Wiedźmin 3: Dziki Gon - list otwarty

+
Jeżeli rzeczywiście gra się sypie i jest niegrywalna, to wydaje się, że te trzy miesiące to nadal mało.

Gra się sypie - to oczywiste, od tego jest etap QA i bugfixy. Ale jak to się łączy z "niegrywalna" to chyba tylko ty wiesz.
 
Przynajmniej forum będzie żyło o trzy miesiące dłużej. :)

@username_3238483 - nie ja, tylko ci, którzy na różne sposoby twierdzą i sugerują, że tak właśnie jest, choćby zarzucając Marcinowi Momotowi, że kłamie.
 
Last edited:
Wielki szum po ostatnim trailerze powstał na własne życzenie redów, gdyż zdecydowana większość osób, która go obejrzała, a następnie wyraziła swoją dezaprobatę, miała kontakt jedynie z wersją jutubową, której ktoś nie dopilnował. A że dla mediów okołogrowych Wiedźmin jest stałą pożywką, to szum przełożył się na liczne artykuły robiące z tego aferę, co już niewątpliwie przełożyło się na rysy na wizerunku firmy.
Przykład ubi pokazuje, że albo certyfikacja jest bardzo dziurawa i przez jej sito przechodzi nawet koreańska sztangistka, albo są równi i równiejsi przy przesiewaniu i sprawdzaniu stopnia ukończenia gry.
 
Przynajmniej forum będzie żyło o trzy miesiące dłużej. :)
3 miesiące hejtów więcej...
 
Oczywiście, programiści wcześniej pili kawkę i spędzali miło czas na imprezach branżowych ;)

A na poważnie - jak pisałem wcześniej. Tak duża gra na tak krótki okres przed certyfikacją na konsole MUSI BYĆ PRAKTYCZNIE SKOŃCZONA. Nie ma innej opcji. Po prostu.

Teraz ciężki okres przed testerami i koderami, którzy będą bugfixować. Tak więc, team jak najbardziej ma prawo mówić, że gra jest śliczna i że jest super, bo ona się już nie zmieni. Nie dojdą nowe questy, nie dojdą nowe grafiki (być może z nielicznymi wyjątkami) ani nowe postacie. VO też już muszą być skończone.

Co do tych bzdur od siostry brata ciotki wujka stryjecznego - bzdura, bzdura poganiana. Najlepsze jest to o braku kasy, skoro CDPR ma na kontach bankowych kilkadziesiąt mln zł, nie licząc tego co mogą dostać w formie zaliczek od wydawców czy kredytów obrotowych.

Może źle się wyraziłem :) Bardziej chodziło mi o przejęcie pracy nad grą przez programistów i testerów. A tak przy okazji napisz coś o procesie certyfikacji. Jak długo trwa, na czym polega. A najlepiej napisz z jakiej firmie pracujesz i na jakim stanowisku ]:->
 
Jeżeli rzeczywiście gra się sypie i jest niegrywalna, to wydaje się, że te trzy miesiące to nadal mało.

Wiele jej aspektów nadal jest pewnie dalekie od ideału. I dlatego zamiast pierwotnie ukazać się we wrześniu będzie w maju.

A gdyby faktycznie miała być niegrywalna, w opłakanym stanie to nie tylko trzy miesiące, ale i trzy lata nie wystarczą, bo najwidoczniej coś jest skopane u podstaw i trzeba zaczynać niemal od początku.
W takim wypadku pozamiatane, po ptakach, spektakularna klapa i tyle. Do widzenia, kurtyna opada.
Jak będzie się zobaczy.
Mimo wszystko obstawiam wariant numer 1.

3 miesiące hejtów więcej...

A to już zależy w dużej mierze od Redow i ich polityki informacyjnej.
Trzeba mieć też na uwadze, że obsuwy nigdy nie wpływają pozytywnie na atmosferę.

Ta, jasne, mój majątek jest mi jednak miły... ;)

Podpowiem tylko tyle - Lords of the Fallen

Tomek? Yyy... Wiesz, ja tak tylko żartowałem z tym piciem.

Nie, nie Tomek

Szkoda...
 
Last edited:
A tak przy okazji napisz coś o procesie certyfikacji. Jak długo trwa, na czym polega. A najlepiej napisz z jakiej firmie pracujesz i na jakim stanowisku ]:->

Ta, jasne, mój majątek jest mi jednak miły... ;)

Podpowiem tylko tyle - Lords of the Fallen dostało cert na PS4 14.09, premiera była 28.10. Czyli ~1,5 miesiąca. Z tym że rzadko kiedy udaje się już pierwsze podejście do certyfikacji.
 
Jak przeglądam takie tematy jak ten, to zastanawiam się, czy to ja taki mądry, czy ludzie tacy głupi.

Odnośnie wszelkich "oszukali nas, didy, bandyty, wynajęli zawodowych kłamców, dupa Yen ma mniej pixeli niż na E3": oczywistym jest, że zadaniem machiny marketingowej jest ukazanie produktu w jak najlepszym świetle, co w dobrodziejstwie inwentarza ma także tzw. koloryzowanie. Innymi słowy: marketing branżowy niewiele różni się od reklam szamponów na łysienie czy tamponów leczących depresję. Biorąc wszystko dosłownie i bez przymrużenia oka wypisujecie sobie receptę na rozczarowanie, bo PR zawsze uwydatnia zalety i pierwotne założenia, które z natury rzeczy (vide obietnice wyborcze) są nieco na wyrost (zwłaszcza, że w trakcie produkcji gry prezentuje się materiały z różnych tejże produkcji etapów, a może przecież okazać się, że z powodów bardzo zdroworozsądkowych trzeba pewne rzeczy przyciąć/wyciąć/ograniczyć).

Swoją drogą, to żenujące, że wciąż wyje się do księżyca przede wszystkim o grafikę, grafikę i grafikę (oraz animacje), a dopiero gdzieś w drugiej i trzeciej kolejności przedmiotem zainteresowania staje się gameplay i content. Chyba rzeczywiście jestem już za stary na bycie graczem.

Na marginesie, nie tyle rozbawił co zdumiał, a wręcz zszokował mnie komentarz jakiegoś plebejusza na grach online, że CDPR rzucając wyzwanie Skyrim porwał się jak Adamek na Kliczkę. Znaczy się tego Skyrim, który chociaż w pierwszym dniu po premierze doczekał się day-one-patcha, był grą praktycznie niegrywalną ze względu na brak wsparcia pod KMB, brak JAKIEJKOLWIEK optymalizacji oraz gargantuiczną liczbę bugów, idących w setki, z czego wiele było z serii game-breaking (czyli błędy questowe, które uniemożliwiały kontynuację rozgrywki)? Dodajmy do tego liczne cięcia contentu - m.in. wątku głównego, który zamienił "wojnę cywilną" w starcie pinciu npc-ów na krzyż - oraz ogólną biedę i flakowoolejowość Skyrim, aby w pełni uzmysłowić sobie, o czym mówimy. Jakże ironiczne w świetle powyższego jest to, że właśnie około kilku miesięcy zajęło Bethesdzie odrobaczenie gry z poziomu lasu deszczowego do australijskiego ogródka (czyli da się przeżyć, o ile nie łazisz po krzakach), chociaż niektóre questy były tak - eufemistycznie rzecz ujmując - zaprogramowane, że potrzeba było 3 łatek, aby je naprawić (wcześniej jedynie idealna synchronizacja czynności pozwalała je wykonać). Reasumując: Skyrim niezwykle wysoko zawiesił poprzeczkę - tyle że właśnie kampanią marketingową, w której piano o cudach na kiju, które w grze okazały się nie cudem, tylko rezultatem przemiany materii.
 
Last edited:
Wycie jest o grafikę, gdyż nic innego nie jest nam pokazywane. Muzyka się większości podoba, więc z tego powodu wycia brak. O czym mamy rozmawiać, o co się spierać, nad czym dyskutować? O czym chciałbyś porozmawiać na podstawie ostatniego trailera? O mechanice rozwoju postaci, alchemii, ekwipunku, zachowaniu kelnerek w karczmach?
 

Guest 3669645

Guest
Porozmawiałbym o głosie Yen, ale angielski mnie nie interesuje, a o polskim trailerze ani widu, ani słychu.
 
Wycie jest o grafikę, gdyż nic innego nie jest nam pokazywane.
Nie śledzę tego, co jest pokazywane, ale mam na dysku folder pt. "Witcher 3 leak", gdzie masz tyle materiałów do dyskusji, że więcej nie trzeba (i wcale nie musisz zagłębiać się w spoilery).

No chyba, że jesteście frajerami "prawdziwymi fanami", którzy interesują się tylko tym, co mówią deweloperzy i kupione previewy/reviewy.
 
To ten temat nie został jeszcze zamknięty ? Powinien.
Może jeden koment na 20 jest konstruktywny i wart przeczytania.

W rzeczy samej, po wczorajszej burzy jaką była informacja o przełożeniu premiery większość postów powinna być wykasowana. Dowodem mogą być żale bez potwierdzenia co, jak i dlaczego. Samo to jak posty typu wulgaryzmy, brak kultury i szacunku do pozostałych, niekończące się żale w stronę RED-ów, obwinianie w dodatku o byle co. Najlepiej to na spokojnie napisać, bez nerwów, forum jest po to, by dyskutować, wyrazić swoją opinię w sposób konstruktywny tyle, że część o tym nie wie, bądź nie potrafi.
 
Last edited:
Nie śledzę tego, co jest pokazywane, ale mam na dysku folder pt. "Witcher 3 leak", gdzie masz tyle materiałów do dyskusji, że więcej nie trzeba (i wcale nie musisz zagłębiać się w spoilery).

No chyba, że jesteście frajerami "prawdziwymi fanami", którzy interesują się tylko tym, co mówią deweloperzy i kupione previewy/reviewy.
To widocznie brak nam wspólnej płaszczyzny do rozmowy, gdyż na moim dysku nie ma katalogu nazwanego leak. I jakbyś mógł, to zachowaj dla siebie wiadomości tam przechowywane. Dzięki temu utrzymasz status jednookiego pośród ślepców. Ale może na innym forum znajdzie się ktoś chętny do wstąpienia w szeregi Oświeconych.
 
Last edited:
Top Bottom