Mam wrażenie, że niektórzy tkwią w błędnym przekonaniu, że kampania marketingowa polega na zaspokajaniu potrzeb fanów serii. Dostaliśmy mało materiałów, więc kampania marketingowa jest kiepska.. Otóż nie, kampania przede wszystkim polega na dotarciu do grupy graczy, którzy mogą się zainteresować wiedźminem, a nic albo niewiele o nim wiedzą. Briorąc pod lupę drigiego wiedźmina, jestem przkonany, że to 3 miliony sprzedanych egzemplarzy mogło przekształcić się w liczbę znacznie większą gdyby tylko gra miała większą siłe przebicia. Sama jakość produktu niestety nie wystraczy. Do tej pory Redzi, stosunkowo małym kosztem (okładka GI, konferencja Microsoftu), osiągnieli spory sukces. Gra jest jedną z najbardziej oczekiwanych w tym roku, pomimo tego, że właściwa promocja gry nie została jeszcze rozpoczęta. Oczywiście, można narzekać na brak materiałów (choć pewnie, nawet jakbyśmy mieli ich zatrzęsienie, to i tak ludzie by narzekali) ale nie ma co panikować. Taką strategie Redzi obrali i tyle. Patrząc na przykłady innych gier, wydaje mi się, że lepiej jest zaprezentować grę krótko przed premierą, tak aby efekt wow się do tej premiery utrzymał, choć to tylko moje zdanie.
Co do odjeścia Panów Ziemaka i Szcześnika, to nie ma się czymś szczególnie martwić. Oczywiście, jest to strata, pracowali on bowiem u Redów już ładnych kilka lat. Jednaskże, w studio liczącym sobie ok. 200 osób, takich odejść w skali roku jest pewnie kilkanaście jak nie więcej. Każdu kto pracował w większej firmie, wie, że przemiał ludzi jest dość znaczny, szczególnie w branży jaką jest gamedev. Dostali ofertę pracy nad projektem, który ich interesuje, przy którym mogą się rozwinąć i który będą mogli sami kształtować. Należy życzyć im powodzenia i tyle. Nie ma się nad czym rozwodzić.
Jeśli chodzi o Cyberpunk, to przecież i tak, ma on swoją własną drużynę i te odejście w żaden sposób nie powinno wpłynąć na produkcję. Jasne, po skończeniu W3, część zespołu przejdzie do Cyberpunka ale nie sądze, że na stanowisku szefów zespołu coś się zmeni w połowie produkcji,.
Jeszcze jedna uwagą, przydałby się taki temat do marudzenia, gdzie każy mógłby sobie napisać co chce, a reszta nie musiałaby tego czytać. Naprawdę, ostatnimi czasy ciężko czyta się niektóre posty. Te same osoby, tydzień w tydzień, piszą dokładnie to samo. Robi się to powoli męczące i coraz częściej łapie się na szybkim przewijaniu waku, dlatego, że merytorycznie nie ma tam nic ciekawego.