Nie ma żadnego obowiązku, a specyfikacja konsol=/=specyfikacji PC.
XOne i PS4 są na tyle długo na rynku, że można już ocenić jak się mają wydajnościowo względem PC. I tak blaszak z i5 i GTX'em 660 jest mocniejszy, nie na papierze, lecz w praktyce, każdorazowo taka specyfikacja sprawuje się w grach lepiej (wyłączywszy jakość tekstur naturalnie).
Już konfig z i3-4130 i GTX'em 750Ti zapewnia bardzo porównywalny poziom w grach, nie ma wyjątków. To jest punkt odniesienia, wzorzec na podstawie którego można oceniać optymalizację. Gdyby jakaś gra sprawowała się nagle zauważalnie gorzej niż inne, to przecież nie sprzęt jest temu winien, bo testy dowodzą, że ten jest wystarczający, a właśnie gra, optymalizacja, czy raczej jej brak. I coś takiego wypada stosownie ocenić. No chyba, że mowa o tytule, który wyznaczałby absolutnie nowe standardy względem grafiki w ogóle.
Bo zagrasz, oni uwielbiają robić z W3 tytuł dla wybranych high-endowych sprzętów
Konsole mogą sobie mieć słabe cpu i niezbyt mocne układy graficzne, ale jeśli o Vram chodzi, to tego im nie brak, w tym względzie mają przewagę nad standardowym gamingowym PC, który zazwyczaj posiada kartę zaopatrzoną w 2GB takiej pamięci. Z tego względu GTX 770 jest zdecydowanie mniej opłacalnym zakupem niż w zasadzie równy mu osiągami R9 280X. Nie mówię, że W3 na karcie z 1GB VRamu nie odpali, ale czy da się grać na takim gpu, to szczerze wątpię.