Trylogia Sienkiewicza to była taka "egzotyka wschodu" dla osób z Europy Zachodniej, a sam Sienkiewicz mocniej wpisał się w literackie mody publikacją Quo vadis, o ile dobrze pamiętam. Na pewno w czasach (szeroko pojętych!) Quo vadis modne były powieści o starożytności - na pewno kojarzycie też Faraona i może niektórzy kojarzą fińskiego powieściopisarza Mikę Waltariego - popełnił liczne "starożytnościowe" powieści.
Wracając do popularności skojarzenia z Kmicicem, dorzucę mały smaczek - tutaj mogłaby przysłużyć się raczej najnowsza wersja filmowego Potopu, która trafiła do szerszej dystrybucji jako Potop redivivus, chociaż nadal nie będę ukrywać, że moja wiara we współczesną popularność Sienkiewicza jest znikoma - być może wynika ona z dużej wiary w ludzi. Za to typ stroju, który ma na sobie Olgierd, kojarzony będzie pewnie na zasadzie "Europa Wschodnia, Ukraina, Turcja, daleka baśniowa kraina w Rosji".
Wracając do popularności skojarzenia z Kmicicem, dorzucę mały smaczek - tutaj mogłaby przysłużyć się raczej najnowsza wersja filmowego Potopu, która trafiła do szerszej dystrybucji jako Potop redivivus, chociaż nadal nie będę ukrywać, że moja wiara we współczesną popularność Sienkiewicza jest znikoma - być może wynika ona z dużej wiary w ludzi. Za to typ stroju, który ma na sobie Olgierd, kojarzony będzie pewnie na zasadzie "Europa Wschodnia, Ukraina, Turcja, daleka baśniowa kraina w Rosji".


