Bardzo rzadkie. W każdej krypcie prawie x]kajgon said:najfajniejsze są Fledery i dość rzadko spotykane
No to rzeczywiście wkurza, najpierw spierniczają ze strachu a potem nieśmiało podchodzą coraz bliżej i bliżej.Clancys said:Mi najbardziej podobały się trupojady, baardzo lubiłem momenty ,w których rzucało się na mnie kilkanaście ghuli, alghuli, garkainów i innych. Szkody tylko, że od drugiego aktu zrobiły się słabe i wystarczył olej + srebrny silny i alghul padał po jednej sekwencji. Fajnie walczył się również z mutantami i kościejem, to było jakieś wyzwanie przynajmniej, a nie jak reszta potworów. Ze specjalnych potworów to oprócz kościeja podobała mi się jeszcze strzyga. To jest temat o potworach, a więc chyba zbyt dużego off-topu nie będzie, w wydaniu rozszerzonym albo w następnych częściach WIedźmina REDZI mogliby dopracować tą wstążkę przeciwko utopcom/topielcom, lepiej by było gdyby w ogóle nie wychodziły z wody, niż tak jak jest teraz, że wyłażą i biegają w kółko....
Wiadomo, że nie spotyka się ich tak często jak utopców, ale fledderki to chyba najczęściej spotykane wampiry. Najrzadziej się chyba z ich 'kochanej rodzinki' spotyka garkaina, nie mylę się?Clancys said:najfajniejsze są Fledery i dość rzadko spotykane
Do nich to by bardziej pasowała opcja 'nakarm mięsem wiwerny'beciu said:A moim ulubionym potworkiem jest Kokacydium, Jest to jedyny przeciwnik w całej grze który sprawia jakiekolwiek problemy z pokonaniem. Pamiętam jak za pierwszym razem męczyłem sie pół dnia (rzeczywistego, nie tego w grze) żeby go jakoś pokonać, ale w końcu mi sie ta sztuka udała. Od tamtego czasu lubię ta roślinkę (szkoda że nie ma opcji podlewania w grze)
Szczerze mi przypominają (już taki dokładniejszy opis) Niedźwiedzie z jakimiś gorylymi twarzam... ale i tak są bardzo podobne do druidów szponów zamienionych w niedźwiedzie w Warcrafcie 3. Jedyne co mnie w nich dobija to ten ich odskok (przewalenie się?) po każdym ciosie Geralta.FirnomirIFRIT said:To raczej małpy/goryle są niż niedźwiedzie.