I to są właśnie dekokty, na które czekałem. Te samoodnawialne trzydziestosekundowe popierdułki to jakaś pomyłka, "powinni tego zabronić"Ale to nie jedyne eliksiry. Są jeszcze odwary, które trwają dłużej i się nie uzupełniają.
I to są właśnie dekokty, na które czekałem. Te samoodnawialne trzydziestosekundowe popierdułki to jakaś pomyłka, "powinni tego zabronić"Ale to nie jedyne eliksiry. Są jeszcze odwary, które trwają dłużej i się nie uzupełniają.
To pewnie też kwestia bulidów postaci. Skoro używali znaków to pewnie inwestowali w mnie punkty. Jak ktoś będzie inwestował w alchemie to będzie używał alchemii a mniej znaków. Choć fakt faktem poziom "normalny" nie wygląda na wymagający.I tak z tego co pisali w recenzjach gra jest łatwa i recenzenci rzadko korzystali z czegoś poza znakami i mieczami. Może dwa ostatnie poziomy trudności to zmieniają.
No i właśnie dlatego mało kto je będzie używał - chomikując na "świętego nigdy". Szkoda, że w tym wypadku nie sięgnięto po rozwiązanie z W1 - tzn. aby dodawały coś wiedźminowi na stałe. Nawet głupie +2% do żywotności. Ot., np. odwar z mglaka pozwala zadawać większe obrażenia podczas zachmurzonej pogody, bodaj przez 30 minut. Nie lepiej byłoby, gdyby robił to "na zawsze", oczywiście w dużo mniejszej skali?Ale to nie jedyne eliksiry. Są jeszcze odwary, które trwają dłużej i się nie uzupełniają.
Tak samo jak w W1, można w czasie walki wejść do ekwipunku i wypić eliksir. Nie musisz korzystać tylko ze slotów. Aczkolwiek faktycznie, jest ich za mało. Wchodzenie do ekwipunku jest niewygodne, ale jak najbardziej możliwe.maritimus said:Niestety, póki co muszę uznać alchemię za porażkę. Regularnie używam tylko Jaskółki, ale i to a la "red potion". Nie da się łatwo zażyć więcej niż dwóch mikstur (bo tylko tyle jest slotów - jak chcesz więcej, to przed walką baw się w żonglowanie w ekwipunku). O ile do autouzupełniania można się przyzwyczaić (ba, nawet uznać za niegłupi pomysł*), to "aktywacja w walce" jest idiotyczna. O ile kojarzę, z zapowiedzi wynikało, że przygotujemy sobie jakiś zestaw eliksirów (jak w W1 czy W2), tyle że jego aktywacja będzie odsunięta do najbliższej walki. A co mamy? Spamowanie 1-2 eliksirem spod shortkeyów. O kant tyłka taką alchemię rozbić.
No właśnie też byłem o tym przekonany, więc aż przetestowałem. To akurat zmiana na plus, bo zachęca do stosowania!Jeśli ktoś nie wie odwary (np. odwar z wiwreny) też się same uzupełniają jak eliksiry. Ciekawa zmiana, bo z tego co pamiętam to miały być jednorazowe.
Jak grali na poziomie łatwym to sobie mogą choć co pisać. Na ostatnim poziomie trudności przydatne jest wszystko: oleje, eliksiry, znaki, petardy i chyba najważniejsze: Bestiariusz. Trzeba się postarać i "tańcować" między przeciwnikami, bo jedno trafienie i prawie ćwierć HP idzie do diabła. No i ogólnie HP się nie odnawia nawet podczas medytacji, więc trzeba o nie dbać i zawsze mieć przy sobie jakąś przekąskę bądź Jaskółkę. Wataha wilków to już wyzwanie, że o bossach nie wspomnę.I tak z tego co pisali w recenzjach gra jest łatwa i recenzenci rzadko korzystali z czegoś poza znakami i mieczami. Może dwa ostatnie poziomy trudności to zmieniają.
No właśnie też byłem o tym przekonany, więc aż przetestowałem. To akurat zmiana na plus, bo zachęca do stosowania!
Zatem częściowo zwracam honor i przepraszam - do poprawy pozostaje jednak jeden element, za to bardzo ważny: sposób zażywania/aktywacji. Może w formie dodatkowej opcji "aktywuj zestaw" (odpowiednio ustawiony i zapisany, oczywiście wymienialny?).
No i ten czas działania... rozumiem eliksiry bojowe, ale chociaż Kota poprawcie!
I bardzo dobrze. Chciałeś sobie ułatwić grę. Tym bardziej, że jak się nie mylę - pisałeś o Samum? Nie ma tak dobrzeA niby jak mi to ma pomóc uzyskać 20 petard na raz? Medytację też trzeba wyklikać, żeby się odbyła. Nie mam ochoty medytować co drugą walkę, bo mi ktoś nie pozwala wcześniej poklikać 20 razy i mieć spokój z przygotowaniem do gry przez następne 2 wieczory.
Musisz ją dodać do umiejętności aktywnych. Poziom maksymalnej toksyczności się nie zwiększy, natomiast eliksiry będą mniej toksyczne niż są normalnie.I mam małe pytanie co daje "zwiększenie tolerancji na eliksiry o 5%"? Bo mam tą umiejętność a maksymalny poziom toksyczności mi sie nie zwiększył
Wiem jak działa system skilli. Mam ją dodaną do umiejętności a mimo to z tego co widzę, nie zauważyłem aby mniej zatruwały. Kwestia następna. Z opisu wynika, ze odwar z wiwreny trwa 1800 s - czyli 30 min. W praktyce trwa 34 min i 30 sekund. Przydało by się aby mechanika związana z zatruciem, alchemią była jakoś szczegółowo wyjaśniona. Bo ja np. nie wiem dlaczego pasek życia zmienia mi kolor (rozumiem ze to przedawkowanie mikstur?) jednak od jakiego poziomu toksyczności to przedawkowanie sie zaczyna (obecie mam maks 154 toksyczności).Musisz ją dodać do umiejętności aktywnych. Poziom maksymalnej toksyczności się nie zwiększy, natomiast eliksiry będą mniej toksyczne niż są normalnie.
1. Tak. Ale wygląda na to, że receptur jest naprawdę sporo (ja mam już chyba receptur na 10-12 odwarów (z czego do żadnego nie mam na razie odpowiedniego mutagenu), z 6 eliksirów, 5 bomb, 6 olei... A do tego później są chyba ulepszenia do każdej receptury, wymagające więcej składników. No i rośliny/resztki potworów można oczywiście sprzedawać.cinek966 said:-a pytanie do tych co już się trochę pobawili alchemią.
1) skoro mikstury się samę odnawiają to tak na dorbą sprawę wystarczy raz zebrać pare ziółek do danej mikstury i pozniej olac juz zbieranie kwiatkow - zgadza sie?
2) Do jakiejs mikstrury potrzebny jest jakis kwiat...macie jakies pomysly, lub czy jest cos w stylu bestariusza tylko o kwiatach jak szukać potrzebnego kwiatka? Mam oglądać każdy krzak który napotkam z nadzieją że to ten? Jasne krzaczki się różnią od siebie graficznie - ale czy to znaczy że na prawdę musimy się nauczyć wyglądu wszystkich krzewów w grze?