TerrorCom said:
Bialy Wilk nie byl jedynym, ale byl najslawniejszym wiedzminem i bohaterem. Z ksiazek wiemy ze nie bedzie juz wiecej Wiedzminow. Sa gatunkiem na wyginieciu ale nie objetym ochrona ;D ;D Wiec moze z tego faktu biora sie te chinskie podrobki
Jeśli jeszcze nie zauważyłeś rozmawiamy o grze, a nie o książce. Nie przypominam sobie także, aby w książce było powiedziane "nie będzie więcej wiedźminów". Może mam słabą pamięć, więc bądź łaskaw zacytować stosowny fragment!
TerrorCom said:
Ten wrzut o slubie byl zdecydowanie nie na miejscu.
Może trochę przesadziłem, ale popatrz na swojego posta. Napisałeś trzy zdania, a w nich zawarłeś takie wyrażenia jak....pragnąłbym....zbytnio się do niego przywiązałem..... z nim rozstać.... GERALT NA ZAWSZE......
TerrorCom said:
Ogranicza? Wyjaśnij i nie mów że znasz milion powodów. Napisz chociaż 3 ale dobre.
Jeden już Ci podał broda81
TerrorCom said:
Ja moge podac jeden ,wybaczcie zie sie wtracam. Bo Geralt to Geralt i jesli zrobi cos inaczej niz w w ksiazce to podnosi sie tlum oburzonych ludzi ze Geralt by tak niezrobil. A gdyby to byl wiedzmin X to niebylo by kanonu do ktorego musi sie stosowac(chociaz juz widze te tematy: czy wiedzmin x to utajony Geralt

)
więcej powodów podawałem wcześniej, ale mogę je przypomnieć.Rozwój postaci - jak to osiągnąć skoro na końcu jedynki Geralt jest już "wypasiony"? 1. Dodajemy nowe "levele" - efekt jest taki, że w następnych częściach pospolite potwory będą porównywalne "siłą" z tymi ... "bossami" z jedynki, jak np. Przeraza czy Kościej. Oczywiście Geralt będzie silniejszy więc to się nie będzie tak w oczy rzucać, ale fakt pozostaje faktem. 2. Sprowadzamy Geralta do "parteru", aby w grze znowu go rozwijać. Ile można tak pogrywać nie obrażając inteligencji graczy? Śmierć i amnezję już mamy na starcie, w pierwszej części. I taki przykład z gry, doskonale ilustrujący jak wątpliwe są takie rozwiązania. Otóż mamy w grze 3 lub 4 zdolności, które można zdobyć tylko po zażyciu mutagenów. Rozumiem, że w wyniku ciężkich ran (tudzież zmartwychwstania) i amnezji, Geralt jest bardzo osłabiony i nie potrafi się posługiwać znakami,itd. Jednak jedynym wytłumaczeniem istnienia "mutagennych" zdolności jest tylko i wyłącznie taka możliwość, że nasz legendarny Geralt, w ciągu swojej kilkudziesięcioletniej przygody "na szlaku", nigdy nie zażył takich mutagenów!! Możliwe to?? Możliwe. Ale chol****ie mało prawdopodobne.Dla niektórych to taki mały "pikuś", że nawet tego nie zauważyli, dla mnie to jest przykład "niedoróbki", niezbyt dużej, ale mimo wszystko jest to wpadka.Fabuła - trzeba unikać podobieństw do sagi, a gdy Geralt spotyka znajomych z książek, jest niejako zobligowany do pewnych zachowań. Jako anonimowy wiedźmin mamy większą dowolność. Przykład. Powiedzmy, że w drugiej części twórcy zaserwują nam Yennefer i Ciri. Geralt nadal nic nie pamięta,Yennefer też została wskrzeszona i także nic nie pamięta. Ciri powróciła z "innych światów" i próbuje rozgryźć na swój sposób co jest grane i dlaczego.Grając Geraltem, jesteśmy niejako zobligowani do "przypomnienia " sobie i Yennefer dawnych czasów, opieki nad Ciri, itp.Grając innym wiedźminem i znając ich przeszłość (Geralt, Yennefer, Ciri), można próbować im pomóc (dążyć do ich "połączenia"), albo wręcz przeciwnie, próbując mieszać, zdobyć "kartę" Yennefer lub Ciri, albo jednej i drugiej.Nowe możliwości - Można grę rozwijać, dodać to czego oczekują niektórzy gracze, przede wszystkim zagraniczni, nie obciążeni dziedzictwem twórczości ASa.Tworzenie własnej postaci. Dodanie różnych efektów ubocznych do mutacji (pozytywnych i negatywnych), co umożliwi tworzenie postaci wyraźnie się od siebie różniących także umiejętnościami i możliwościami, itp.Wiem, że to by było znaczne odejście od "pierwowzoru", ale według mnie to bedzie prędzej czy później konieczne, albo nowe części to będą tylko i wyłącznie nowe przygody i od czasu do czasu nowy engine. A to wróży szybki upadek tytułu "Wiedźmin".