Prometeusz18 said:
Djinni jest tak prosty jak doiczyć do pięciu sam nawet się go nauczyłem w jeden dzień :-X Teraz tylko przygody wymyślam :angel:
Tylko, że nauczenie się obsługi to jedno, a siedzenie n-ty miesiąc nad tym samym, zamiast robić kolejną przygodę to drugie. :wall

obre sobie juve, tylko, że przy pracy nad tekstem Notatnik ci się nie wywali (przynajmniej nie słyszałem, o takich przypadku

), no może Word, ale to bodajże raz na 100 razy. A D'jinni raz na 3 :dead: Sam edytor jest ciekawy, i fajnie się tworzy, więc przekwalifikowanie nie wchodzi w grę. Chodzi mi raczej o bugi edytora, które skutecznie zamieniają pracę na katorgę.