Zamiast się przekrzykiwać definicjami gier fabularnych, lepiej piszcie jak się wam biega po pustkowiach
Moje wrażenia na szybko po kilku godzinach gry (niestety wciąż brak czasu na dłuższe sesje z grą). Zacznę od minusów:
- grafika jest odrażająca... wiem, wiem, grafika się nie liczy, fabuła ważna, bla bla bla, ale kurde, Eternity wygląda prześlicznie, Numenera też (mimo wspomnianej przeze mnie lekkiej plastikowości). Nawet taki Shadowrun Returns, który może nie powalał szczegółowością, ale i nie odpychał. Wasteland 2 wygląda po prostu źle.
- strona techniczna, niestety zdarzają się jakieś drobne błędy pokroju dublujących się akcji/przedmiotów na pasku skrótów (bądź znikających w ogóle) czy informacje o awansie postaci mimo że nie awansowała itp. Nie przeszkadza to w grze, ale lekko drażni. Gorzej że czasem zdarzają się spore spadki prędkości gdzie jedyną radą jest restart gry. Długie ekrany ładowania też bywają męczące.
- polska wersja, ale pod kątem korekty/testów. Samo tłumaczenie jest bardzo fajne, z polotem i z jajem, widać że ekipa odpowiedzialna za lokalizację nie robiła tego na odwal się. Zachowane zostały różne powiedzonka, a nazwy własne doczekały się polskich zamienników. Niestety osoby odpowiedzialne za korektę oraz późniejsze testy (także w becie) pokpiły sprawę. Trafiłem już na kilkanaście nieprzetłumaczonych fragmentów (zarówno w dialogach jak i opisach zadań czy przedmiotów), czasem zdarzają się też jakieś drobne błędy. Jak pisałem wcześniej, Cenega obiecuje dopracować polonizację i wypuścić stosowną łatkę więc może z czasem będzie lepiej.
I to w sumie tyle, teraz czas na plusy:
+ klimat, klimat i jeszcze raz klimat! W oryginalnego Wastelanda nie grałem, ale grając w dwójkę faktycznie czuję się jakby to był stary dobry Fallout. Brutalny świat, ale potraktowany nie do końca serio, pełen smaczków i lokalnych historii dla dociekliwych.
+ fabuła, póki co nie powala, ale widać że to dopiero wstęp do czegoś więcej. Sposób jej prowadzenia bardzo mi odpowiada.
+ system dialogów, może mniej typowy jeśli porównać np. do Falloutów czy Baldurów, ale bardzo rozbudowany. Rozmowy obfitują w dodatkowe komentarze dotyczące wyglądu czy zachowania rozmówcy. Całość opiera się na słowach kluczowych, praktycznie każda część wypowiedzi zawiera przynajmniej jedną nową kwestię którą możemy poruszyć, a ponieważ to gra premiująca dociekliwość, możemy zawsze wpisać coś własnego. Na ogół dostaniemy odpowiedź w stylu "Nic o tym nie wiem." czy "Nie wydaje mi się.", ale jest szansa odblokować jakiś ukryty dialog.
+ umiejętności, jest ich całkiem sporo i każda wydaje się przydatna czy to w walce czy to podczas eksploracji czy też w kontaktach z innymi postaciami. Dzięki temu wiele zadań możemy wykonać na różne sposoby, a w świecie gry czeka na nas masa znajdziek.
+ towarzysze, bo choć zaczynamy grę tworząc własną drużynę złożoną z czterech rekrutów (i oni są raczej nijacy, mało tu miejsca na odgrywanie postaci) to jednak możemy czasem spotkać kogoś kto z różnych względów do nas dołączy. Takimi postaciami kierujemy jak wszystkimi innymi dobierając im ekwipunek czy umiejętności wraz z rozwojem, ale wszyscy mają własne cele i poglądy. Czasem sami wykonają atak (bo uznają że jesteśmy żółtodzioby i trzeba nam pokazać jak to się robi na pustkowiach

), czasem rzucą jakimś prywatnym komentarzem, mogą się też od nas odwrócić i odejść albo wręcz zaatakować nas. To ostatnie to świetna sprawa, bo czuć że bohaterowie niezależni faktycznie są niezależni i nie będą np. beztrosko patrzeć kiedy rozkopujemy grób ich przyjaciela/kochanka.
+ walka, na którą wielu tutaj (i w recenzjach) narzeka, a mnie o dziwo się podoba mimo iż raczej preferuję aktywną pauzę zamiast tur. Mamy system osłon i różne pozycje (np. kucanie), mamy przyjacielski ogień więc trzeba uważać na to gdzie strzelamy czy sypiemy granatami, mamy limitowaną amunicję i zacinające się giwery, mamy różne umiejętności wspomagające, a także mnóstwo dodatkowych efektów wynikających z obrażeń (krwawienie, zatrucie, zawroty głowy, omdlenia itp.). Nie kumam co się ludziom tutaj nie podoba :blink:
Uff... się rozpisałem, a to dopiero pierwszy kontakt z grą
