NOSZ KURRRRRR.... Ok, spokojnie, wdech i wydech, w końcu to redzi, lipy nie odwalą... ale dlaczego
kolejny raz zamiast iść własną ścieżką oni biorą czyjś pomysł na rozgrywkę i nadbudowują??
Powiem szczerze, że świat trzydziestokrotnie większy od W2 zrobił na mnie wrażenie. Może się ktoś wypowiedzieć o Skyrimie, jakie to jest wielkie? Bo nie grałem i nie mam porównania. O ile Skyrim jest większy od na przykład Morrowinda? Albo New Vegas?
Co już wcześniej pisałem, a czego się śmiertelnie boję: że wejdę na niewielki pagórek i z niego będę w stanie w pogodny dzień zobaczyć, że dwa wrogie sobie osady są od siebie oddalone w prostej linii o 200m, że stado orków* rozbiło obóz 20m od jakiejś wsi, że wszędzie jest
kretyńsko blisko a gra udaje, że przemierzam pół kontunentu!!! >:C
O fabułę się nie martwię, ale jak już mam przemierzać wirtualny świat, to niech to będzie coś, co przynajmniej sprawia wrażenie funkcjonującego normalnie ekosystemu. W W1 i W2 nie mogłem zwiedzić całego otoczenia wsi czy miasta, więc mogłem sobie wmówić, że ekonomia królestwa nie opiera się na trzech farmach, 15 rzepach i jednej owcy. Jeśli nie zobaczę pól uprawnych, wsi, gospodarstw i całego tego średniowiecznego młyna, to tak się wścieknę, że przejdę pirata...
*nie mogłem sobie przypomnieć żadnego stwora z Wiedźmina, który by pasował do opisu
