ME2? Może być znacznie gorzej. ME2 mieściło się w ramach i budziło nadzieję na jakąś kulminację w ME3. Niestety ME3 udowodniło, że rację miał T.S.Eliott pisząc o tym jak kończy się Świat: "Not with the bang, but with the whisper."Sądziłem, że na nostalgie tego typu przyjdzie czas dopiero po premierze gry.
Choć pewnie samym W3 w takiej formie, w jakiej jest teraz będę zagrywał się do bólu - to podejrzewam, że sytuacja będzie bliźniaczo podobna do tej, z którą zetknąłem się przy premierze Mass Effect 2. Innymi słowy będę chciał tą grę nienawidzić za to, że mogła być o wiele lepsza, ale nie będę mógł, bo a)sentyment, b)jakiś tam poziom jednak będzie trzymać, c)ostatecznie będzie najlepszą produkcją, z jaką się od dłuższego czasu zetknąłem.
Ech.
Niestety obawy, że Wiedźmin się skończy podobnie mam ogromne. Najnowszy gameplay mnie w tym utwierdził. Pustka Panie w tej historii. Ładnie pomalowana.
Last edited:


