Ee tam, Redzi sobie poradzą na pewno, co do dwójki to chyba nikt nie narzekał, Flotsam tętniło życiem, podobnie jak Vergen czy obóz Henselta (w ostatnim akcie było dużo gorzej no ale to nie jest typowe centrum więc mogło nie być dużo ludzi. Swoją drogą najlepsze miasto w grach dla mnie to Wrota Baldura z BG 1, masa questów, mnóstwo NPCów każdego sortu: szlachta, mieszczanie, złodzieje, żebracy, dziwki z różnymi komentarzami i plotkami. Włażenie ludziom do domów często skutkowało jakimś nietypowym questem (albo i walką, bo niektórzy nie lubią włamywaczy
). Do tego mnóstwo sklepów, tawern (przepięknie narysowane budynki) i kanały pod miastem w których można poexpić na Galaretkach Musztardowych xd


