W niektórych miejscach fabuła wiedźmina 1 ociekała Lovecraftem, i mitami arturiańskimi i to nawet w tych samych co Balladyną. W 1 urósł na tym forum do rangi legendy. Tymczsasem, gra jest naszpikowana mankamentami. Redzi uczyli się robić gry na wiedźminie pierwszym i to widać na każdym kroku. Akurat fabuła 2 wiedźmina stoi na dużo wyższym poziomie. Powiedzmy sobie szczerze, sam wiedźmin Sapkowskiego wcale nie jest aż tak słowiański jak ludzie go malują. Pełny jest zapożyczeń z całej kultury europejskiej. Mniejsza jednak o słowiańskość. Takie bezsensowne generalizacje jakie stosuje Warzoch, nie mają racji bytu. Amerykanie nie zrozumieją wiedźmina - naprawdę? A trzeba posiadać jakąś wiedze tajemną posiadłą z mlekiem słowiańskiej matki? Jest wielu amerykanów, którym jak najbardziej wiedźmin przypadł do gustu, chociażby wielu youtuberów promujących wiedźmina. Gra o Tron też jest napisana przez Amerykanina, bazuje ona na średniowieczu. I co? Jakoś ludzie ten serial uwielbiają i to nie tylko w Europie. Prawda jest taka, że ktoś kto lubi dojrzałą fabułę z trudnymi moralnie wyborami, w brudnym, mrocznym świecie polubi Wiedźmina. I to niezależnie od tego czy jest Polakiem, Amerykaninem czu też Inuitą.
Jak ktoś już zauważył, wszyscy dostajemy to samo. Wiedźmin jest produktem globalnym i nie dziwota, że promowany jest na całym Świecie. W samej Polsce wiedźmin na siebie nie zarobi. To wydaje się oczywiste.
I nie ma nic złego w byciu dymnym z tego, że jest się Polakiem. Są jednak lepsze sposoby okazywania tego niż obrażanie innych nacji.
Poza tym, z materiałów, które widzieliśmy, raczej ciężko jest mi zauważyć tą amerykanizację świata wiedźmińskiego. (co ciekawe, nawet te typowe fantasy amerykańskie, tak napradę wywodzi się z Europy)