) ani później jakiejś zmiany o 180 stopni. Więc to nie każdego gracza dotyczy.

PS. O Letho są oddzielne tematy więc nie ma raczej sensu tu tej dyskusji rozwijać.
 
Last edited: Aug 27, 2015
S

shasiu

Forum veteran
#16
Aug 27, 2015
Dagorad said:
Ale jak te motywy pasują do Letho? Według mnie nijak. On kompletnie nie wpasowuje się w ten schemat. Nie wygląda i nie zachowuje się tak jakby chciał odbudować szkołę wiedźmińską, ba nie wygląda nawet na to żeby mu w ogóle zależało na byciu wiedźminem. W III wprost rzuca nawet jakiś tekst w stylu "zapolowałem na człowieka, zlecenie łatwiejsze niż na utopca".
Click to expand...
Ale jak ma się inaczej zachowywać, zbierać kamienie na odbudowę szkoły, lub łazić od wsi do wsi i zabijać monstra :p przecież jest na "wrogiej ziemi", szukają go wywiady wszystkich królestw, no i jest zajęty swoją misją, jaką zlecił mu Emhyr, ma zabić tylu królów ilu się da. Nie pamiętam tego cytatu, być może się pojawił, jednak zauważ że Letho wyraźnie zauważył że w Nilfgaardzie nie ma wstępu do miast, co również jest motywem.

Dagorad said:
Z jednej strony chce odbudować całą szkolę a z drugiej nie widać po nim przejęcia śmiercią towarzyszy? To też naciągane.
Click to expand...
Mieli zginąć więc zginęli, przyszedł ich czas, Letho nie oglądał się za siebie, bo to się zwykle źle kończy.

Dagorad said:
No i jakie miał Letho szanse na powodzenie? Serio zaufał cesarzowi? Pomyślał, że mordując królów na Północy odbuduje swój dom? Przecież to jest aż zbyt naiwne, zwłaszcza na postać Letho.
Click to expand...
Nie wiemy jak dokładnie brzmiała jego umowa z Emhyrem, kto wie co mu dokładnie obiecał, oraz w co dokładnie Letho uwierzył, a w co nie. Tym bardziej że zapewne nie robił tego jedynie dla siebie ale i dla towarzyszy. Sama odbudowa nie musiała polegać na szkoleniu nowych wiedźminów, a po prostu przyznaniu ziem szkole Żmii, oraz nadaniu jakichś praw żyjącym wiedźminom z tego cechu. akurat to dla Emhyra byłby najmniejszy problem, a w razie kolejnej wygranej północy, zapewne zrobiłby z wiedźminami to, co zrobił z elfami.

Zgadzam się, to nie temat na rozmowę o Letho, tym bardziej że jest czysto teoretyczna.

BTW wydaje mi się że stosowanie tu spoilerów mija się z celem, szczególnie że jest to porównanie całokształtu, więc wchodzenie tu bez ogrania wszystkich części jest po prostu bez sensu.
 
kuba_21

kuba_21

Forum veteran
#17
Aug 27, 2015
Nie mogę się zdecydować między jedynką, a trójką. Oba tytuły mają świetny klimat - podobny, ale jednak z kilkoma różnicami. W W1 jest mroczniej, trochę bardziej tajemniczo, ale za to w Wieśku trzecim w końcu naprawdę poczułem się wiedźminem z profesji. W trójce czuć też chyba najbardziej klimat Sagi i opowiadań.
Miałem wrażenie, że scenkę rozmowy z Jaskrem (zaraz po jego uwolnieniu), gdy on wydaje się taki beztroski a Geralt sapie z wkur#@& napisał sam Sapkowski.
Do tego należy wspomnieć o dużym zróżnicowaniu lokacji, mnie osobiście urzekło Kaer Morhen ;)

W kwestii mechaniki wygrywa jednak W3, ale nie na wszystkich polach niestety. Alchemia z jedynki wydaje mi się ideałem, znowu nie mam pojęcia dlaczego Redzi poszli w całkiem innym kierunku. Co do rozwoju postaci nie mogę się zdecydować. Jeśli w trójce jakiś moder podzieli w końcu skille na aktywne i pasywne to się do niego w pełni przekonam.

Jeśli chodzi o fabułę, zadania główne i poboczne to mimo kilku głupot i nieścisłości wolę Wiedźmina 3. W1 kopiował Sagę, a czasem wręcz cytował (dodatek Cena neutralności to prawie kalka) i wychodziło mu to nawet całkiem fajnie, ale jednak nie zawsze. Pogoń za Javedem i jego pachołkami chyba nie do końca mnie przekonała, poboczne zadania były za to dość trepowate. Wybił mnie też z tropu wątek rodzinki "Geralt, Triss/Shani i Alvin. Pamiętam, że jak ruda zaczęła mnie pouczać żeby smarkacza tak nie rozpieszczać to się trochę przestraszyłem że ktoś mnie w ojca chce wrobić.:worried:

W Dzikim Gonie questy poboczne to mistrzostwo, a wątek główny sprawiał, że śmiałem się do ekranu, otwierałem gębę ze zdziwienia a nawet uroniłem kilka łez.

Nie wiem co zaznaczyć w sumie.
 
Last edited: Aug 31, 2015
hertores

hertores

Forum veteran
#18
Aug 28, 2015
kuba_21 said:
Nie mogę się zdecydować między jedynką, a trójką. Oba tytuły mają świetny klimat - podobny, ale jednak z kilkoma różnicami. W W1 jest mroczniej, trochę bardziej tajemniczo, ale za to w Wieśku trzecim w końcu naprawdę poczułem się wiedźminem z profesji. W trójce czuć też chyba najbardziej klimat Sagi i opowiadań.
Click to expand...
Zgadzam się z tobą chyba nawet w 100% :) ale co do umiejętności to chyba jako tako są podzielone na aktywne i pasywne...przynajmniej u mnie. Alternatywny Aard i parę umiejętności z alchemii działa nawet jeśli nie przeniosę ich do slotów obok oraz dodatkowo są zaznaczone taką ramką.
 
P

piotrek1996

Rookie
#19
Aug 30, 2015
Jeśli chodzi o fabułę to podobaja mi się wszystkie części.fajnie było latać za salamandrą potem za Letho a na koniec za Cirii i dzikim gonem.
Co mnie najbardziej boli to brak konsekwencji które przechodziły by z 2 do 3.1 jedynki się nie czepiam ale przy 2 i 3 mogli sie panowie twórcy bardziej wysilić boli mnie brak takich postaci jak iorweth i saski to że na 3 nie ma wpływu zabicie króla Kedwen to twórcom należy się porządny kopniak w rzyć. Szczerze mówiąc liczyłem na takiego Mass Efecta.

Jeśli chodzi o rozwój postać 3 ma u mnie dużego + za eliksir oczyszczenia ale dużego - za mutageny i kieszonki na umiejętności.mutageny powinno się pić ten sposób z 3 strasznie psuje klimat.Ogólnie drzewko rozwoju jest okej tylko dziwi mnie to że Gerald zwany Białym Wilkiem legendarny wiedźmin szkoły wilka nie potrafi używać alternatywnych znaków...:facepalm2: lub młynka czy silnego uderzenia te umiejętności powinny być aktywne od początku z możliwością ich rozwoju przynajmniej ja tak to widzę.Nie podaba mi sie natomiast krótki czas działania eliksirów moim zdaniem 2 min to minimum + ulepszenia.Karygodną rzeczą sa ulepszenia wiedzminskich eliksirów w sklepach to się tyczy również 2.

Wiedzmin 2 drzewko rozwoju nie wypowiem się bo grałem na modach które zmieniały umiejętności.
System walki dobry ale tylko dzięki DLS

Jeśli chodzi o 1 rozwój postaci przemyslany i dobry za to najlepsza ze wszystkich częsci alchemia moim zdaniem powinna zostać chamsko skopiowana i wklejona do w3 animacje czas działania wszystko mi pasuje jak trzeba chociaż podoba mi sie w 2 i 3 nakładanie run na miecze chociaż w 1 było można mieć miecz z tych różnych składników.były trzy możliwości 1) nałożenie tymczasowego efektu na miecz 2) wykucie nowego miecza 3)sprzedanie składnika.
Czyli mod który alchemie z 3 przerobił by z tą z 1 byłby idealny

Jeśli chodzi o świat no to ja jestem fanem otwartych dlatego 3 jest bek konkurencyjny. W 2 można wybrać gdzie będzie odbędzie się akt 2 dlatego w tej kategori wiedzmin 1 jest ostatni

co do walki wiedzmin 3 góruje natomiast 2 bez modów to nie.. Gramy wiedźminem a nie małpą -pozdro dla kumatych ;]
w w1 podobał mi sie podział na style.Trudno porównać system walki W1 i W3 ale oba są dobre.mimo że W1 jest grą w której głównie ga się myszką to walka jest dynamiczna i fajna

Podsumowując;
Swiat I.W3 II.W2 III.W1
Fabuł remis
Alchemia ;W1 W2 na modach W3
Walka I.W3 II.W2(mody) __wiedzmina 1 nie biorę pod uwagę bo to zupełnie inny system niż 1 i 2 no ale podobał mi się

Oczywiście zlecenia wiedzminśkie w 3 są super i odlatujące kończyny też:)
 
Last edited: Aug 30, 2015
L

legtom

Forum regular
#20
Aug 30, 2015
Jak by W1 był z grafą jak z W3 to byłby odlot
 
  • 1
  • 2
Next
1 of 2

Go to page

Next Last
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.