Piraci i tak będą mieli nieograniczony dostęp do gry po jej premierze. Wystarczy jedna legalnie nabyta kopia (lub nawet skopiowana u kumpla), by można było grę wrzucić gdzie (nie)potrzeba, nie muszą dybać na nią przed premierą. Nie temu ma zapobiegać zabezpieczenie, więc nie można nazwać go DRM.A widzisz, zamiast wylewać te swoje żale, mógłbyś się przez chwilę zastanowić. Rozwiązanie ma zabezpieczyć przed wyciekiem pełnej wersji gry z tłoczni. Do kogo miałoby wyciekać, jak nie piratów? Do wędkarzy?
Uważaj, stąpasz po dość grząskim gruncie. Niektórzy są gotowi podobne zarzuty skierować w Twoją stronę, choćby ze względu na dalszy ciąg wypowiedzi:Prezentujesz niestety bardzo ograniczony punkt widzenia.
...w których najczęściej instalacja i gra w Wiedźmina również będzie niemożliwa (lub nie będzie priorytetowa). Brak prądu, awaria komputera, "plażing" z laptopem... Idąc dalej tym tropem, REDzi powinni przewidzieć, że komuś zdechnie karta dźwiękowa i umożliwić korzystanie z piszczyka systemowego. Serio, niektóre płyty wciąż są w niego wyposażane.Jest wiele sytuacji, w których dostęp do sieci jest zupełnie niemożliwy lub bardzo ograniczony.
Uniesienie nie jest o pliczek, a o to, że CDP robi z gęby cholewę, bo gra miała być DRM-Free, a nie jest. Jak wszystko dobrze pójdzie w dniu premiery, to zabezpieczenie nie będzie zbyt uciążliwe dla większości (ale nie wszystkich! Nie każdy ma dostęp do internetu zawsze i wszędzie) użytkowników, ale to nie zmienia faktu, że zostali oni oszukani. I po co to było?Burza w szklance wody z tym waszym wielkim uniesieniem.
Nie przesadzasz aby? Fakt o tej metodzie zabezpieczenia przed wyciekiem preorder'ów mogli nas poinformować wcześniej, ale wyzywać od kłamców?Podoba mi się jak w pierwszym punkcie piszecie, że gra ma DRM dlatego, że nie używacie DRM.
Zamówiłem przedpremierowo edycję kolekcjonerską. Rozumiem więc, że moja wersja już zawsze będzie wybrakowana, bo niezależnie od tego, kiedy będę chciał sobie zainstalować, będę potrzebował tego dodatkowego pliku lub połączenia z internetem, tak? W takim razie chyba zasłużyliście na tytuł najbardziej zakłamanego wydawcy na rynku.
Muszę się z tym przespać, ale prawdopodobnie anuluję preorder na kolekcjonerkę póki jeszcze mogę, bo nie lubię kupować niepełnych produktów. Akurat po was się najmniej spodziewałem, że wytniecie taki numer. To już wolę firmy, które mają własne DRMy, ale się z tym nie kryją do ostatniej chwili.
Właściwie to chyba to całe pisanie o braku DRM podchodzi już chyba pod fałszywą reklamę. Teraz wszyscy sprzedawcy powinni zmieniać opisy i dawać info o tym zabezpieczeniu.
Właśnie stworzyliście sytuację, w której w ogóle nie opłaca się kupować przed premierą, a najlepiej - jak zawsze - mają się piraci. Gratuluję talentu, z jakim robicie z kupujących idiotów, a wielu z nich jeszcze wam przyklaskuje, mimo że reklamowaliście swój produkt za pomocą kłamstwa.
To jak inaczej to nazwiesz, jeżeli mówili że będzie bez zabezpieczeń, net nie będzie potrzebny itd., ludzie kupili, a później się okazuje, że jednak wersja na płycie nie będzie, jakby to ująć, "samowystarczalna" i jednak nabyliśmy produkt wybrakowany? Mnie uczono, że "nie mówienie prawdy" jest "kłamstwem", ale to pewnie kwestia definicji.Nie przesadzasz aby? Fakt o tej metodzie zabezpieczenia przed wyciekiem preorder'ów mogli nas poinformować wcześniej, ale wyzywać od kłamców?
Przeczytałeś pierwszy post tego wątku? Marcin Momot właśnie o tym nas w nim informuje.Wystarczyło powiedzieć, że gra będzie miała drm, ale nieinwazyjne, tylko w dniu premiery i za wyjątkiem wersji GOGowej. Ale nie, trzeba było sadzić bajki, a teraz się tłumaczyć.
Ta, szybko to zrobił, kiedy już bujdy o DRM-free napędziły im marketing. Mam nadzieję, że w zagranicznych mediach bardziej rozdmuchają sprawę i ci, którzy poczuli się oszukani, zrezygnują z preorderów, bo kupując później dostaną "pełniejszy" produkt. Mnie wstrzymuje tylko to, że zamówiłem edycje kolekcjonerską, gdyby była zwykła, na pewno już bym anulował. Zresztą i tak to pewnie zrobię. Nie po to kupowałem DRM-free, żeby dać z siebie robić idiotę. Poczekam aż będzie w sprzedaży prawdziwa wersja DRM-free.Przeczytałeś pierwszy post tego wątku? Marcin Momot właśnie o tym nas w nim informuje.
Pewnie, że mówili: Nie będzie zabezpieczeń i zabezpieczeń jako takich nie ma. O zabezpieczeniu przedpremierowy zdecydowali pewnie niedawno przed wysłaniem do tłoczni.To jak inaczej to nazwiesz, jeżeli mówili że będzie bez zabezpieczeń, net nie będzie potrzebny itd., ludzie kupili, a później się okazuje, że jednak wersja na płycie nie będzie, jakby to ująć, "samowystarczalna" i jednak nabyliśmy produkt wybrakowany? Mnie uczono, że "nie mówienie prawdy" jest "kłamstwem", ale to pewnie kwestia definicji.
Właśnie zrób tak zamiast wylewać swoje żale.Poczekam aż będzie w sprzedaży prawdziwa wersja DRM-free.
Tak ich nie ma, że są. I niech mi tu nikt nie próbuje odwracać kota ogonem, na czele z @Marcin MomotPewnie, że mówili: Nie będzie zabezpieczeń i zabezpieczeń jako takich nie ma.
Owszem, będzie. Co więcej, byłaby wybrakowana nawet z owym plikiem, wszak nie zawiera 16-stu DLC i nadchodzących dodatków (o mój borze, zawartość wycinajo!).Rozumiem więc, że moja wersja już zawsze będzie wybrakowana
prawdopodobnie anuluję preorder na kolekcjonerkę
I dare you. I double dare you! Jeżeli pisanie na forum Ci nie wystarcza i to ma być forma buntu to doprawdy, zdecydowałeś się na radykalne środki, ale przynajmniej uprzyjemnisz komuś dzień. Nie rozumiem tylko w jakim celu ją zamawiałeś skoro TAKI powód skłania Cię teraz do wycofania pre-ordera, ale najwidoczniej nie jesteście z EK sobie przeznaczeni, a tu właśnie trzeba czegoś więcej. Potrzeba również zrozumienia dlaczego zdecydowano się na taki krok, takowe wytłumaczenie mimo wszystko padło już w temacie niejednokrotnie i jeżeli nie jest wystarczające to nie ma sensu go powtarzać.Mnie wstrzymuje tylko to, że zamówiłem edycje kolekcjonerską, gdyby była zwykła, na pewno już bym anulował. Zresztą i tak to pewnie zrobię.
Czyż nie jest tak, że jeżeli ktoś jest w stanie użytkować forum to jest to jednoznaczne z możliwością pobrania tego przeklętego pliku? Po takim wyczekiwaniu, po dwukrotnie przesuniętej premierze, bonusowej zawartości EK X1 (i długo by jeszcze można tak wymieniać) nagle problemem staję się pobranie kilku megabajtów...Niektórzy się nabijają, że przecież każdy ma neta, skoro tu pisze.
Kto wiedział jak było w przypadku Wiedźmina 2, który też miał nie posiadać żadnych zabezpieczeń ten nie będzie zdziwiony tutaj (no chyba, że znowu serwery padnąUniesienie nie jest o pliczek, a o to, że CDP robi z gęby cholewę, bo gra miała być DRM-Free, a nie jest. Jak wszystko dobrze pójdzie w dniu premiery, to zabezpieczenie nie będzie zbyt uciążliwe dla większości (ale nie wszystkich! Nie każdy ma dostęp do internetu zawsze i wszędzie) użytkowników, ale to nie zmienia faktu, że zostali oni oszukani. I po co to było?
To jest DRM, za wikipedią.W spotykanych obecnie systemach DRM, dostawca treści, zanim przekaże dane odbiorcy, zabezpiecza je przed odczytem przez zaszyfrowanie (lub zastosowanie innej transformacji mającej na celu utrudnienie odtworzenia pierwotnej postaci pliku). Informacje niezbędne do odszyfrowania danych nie są ujawniane odbiorcy, a jedynie zaszyte w odpowiednio zaprojektowanej aplikacji lub platformie sprzętowej (np. komputerze PC z układami TCPA albo w odtwarzaczu multimedialnym).