W jedynkę grałem na low albo czasem najniżej jak się da, na starym lapku (T7200/2GB/GF 7600) I czasem było ciężko dropy do 20 itp. katastrofy, ale jakoś przeszedłem (w 800x600)
Ustawienia, rozdziałka, rozdzielczość.
To była jakaś forma pokuty?
Przecież grając w takich warunkach ciężko o jakąkolwiek frajdę.
Grafiki w zasadzie nie ma żadnej, płynności też.
Miałem podobnie z GTA IV, ustawienia średnio-wysokie (1024x768), częste dropy do 20 klatek, czasem niżej. Zmiana ustawień nic nie dawała. Chyba, że wyłączałem cienie bez których całość wyglądała jak kupa.
Spasowałem i wróciłem po paru latach, po wymianie sprzętu. Nigdy więcej.
Lepiej wcale nie grać niż się katować.
Chociaż z wywiadów które już były odnośnie optymalizacji wynika jasno że jak ktos ma PC zbliżonego do XBO czy PS4 to nie będzie mieć problemu z zagraniem w Wiedźmina 3.
Tylko, że to nam nic konkretnego nie mówi. Co znaczy właściwie oznacza zbliżony?
Wspomniałeś o Watch Dogs i to jest dopiero ciekawa sprawa. Dokładnie to samo mówiło się swego czasu o tym właśnie tytule, potem pojawiły się wymagania (bardzo wysokie), a jak gra działa każdy widzi. Nie ma blaszaka zdolnego uciągnąć to na maxa, w 60 klatkach i 1080p.
A przecież zapewniano nas, że PC jest wiodącą platformą.
Na razie nie wiemy odnośnie wymagań tak naprawdę nic, proces optymalizacji jest w toku, oby wypadł po mistrzowsku, musimy czekać.
Ugh jak tak czytam to już się zastanawiam skąd fundusze na nową kartę wziaść
Jak myślicie na takim czyms na srednich ruszy?
Proc spoko, ramu masz 2x więcej niż większość graczy, ale gpu to pięta achillesowa.
Nie tylko za mało na średnie, ale karta może okazać się za słaba, żeby W3 w ogóle pociągnąć.