Pozwoliłem sobie odpisać w tym wątku
@Nars
Znaczy się sądzisz, że karcianka zwana dla niepoznaki Gwintem została tam wsadzona z potrzeby odwzorowania krasnoludzkiej gry, czy może raczej ktoś uznał, że popłynie na fali aktualnej popularności karcianek?
Wydaje mi się, że z potrzeby posiadania w grze minigier. Karcianki (zarówno znane i lubiane jak poker, jak i wymyślone na potrzeby uniwersum jak pazaak) jako minigry nie są niczym nowym w branży i naprawdę nie potrzeba żadnej fali, by je zaimplementować.
Kwestionowanie sensu i szukanie drugiego dna w tym, że gra jaką jedną z mini gier posiada karciankę, w mojej definicji spełnia wszystkie aspekt
uy absurdu.
A może omawiane wymagane poziomy dla broni i zapewne pancerzy mają jakiś sens poza pokazaniem miłośnikom slasherów, że mogą się poczuć jak w domu?
Oczywiście, mogą choćby służyć jako kolejne narzędzie wspomagające stronę fabularną gry (łatwiej można skonstruować angażującą fabułę, gdy mniej więcej wiadomo gdzie będzie eksplorował gracz będąc na danym poziomie, łatwiej też przewidzieć schemat odkrywania lokacji).
Może potraktowanie wiedźmińskich eliksirów jako samoregenerujące się heal potki miało na celu ukazanie potrzeby przygotowania się do walki z silniejszym potworem?
O alchemii tak naprawdę, wciąż mało wiemy. Choć znowu operujesz skrajnościami i sprowadzasz cały (dość oryginalny i wciąż niejasny) system do faktu, że następuje refil.
Zapomniałbym, o zgrozo, o resecie postaci. Genialne w swej bezsensowności.
W swojej niechęci do lewelowania w grze, jesteś w zdecydowanej mniejszości. Bez resetu (częściowego) nie ma progresu postaci. Wiedźmin bez progresu postaci wywołałby masowe strajki i marsze z pochodniami na Jagiellońską.
Ja nie widzę tam nic, co zasługiwałoby na minimalną nawet pochwałę. Im dalej w las, tym więcej butelek.
Z opinią, że od zapowiedzi namiętnie krytykujesz każdy aspekt gry, oczywiście się zgadzam.
Jeśli W3 nie obroni się historią, a będzie to bardzo trudne przy takiej konstrukcji gry, to powstanie kolejny pomnik zmarnowanej szansy. I jest mi z tego powodu bardzo przykro, uwierz. Bo liczyłem na świetnie opowiedzianą historię Geralta, a prawdopodobnie dostanę jeden z wielu action-niby-rpgów z białowłosym herosem zwącym się przypadkowo tak samo jak bohater sagi.
Nie wiem, na co liczyłeś, ale patrząc na Twoje podejście, myślę, że na coś w stylu gry idealnej w każdym aspekcie (aspekcie zgodnym z Twoją definicją ideału).
@Rustine
Pewnie dlatego, że trailer z VGX miał magiczny napis:
IN-GAME FOOTAGE
Nie wierzę, że RED'zi planowali pokazać nam takie "przerywniki", a później taki game-play jaki widzimy teraz.
Przerywniki, to słowo klucz. Wiesz o tym, prawda?