Wiedźmin 3: Dziki Gon

+
No no, przy mnie to Ty jesteś sprinter!
Ja mam ponad 182 h i jeszcze nie
uwolniłem zachrypniętego Bażanta ;)

Jak daleko jesteś w grze ?
Ja mam cos około 150 i dopiero dotarłem do Skelige.
A zadań w Velen chyba z 15-e jeszcze.
 
150 godzin i gra jeszcze nieukończona? Trzeba chyba się wściec i wszędzie z buta podróżować. Spacerkiem. 80 godzin spokojnie wystarczy na ukończenie wszystkich zadań z pominięciem kontrabandy i kilku dupereli. Niektórym wystarcza nawet 60-70.
Edit: licznik w grze kłamie, lepszy jest ten z Globalnego Otwarcia Gotfryda.
 
Ja korzystam z szybkiej podróży i z Płotki, mam na koncie ponad 100 godzin i jeszcze trochę mi zostało do zrobienia, mam 23 poziom dopiero ;) Uwierz mi @Duraglar, że przez 60 godzin nie da się w pełni doświadczyć tego co oferuje gra... a niektórzy gracze oprócz wykonywania zadań i walki z potworami zajmują się też czytaniem wszystkich znalezionych książek, listów, notatek oraz wpisów z glosariusza i bestiariusza, więc nic dziwnego, że w pewnych przypadkach przejście gry zajmuje ponad 200 godzin.
 
150 godzin i gra jeszcze nieukończona? Trzeba chyba się wściec i wszędzie z buta podróżować. Spacerkiem. 80 godzin spokojnie wystarczy na ukończenie wszystkich zadań z pominięciem kontrabandy i kilku dupereli. Niektórym wystarcza nawet 60-70.
Edit: licznik w grze kłamie, lepszy jest ten z Globalnego Otwarcia Gotfryda.
Chyba przeklikiwując dialogi. I korzystając tylko z szybkiej podróży.
 
Chyba przeklikiwując dialogi. I korzystając tylko z szybkiej podróży.
Pierwsze przejście gry na Marszu Śmierci zajęło mi 90 godzin, bez czterech zadań pobocznych, jednego zlecenia i dwóch poszukiwań. Dialogów słuchałem w całości i grałem z użyciem szybkiej podróży. Szczególnie Skellige szybko się załatwia, bo można kupić mapy i odblokować większość znaczników. Podejrzewam, że grając na normalu można spokojnie ogarnąć grę w 60 - 70 godzin, jeżeli chodzi o linie fabularne i znaczną część dupereli.

To była moja definicja speed runu, dopiero teraz - przechodząc grę po raz drugi napawam się wszystkim i przeczesuję lokacje centymetr po centymetrze - po przejściu białego sadu wbite mam 46 godzin.

Wszystko zależy od tego jak się gra. Mnóstwo czasu schodzi na podróżach bez mini mapy, na czytaniu książek i listów i po prostu na zwiedzaniu. Z każdej z tych rzeczy można zrezygnować.
 
Last edited:
Jak daleko jesteś w grze ?
Ja mam cos około 150 i dopiero dotarłem do Skelige.
A zadań w Velen chyba z 15-e jeszcze.

W grze jestem przy zadaniu o jakim pisałem,a mam już prawie 188h i miałem je dzisiaj (a właściwie wczoraj) robić, ale wyskoczyły inne rzeczy (m.inn. turniej gwinta i rajdy po burdelach) i znów parę godzin poszło.
Wysp nie ruszyłem, a w Velen zostały mi chyba 2 lub 3 kontrakty i trochę "pytajników" (mniej niż 10). Mam 20 poziom.
Gra ma dla mnie taki klimat, że z szybkiej podróży nie korzystam, nie korzystałem i korzystał nie będę (poza koniecznością fabularną). Błędów jakichkolwiek nie uświadczyłem, a jak były to się same naprawiły (poza alchemią, ale to dało się obejść).

W połowie lipca jadę na urlop i już zaczynam się obawiać, czy zdążę skończyć grę do tego czasu ;)
 
Albo jest to bzdura albo nie da się przejść W3 w 100% na zielono bez moda w co nie chce mi sie wierzyć.

Na to wychodzi. Zresztą spotkałem się z teorią, że ten exp się wyrówna tak czy inaczej. Jeżeli jedno zadanie ci się wyszarzy, to dostaniesz doświadczenie za inne.

Poza tym nie stwierdzałem faktu, tylko podałem sposób w jaki ten mod mógłby zburzyć balans rozgrywki, o co wcześniej pytałem - odpowiedzi póki co nie otrzymałem.

ED: I nie ma szans, żebyś zdołał zrobić każde zadanie "na zielono". Prędzej czy później wyprzedzisz próg lvlowy.
 
Last edited:
no to zmienia postać rzeczy. Dla mnie w domyśle ten mod miał ułatwić robienie zadań zbliżonych obszarowo a nie skakanie z jednego końca mapy na drugi i układanie zadań od najniższego poziomem (zwłaszcza ze nie używam szybkiej podróży).
 
A ten mod czasem nie psuje balansu rozgrywki?

Wg mnie nie psuje. Dlaczego? Ano dlatego, że jak obskoczysz najpierw całą mapę i zbierzesz wszystkie zlecenia, to potem skacząc z jednego krańca na drugi dasz radę prawie ciągle mieścić się w widełkach. Szarych questów, których nie da się uniknąć jest dosłownie kilka wtedy.

Choćby tak, że w założeniu pod koniec gry masz mieć ~35 lvl, a z tym modem osiągniesz go o wiele szybciej.

To założenie wysnuli sobie sami gracze, Redzi nigdy nic takiego nie stwierdzili. Masz natomiast w grze przedmioty, których przy tym lvl nigdy nie uzyjesz.

Wybaczcie, ale nie chcę żadnych modów. Wymagam od Redów, że mają to poprawić, rozwiązanie proponowane przez osoby trzecie jest półśrodkiem.
Nie chcę też psuć sobie rozgrywki i dostać 35lvl za szybko, wolę się postarać, ale nie chcę z drugiej strony sytuacji, która zmusza mnie w jakiej kolejności mam wykonywać zadania główne i poboczne.

Redzi ci już nic więcej nie poprawią. Dołożyli po 5 pkt expa za szare zadania, co tak naprawdę niczego nie zmienia. Nadal jeśli chcesz użyć wysokopoziomowych przedmiotów znajdujących się w grze, musisz skakać po całej mapie i robić zadania w określonej kolejności.

Albo jest to bzdura albo nie da się przejść W3 w 100% na zielono bez moda w co nie chce mi sie wierzyć.

Owszem, nie da się, ale to ze względu na złe rozłożenie questów. Na 99% za każdym razem przepadną ci dwa questy w Novigradzie (2 i 5 lvl), bo zdobycie glejtu wcześniej niż na 6/7 lvl jest trudne, jeden w obozie Nilfgardu (7 lvl), bo kto tak wcześnie gna na najdalszy kraniec mapy i dwa na Skellige (11 lvl). Szczególnie jedno z ostatnich to kuriozum, bo pojawia się dopiero jak zrobisz quest na 30 lvl, więc od razu jest szare.

Na to wychodzi. Zresztą spotkałem się z teorią, że ten exp się wyrówna tak czy inaczej. Jeżeli jedno zadanie ci się wyszarzy, to dostaniesz doświadczenie za inne.
ED: I nie ma szans, żebyś zdołał zrobić każde zadanie "na zielono". Prędzej czy później wyprzedzisz próg lvlowy.

To teoria wyssana z palca przez graczy. A raczej niedokładnie wyjaśniona. Jej twórcom chodziło o to, że nawet bez braku expa za szare zadania osiągniesz poziom, który umożliwi spokojne ukończenie gry. Nie było tam nic o zwiększaniu doświadczenia w innych zadaniach jako rekompensaty. A w progu spokojnie da się mieścić prawie do samego końca. Wyjatkiem są przykłady questów, które podałem wyżej.

no to zmienia postać rzeczy. Dla mnie w domyśle ten mod miał ułatwić robienie zadań zbliżonych obszarowo a nie skakanie z jednego końca mapy na drugi i układanie zadań od najniższego poziomem (zwłaszcza ze nie używam szybkiej podróży).

I tak właśnie jest, ten mod to ułatwia. Bo system zafundowany przez Redów właściwie to uniemożliwia. A co najmniej bardzo, bardzo utrudnia. A jesli się nie korzysta z szybkiej podróży, a ja również należę do takich osób, to już jest męczarnia.
 
Właśnie przeszedłem wiedźmina główny wątek fabularny. Czuje lekką pustkę przez ostatni miesiąc zżyłem się z tymi postaciami dodanie książkowej Yen oraz Ciri było strzałem w 10 tkę. Co teraz ? Po prostu mam chodzić bez celu po świecie ? Jaki jest przewidywany najwyższy poziom w grze tj. do kiedy są questy ? Czy w świecie spotkam jeszcze Triss,Yen albo może Ciri się odezwie ?
 
Lvl capa chyba w koncu nie ma, skoro sa przedmioty na 40+
Ponadto
nie uswiadczysz juz ani Yen, ani Triss ani Ciri
 
To założenie wysnuli sobie sami gracze, Redzi nigdy nic takiego nie stwierdzili. Masz natomiast w grze przedmioty, których przy tym lvl nigdy nie uzyjesz.
Nigdzie nie powiedziałem, że deweloperzy zabrali słowo w tej sprawie. Nie musieli.
Gra jest tak skonstruowana, że grając normalnie, czyli bez grindu i bez planowania rozgrywki w taki sposób by szarych zadań było jak najmniej, spokojnie osiągniesz ten próg trzydziestu pięciu poziomów. To nie jest wysnuta teoria, tylko sprawdzalny fakt.
To teoria wyssana z palca przez graczy. A raczej niedokładnie wyjaśniona. Jej twórcom chodziło o to, że nawet bez braku expa za szare zadania osiągniesz poziom, który umożliwi spokojne ukończenie gry. Nie było tam nic o zwiększaniu doświadczenia w innych zadaniach jako rekompensaty. A w progu spokojnie da się mieścić prawie do samego końca. Wyjatkiem są przykłady questów, które podałem wyżej.
Dokładnie to miałem na myśli.
Zadań jest na tyle, że nawet jeżeli kilka z nich ci "wyszarzy", to dostaniesz exp za inne, takie z wyższym progiem lvlowym. I nic na tym nie stracisz, bo mimo iż są w grze przedmioty z wyższym progiem, niż ten zakładany, to i tak jedne z najlepszych przedmiotów w grze dostępne masz w grze właśnie na 30 poziom.
I ciężko z którymś z mistrzowskich wiedźmińskich setów i trzydziestym poziomem znaleźć w tej grze wyzwanie godne przedmiotu na, na przykład, poziom czterdziesty.
 
Last edited:
Nigdzie nie powiedziałem, że deweloperzy zabrali słowo w tej sprawie. Nie musieli.
Gra jest tak skonstruowana, że grając normalnie, czyli bez grindu i bez planowania rozgrywki w taki sposób by szarych zadań było jak najmniej, spokojnie osiągniesz ten próg trzydziestu pięciu poziomów. Więc to nie jest wysnuta teoria, tylko sprawdzalny fakt.

To, że osiągniesz taki poziom to fakt, ale nigdzie nie jest powiedziane, że to jest właśnie ten zakładany przez Redów. Może Redzi właśnie sobie założyli, że będziemy biegać po mapie za zielonymi questami i osiągniemy poziom 40? Nikt z nas tego nie wie i tylko z tym się nie zgadzałem.

Dokładnie to miałem na myśli.
Zadań jest na tyle, że nawet jeżeli kilka z nich ci "wyszarzy", to dostaniesz exp za inne, takie z wyższym progiem lvlowym. I nic na tym nie stracisz, bo mimo iż są w grze przedmioty z wyższym progiem, niż ten zakładany, to i tak jedne z najlepszych przedmiotów w grze dostępne masz w grze właśnie na 30 poziom.
I ciężko z którymś z mistrzowskich wiedźmińskich setów i trzydziestym poziomem znaleźć w tej grze wyzwanie godne przedmiotu na, na przykład, poziom czterdziesty.

To czy stracisz, czy nie, to jest akurat bardzo subiektywne. Ja akurat tracę dużo (i sądząc z wpisów na forum podobnych graczy jest wielu), bo:
a) lubię "maksować" sobie postać, choćbym przez to finałowego przeciwnika miał załatwić jednym ciosem
b) lubię kolekcjonować ekwipunek i użyć tego najlepszego w grze
c) robić questy w kolejności mi odpowiadającej, generalnie najpierw wszystkie poboczne aktywności, a dopiero potem główny wątek
System wprowadzony przez Redów skutecznie mi te aspekty psuje, przez co psuje mi w dużym stopniu radość z gry. Mod natomiast skutecznie je wszystkie rozwiązuje.
 
Te "widełki" wzięły się stąd, że w którymś z tematów Marcin Momot użył tego sformułowania. Chodziło o to, że niby nawet pomimo błędu z nienaliczaniem expa (tego z niektórych zielonych zadań, co naprawił patch 1.05) skończymy grę na zaplanowanym przez twórców poziomie. Ponieważ większość osób kończy grę ok. levelu 35 stąd wniosek graczy, że te widełki znajdują się właśnie w jego obszarze. Dla mnie to tylko czcze gadanie, próba udobruchania zirytowanych (faktem nie nabijanie expa) osób przez CDP. System jest skopany i tyle. Do tego w kilku aspektach (sam pomysł nie nabijania doświadczenia za szare zadania, rozmieszczenie questów na mapie, poszczególne sugerowane poziomy zadań wykonywanych jako ciąg dłuższego wątku itp.) Dlatego twórcy nigdy nie przyznają się do tego, że nawalili i będą iść w zaparte, że tak miało być. A my zostaniemy z 40+ levelowymi przedmiotami i poczuciem, że coś jednak nie pykło...
 
Nie sądzicie, że sortowanie ekwipunku powinno być bardziej dokładne ? Przykładowo zakładka użytkowe w której są śmieci + ważne oleje i eliksiry jak by zrobić jakieś sortowanie wg. eliksirów/olejów/petard to by było całkiem znośnie.
 
Nie sądzicie, że sortowanie ekwipunku powinno być bardziej dokładne ? Przykładowo zakładka użytkowe w której są śmieci + ważne oleje i eliksiry jak by zrobić jakieś sortowanie wg. eliksirów/olejów/petard to by było całkiem znośnie.
Przede wszystkim powinna być dodatkowa zakładka na dokumenty i książki, bo wrzucanie ich razem z olejami, odwarami, eliksirami i jedzeniem to nieporozumienie.
 
Te "widełki" wzięły się stąd, że w którymś z tematów Marcin Momot użył tego sformułowania. Chodziło o to, że niby nawet pomimo błędu z nienaliczaniem expa (tego z niektórych zielonych zadań, co naprawił patch 1.05) skończymy grę na zaplanowanym przez twórców poziomie. Ponieważ większość osób kończy grę ok. levelu 35 stąd wniosek graczy, że te widełki znajdują się właśnie w jego obszarze. Dla mnie to tylko czcze gadanie, próba udobruchania zirytowanych (faktem nie nabijanie expa) osób przez CDP. System jest skopany i tyle. Do tego w kilku aspektach (sam pomysł nie nabijania doświadczenia za szare zadania, rozmieszczenie questów na mapie, poszczególne sugerowane poziomy zadań wykonywanych jako ciąg dłuższego wątku itp.) Dlatego twórcy nigdy nie przyznają się do tego, że nawalili i będą iść w zaparte, że tak miało być. A my zostaniemy z 40+ levelowymi przedmiotami i poczuciem, że coś jednak nie pykło...
"
Jak nie pykło . Chcesz sprzęt level 40+ to wykładaj 99 zł na rozszerzenia albo grinduj potworki za 5 exp. Jeśli skończysz średnio na 35 levelu to musisz "tylko" 2 tys. utopców ubić i smigasz z 40 levelowym mieczem .
 
Polecam XP gain multipier mod. Co prawda nadal jest nierówny exp, ale przynajmniej można sobie poexpić sensownie na potworkach.
 
Czy osiągnięcia na GOG, Steam, PS4 i xOne są*takie same? Jeśli nie, to gdzie można zobaczyć pełne listy tych konsolowych? Mam wersję pudełkową (GOG).
 
Top Bottom