Czytałem i nawet się do tego odniosłem jakiś czas temu.
Krótko mówiąc nie przykładałbym do tego większej wagi.
To jeno reklama.
Eustachy i tak powie, że to tylko takie marketingowe gadanie i pic na wodę, bo nie pokazali tego w materiale z rozgrywki. Taki to już nasz Niewierny Tomasz
Hunt, a nie jest to niewiele więcej jak marketingowy żargon? W lwiej części pic na wodę?
Pozwolę sobie zacytować.
Wyjątkowo realistycznie przedstawiony, rozległy, tętniący własnym życiem świat gry.
Otwarty, spójny i dostępny bez przeładowań obszar rozgrywki na pograniczu trzech Królestw Północy, pozwalający na swobodną eksplorację różnorodnych miejsc m.in. potężnej twierdzy La Valette’ów, tętniące życiem krasnoludzkie miasto Vergen, licznych granicznych warowni i garnizonów…
Jasne, można łykać wszystko jak młody pelikan, ale zgaga jakiej się potem doświadcza jest iście piekielna.
A w branży gier to już w ogóle mało co można przyjmować na wiarę.
Dlatego też pozwalam sobie być wysoce sceptycznym względem podawanych w podobnej formie informacji.
Dobrze byłoby się przy okazji tych całych testów dla przedstawicieli mediów dowiedzieć na co pozwoli minimalny konfig.
To jest ustawienia, rozdziałka, framerate (choć orientacyjnie)
Minimalny, to jest i5-2500K HD7870/GTX660. Phenoma pomijam, bo to zupełnie inna klasa proca.
W MGS: GZ minimalny konfig pozwala na grę w ustawieniach wysokich i 60 klatkach.
A widnieje tam jednak słabszy zestaw niż to, co CDP RED podało jako minimum Wieśka.
Jeśli taki zestaw faktycznie pozwoli na low i nic poza tym, to i na rekomendowanym sprzęcie, z GTX’em 770 i i7-3770 szału nie będzie. I wówczas byłaby wtopa straszliwa, bo nowy Wiesław jest ładny, owszem, ale z całym szacunkiem, nie aż tak. No chyba, że nawet low z PC jest wyraźnie ponad poziom wersji konsolowych, w co jednak wątpię.