Na zapowiedzi DLC, jak i na ich premiere musimy poczekać, aż do premiery na xbox'a 360.nxo1995 said:Kiedy wreszcie wyjdzie jakieś DLC lub jakaś zapowiedź DLC? :\
Cytuję to bo jest jedno zadanie, ale jest z alkoholem. Idziesz w nocy do Rocha i imprezujecie, wtedy rano się budzisz bez swoich rzeczy na plaży.Ecstasy said:Nie ma mini zadań pobocznych, takich jak w Wiedźminie 1 pokazywanie pierścieni, dawanie odpowiedniego pożywienia czy alkoholu sprawiło przedłużenie rozgrywki i to znacząco (nawet owiane złą sławą karty były miłym dodatkiem, gdyż pozwalały nam poznać mieszkanki miast/wsi, pokazać ich prawdziwą frywolną naturę).
W sadze? Niekoniecznie. Miał inne priorytety. To, że w Toussaint miał trochę zleceń, nie oznacza że w ogóle do domu nie wracał. Poza tym w W2 były też zadania wiedźmińskie dotyczące np. zniszczenia gniazda nekkerów, kokonów endriag, wyczyszczenia kopalni, spalenia zwłok ścierwojadów itd. Oczywiście, o wiele mniej niż w W1, ale Redzi pokazali w ten sposób, że W2 to nie h'n's, tylko gra w której najważniejsza jest fabuła. Nawiasem mówiąc - mnogość questów "zabij potwora, by odebrać nagrodę" była krytykowana po premierze W1.Avall said:Druga sprawa to niewkorzystanie w pełni możliwości zadań pobocznych. Podczas konferencji CDP dowiedziałem się, że nie będzie zadań w stylu zabij i przynieś np. mózg nekkera. Zalamałem się gdyż w książce Geralt wykonywał czesto te zadania więc czemu nie w grze....?
Gościu rezyduje w Wizimie. W każdej grze mają się non stop przewijać te same postacie? Przecież i tak w W2 jest sporo znajomych. Ech, niektórzy to by chcieli, żeby Geralt non stop siedział w stolicy Temerii i na bagnach. Nigdy tego nie zrozumiem.Avall said:Trzecia sprawa to PO CO POZBYTO SIĘ TALARA?!!
W 11 godzin!? Za pierwszym razem!?Avall said:To skandal idąc na pełnej prędkości przez grę przeszedłem ją w 11 godzin
Jak się tak poważnie zastanowić, to w W1 jest za dużo odmian potworów - akcja rozgrywa się w Wyzimie i okolicach, a potworów jest tyle, że można by całe zoo wypełnić. Różnorodność godna połowy królestw północnych.Avall said:Redzi zmarnowali też ten potencjał nie wykorzystując go w pełni(chodzi mi o rożnorodność potworów w grze).
Nie wiem, jak Ci to powiedzieć, ale w W2 jest quest z minifabryką (legalnego) fistechu...Avall said:Geralt myśląć że to zwykłe Diabło przyjmuje zlecenie i bierze się do roboty. Gdy wchodzi do jaskini ku jego oczom ukazuje się mini fabryka fisstechu.
Jest taki "mafijny" quest związany z Dymitrem (który z kolei łączy się też Maleną i Loredo).Avall said:Do Wiedźmaka podchodzą elfy [..] Wtedy na Geralta zaczną polować płatni mordercy nasłani przez np. ktoregoś z chandlarzy "ziółek"
Rozumiem Twoje umiłowanie Talara, ale nie można się ograniczać w geografii - wiedźminland jest zbyt różnorodny, by siedzieć w Wyzimie. A po drugie odnoszę wrażenie że Talar jest popularny ze względu na tony bluzgów z jego ust płynących - a to poezja dla uszu gimbusów.Avall said:Brak mi Talara dla takich chwil (on też mógł by wydłużyć rozgrywkę poprzez zadania które mógł by nam dać) Ta postać była niesamowita.
Jak powiedziałem wyżej - sam jesteś sobie winien. Tylko i wyłącznie. Olewanie questów i obwinianie autorów o krótką grę? Słuchaj, są pewne granice...Avall said:Przeszedłem tak Wiesia 2 bo goniłem za fabułą ktora jest FASCYNUJĄCA !
No i tak powinieneś grać od początku - nie wiem, po co gnać na złamanie karku. No chyba że chciałeś jakiś rekord zrobić.Avall said:Gdy staralem robić wszystkie zadania dało mi to 34h podczas 78h W1
Nie zapomniano. Redzi świadomie je pominęli, wiele razy o tym mówili.Avall said:Zapomniano też o kartach dziewcząt.
Avall said:Nie rozumiem decyzji o zabraniu kart. W W1 byly one smaczkiem. Przypomnijcie sobie jak rudą kitę ciężko bylo do łoża zagonić. Wymagalo to czasu!!! Więc karty mogły wydłużyć rozgrywkę. Pewnie pomyślicie, że rysunki z paniami są dla dzieci ale nasz Wiedźmin miał immunitet i w książce zabawiał się na lewo i prawo z każdą chętną.....
Słyszę, nie musisz się drzeć. Więc niby jak karty przedłużają rozgrywkę? Że spotykamy dziewkę, z którą po wręczaniu jabłka, możemy pójść na siano? Litości.Avall said:Z kartami chodziło mi o to, że mogły wydłużyć rozgrywkę !!!!!!.
Generalnie nic o mnie nie wiesz, więc powstrzymaj się od komentarzy ad personam.Avall said:Co do kobiet to po twojej ostatniej odp. wnioskuje, że jesteś.... małolatem
Wyrafinowanych kart? Aha... No grafiki były bardzo fajne, ale sam pomysł przez graczy był postrzegany bardzo różnie. Mnie się to wydało sympatyczne, ale kierunek jaki obrano w W2 jest IMO dużo ciekawszy.Avall said:bo wolałeś sceny seksu od wyrafinowanych kart.
Ja nic takiego nie stwierdziłem. :| Wypunktowałem jedynie, że spora część Twoich żądań pokrywa się z tym, co zaprezentowano w grze. Mogę zgodzić się jedynie z tym, że gra jest krótka i powinna być dłuższa - ale nie poprzez dodanie h'n's.Avall said:stwierdzisz, że Redzi poszli na łatwiznę w tworzeniu zadań pobocznych (patrz ostatni akt)