Nars said:
"Błyśnięcie" dolnej krawędzi monitora przed otrzymaniem ciosu; jakiś "znaczek/kreska" pojawiająca się przy dolnej krawędzi monitora przed otrzymaniem ciosu, pokazująca przy okazji położenie oponenta itd.
Innymi słowy bat-zmysł, jeno inaczej zwizualizowany

/>/>
Nars said:
Wydaje mi się, że Pan Konrad dość wyraźnie mówi, iż kamera będzie pokazywać wszystkich wrogów (czyli jak rozumiem będzie zmieniać się perspektywa).
Odniosłem podobne wrażenie i życzyłbym sobie by było to wrażenie mylne.
Nars said:
Już w samej Sadze są zawarte informacje mówiące o tym, że w niedalekiej przyszłości [po zakończeniu Sagi] Nilfgaard podbił Królestwa Północy. REDzi tak skonstruowali fabułę, aby wszystko wpasowało sie w ramy określone przez Sapkowskiego.
W bliżej nieokreślonej przyszłości i niemal na pewno nie za panowania Emhyra van Emreisa, Białego Płomienia Tańczącego na Kurhanach Wrogów.
Wojny Północne miały miejsce w latach (1239-1268), skąpe informacje z sagi wskazują, że przynajmniej do 1350 nie było kolejnych, w każdym razie nie między północą, a cesarstwem. Względem tego co było później brak danych, wiadomo tylko, że koniec końców jakieś tereny na północy cesarstwo pozyskało, nie wiadomo konkretnie co, ile i w jaki sposób.
Natomiast inwazja "powołana" na potrzeby gry jest wbrew interesom Nilfgaardu.
Północ w dalszym ciągu odczuwa skutki najazdów, jest zrujnowana, uzależniona od gospodarczej pomocy udzielanej, o ironio, przez państwo za taki stan rzeczy odpowiedzialne.
Cesarstwo zarabia na zaistniałym układzie krocie, w przypadku wojny nie dostałoby, co zrozumiałe złamanego guldena, czy jaką tam walutę mają.
Mało tego, wszelkie koszta związane z odbudową wyłoży z własnej kieszeni, jeśli tylko w wyniku działań wojennych państwa północy zostaną w poczet imperium wcielone.
Krótko, z punktu widzenia żywotnych interesów cesarstwa wojna ta nie ma sensu.
Jej przyczyna musi być inna aniżeli prozaiczna chęć podboju.
Być może Emhyr szuka czegoś lub kogoś (tudzież obu tych rzeczy), a przecież nie może ot tak wpaść na północ i robić co mu się żywnie podoba.
Stąd takie tam podejrzenie, że zarówno jego, jak i Yennefer dawno nie ma, nie tylko w stolicy, ale też w Nilfgaardzie.
Między innymi dlatego nie bardzo wierzyłem w osadzenie akcji nowego Wieśka na terytorium cesarstwa.