Najlepszy jest system z W1. Bazy i dominanty dodawały niesamowitego klimatu własnoręcznego tworzenia miksturek.
Zgadzam się - jeżeli np. nasze propozycje się nie spodobały, to już lepiej byłoby po prostu żywcem przenieść system z W1, z kilkoma zmianami:
- oczywiście, możliwość tworzenia eliksirów zbiorczo (tzn. nie po jednym, jak w W1) - to była właściwie jedyna bolączka alchemii w "jedynce", szczególnie że za każdym razem trzeba było od nowa ustawiać składniki (system często jako domyślne brał te, które lepiej było sprzedawać)
- picie eliksirów w zestawach (jak w W2), podczas medytacji - poza walką
- toksyczność nie znika w trakcie (tzn. żeby nie można było robić "myku", gdzie zażywaliśmy pierwsze kilka mikstur, odsypialiśmy godzinę, i dorzucaliśmy kolejny na zerową toksyczność, gdy pierwsze jeszcze działały)
- bazy nie są obowiązkowe, ale pozwalają na stworzenie większej liczby eliksirów; np. przy trzyskładnikowym bez bazy stworzymy 1 sztukę, z kiepską bazą 2-3, ze średnią 4-5, z doskonałą 7-8 (liczby przykładowe)
Co do mutagenów - również najlepsze było rozwiązanie z W1 (specjalne mikstury z unikalnym składnikiem, dodające Geraltowi na stałe jakąś umiejętność lub plus do statystyk).