Proste - tak jak w W2 ogranicz rozwój postaci do niemalże minimum, tak że buildy nie będą miały znaczenia (tzn że nie będą miały wpływu na wartości numeryczne itd.). Poza tym, wydaje mi się że eliksiry nie-procentowe właśnie zapobiegają braku balansu, bo nie znajdzie się troll któremu uda się uzbierać 1000 hp (z czterech mnożników) i regeneracje na poziomie 20% - bo używa jednocześnie Krakwkę i Jaskółkę z perkami z drzewka alchemika itd. (jak to miało miejsce z DMG w W2 z mutagenami i resetem talentów, gdzie Letho w epilogu padał na 2 hity, oraz ze Igniim w W1 - Strzyga na 1 igniacza - choć tutaj pewnie nieco zawinił "pierwszy cios znakiem" a nie multiplikatywna natura talentów). Nie jestem pewien czy w W1 czasem jaskółka nie miała stałego bonusu do regeneracji, być może jest gdzieś o tym w starych postach Flasha. W przypadku jaskółki regeneracja sztukowa a nie procentowa faktycznie sprawiała że jaskółka "była coraz słabsza", jednak do pewnego stopnia właśnie o to chodziło, bo walka miała stawać się coraz trudniejsza, a jaskółkę tak czy siak piliśmy. Procentowy efekt miała Pełnia - zwiększała nasze hp dwukrotnie, co pod koniec gry było potęgą. Gdyby jaskółka regenerowała hp %towo to Pełnia dwukrotnie zwiększałaby regeneracje zdrowia ;]