Wiedźmin 3: Dziki Gon

+
A co niby Amerykanie dostają czego my nie otrzymujemy ? ... Redzi chcą osiągnąć sukces z W3 nie tylko tutaj... To chyba oczywiste..
 
Stary, powtarzający się argument - to zrozumiałe. Ale tu chodzi o to, że zbytnio jest parcie na zachód z Wiedźminem :)
 
Tak jak protagonista napisał u góry :) Wszystko ładnie ujął, oni nie wiedzą co to średniowiecze :)

Co jest śmiesznego w Amerykanach - ich uznanie, jacy to oni nie są ważni na świecie. Jak to oni tylko decydują o losach świata.

Ilu ty znasz osobiście Amerykanów, że ferujesz takie wyroki? Bo ja znam kilkudziesięciu i zapewniam cię, że żaden nie wygaduje o Polakach podobnych głupot co ty o Amerykanach. Zapewniam cię również, że wielu z nich ma doskonałe pojęcie na temat historii. Uogólniać jest bardzo łatwo, ale nigdy nie ma to wiele wspólnego z rzeczywistością. Czy jak mieszkańcy Europy Zachodniej jeszcze dwadzieścia-trzydzieści lat temu uogólniali nas tylko ze złodziejami i pijakami, to było przyjemne i prawdziwe? Zapewniam cię, że nie. I tak jak mi było bardzo nieprzyjemnie słuchając czegoś takiego, jest mi równie nieprzyjemnie czytając twoje prześmiewcze i w dodatku w ogromnej większości nieprawdziwe opinie na temat innych narodów.
 
Jak zwykle sprawa nie jest taka prosta na jaką wygląda. Romumiem że studio musi zarabiać i chyba każdy to rozumie, jeśli nie ma kasy gry nie powstają a narazie ekipa sprawuje się dobrze i niech dalej robią gry. Właśnie dlatego trzeba targetować produkt do całego świata jeśli to możliwe, ale niestety studio musi się liczyć z tym że będzie cześć osób które będą czuły niepokój.
Prosty przykład W1 fabuła niektórych aktów wyciągnięta niemalże z Baladyny, wszystko ocieka śłowiańskim klimatem, ludowością itd wprost z naszego podwórka. W2 niestety zatraciło ten klimat, gra stała się bardziej europejska, nie mówiąc światowa, celując w kochanków Tristana i Izoldę, może jak kolega słusznie zauważa amerykanin nie dostrzeże różnicy ale oczytany polak już tak. Same nazwy miejscowości między W1 a W2 też się mocno odpolszczyły i może właśnie to przeszkadzało koledze kiedy tworzył swoją wypowiedz. Mając to wszysko na uwadze i to że cała promocja (filmiki) są nie po polsku, że strona startuje po angielsku, że trzeba się naklikać kilka razy by przełączyć na polski może też potęgować to uczucie. Dlatego zwrócił bym na to też uwagę i wyzywanie kogoś od polaczków jest nie na miejscu. Mamy swoją kulturę to się jej nie wstydzmy, jak wywołany do tablicy amerykanin broni swojej to my też możemy.
 
Last edited:
Ja napisałem o filtrowaniu pewnych informacji. Dopiszę też, że również znam kilku Amerykanów, których wiedza na temat średniowiecza mogłaby niejednego zawstydzić.
 
No i dobrze, trochę za bardzo ogólnikowo potraktowałem Amerykanów :) To teraz przejdźmy do Wiedźmina nr. 3 :)
 
Ilu ty znasz osobiście Amerykanów, że ferujesz takie wyroki? Bo ja znam kilkudziesięciu i zapewniam cię, że żaden nie wygaduje o Polakach podobnych głupot co ty o Amerykanach. .

Widzisz, to żadko słuchałeś dowcipów o polakach made in USA, jak odlądniesz kilka filmów to też zobaczysz jak mimochodem przedstawiani są polacy w twórczości płynącej z Miasta Aniołów. Co do inteligęcji tego noradu wystarczy przeglądnąć internet i zobaczyć co wymyślają by ocenić jej poziom. Co do wiedzy o świecie, też jest mocno ograniczona, sławetny test opisywania mapy europy wystarczy.

Myślę że kolega napisał swoje odczucia i obawy a tu się lawina rozpętała niepotrzebnie. REDzi powinni wiąść pod uwagę i takie głowy z rodzimego podwórka.
 
Yakin - Co ty obrońca praw człowieka z USA? Ja tylko piszę moje odczucia w stosunku do USA i Wiedźmina :) Greengop świetnie to ujął. Mnóstwo Amerykanów obraża inne narody, wywyższając się nad innymi. Był przypadek, gdzie zamęczyli na śmierć chłopaka bo był z Polski - a to nie jedna taka sytuacja. Nie wszyscy Amerykanie są tępi, co widać po przykładach jakie dajesz ty i Robert - pewnie takich jest wielu, ale niestety do głosu dochodzą często nie oni, a barany z brakiem elementarnej wiedzy na wielu płaszczyznach.
 
W niektórych miejscach fabuła wiedźmina 1 ociekała Lovecraftem, i mitami arturiańskimi i to nawet w tych samych co Balladyną. W 1 urósł na tym forum do rangi legendy. Tymczsasem, gra jest naszpikowana mankamentami. Redzi uczyli się robić gry na wiedźminie pierwszym i to widać na każdym kroku. Akurat fabuła 2 wiedźmina stoi na dużo wyższym poziomie. Powiedzmy sobie szczerze, sam wiedźmin Sapkowskiego wcale nie jest aż tak słowiański jak ludzie go malują. Pełny jest zapożyczeń z całej kultury europejskiej. Mniejsza jednak o słowiańskość. Takie bezsensowne generalizacje jakie stosuje Warzoch, nie mają racji bytu. Amerykanie nie zrozumieją wiedźmina - naprawdę? A trzeba posiadać jakąś wiedze tajemną posiadłą z mlekiem słowiańskiej matki? Jest wielu amerykanów, którym jak najbardziej wiedźmin przypadł do gustu, chociażby wielu youtuberów promujących wiedźmina. Gra o Tron też jest napisana przez Amerykanina, bazuje ona na średniowieczu. I co? Jakoś ludzie ten serial uwielbiają i to nie tylko w Europie. Prawda jest taka, że ktoś kto lubi dojrzałą fabułę z trudnymi moralnie wyborami, w brudnym, mrocznym świecie polubi Wiedźmina. I to niezależnie od tego czy jest Polakiem, Amerykaninem czu też Inuitą.

Jak ktoś już zauważył, wszyscy dostajemy to samo. Wiedźmin jest produktem globalnym i nie dziwota, że promowany jest na całym Świecie. W samej Polsce wiedźmin na siebie nie zarobi. To wydaje się oczywiste.

I nie ma nic złego w byciu dymnym z tego, że jest się Polakiem. Są jednak lepsze sposoby okazywania tego niż obrażanie innych nacji.


Poza tym, z materiałów, które widzieliśmy, raczej ciężko jest mi zauważyć tą amerykanizację świata wiedźmińskiego. (co ciekawe, nawet te typowe fantasy amerykańskie, tak napradę wywodzi się z Europy)
 
Nie zrozumiałeś mnie Booraz, co widać w tym laniu wody u góry :p Ja nigdzie ich nie obrażam, tylko mówią o przypadkach beznadziejnych... Oni nie rozumieją klimatu, gdyż przykładowo jako np. Turek zrozumiałbyś o co chodzi tym dziwnym ludziom na północy, którzy czcili Odyna?

Tu nie chodzi o kwestię lubienia. Można lubić, nawet bardzo mroczny klimacik naszego Wiedźmaka. Ale żaden Francuz, Niemiec, Amerykanin itp. nie zrozumie tych nawiązań ASa do naszego rządu, funkcjonowania państwa itp. ;) Swoiste easter eggi :)
 
Last edited:
Na kolejnym spotkaniu społeczności, będzie też okazja, by gracze osobiście rzucili w twarz Redom argumenty o braku wsparcia polskich fanów.

Jak już zacząłeś temat... To kiedy Zlot Społeczności? :whistle:

Edit: Może nie tyle Zlot co spotkanie z REDami. :)
 
Last edited:
Nie zrozumiałeś mnie Booraz, co widać w tym laniu wody u góry :p Ja nigdzie ich nie obrażam, tylko mówią o przypadkach beznadziejnych... Oni nie rozumieją klimatu, gdyż przykładowo jako np. Turek zrozumiałbyś o co chodzi tym dziwnym ludziom na północy, którzy czcili Odyna?

Tu nie chodzi o kwestię lubienia. Można lubić, nawet bardzo mroczny klimacik naszego Wiedźmaka. Ale żaden Francuz, Niemiec, Amerykanin itp. nie zrozumie tych nawiązań ASa do naszego rządu, funkcjonowania państwa itp. ;)

Nie każdy post jest skierowany tylko do Ciebie. A nazywanie ludzi śmiesznymi jest raczej obraźliwe. Przypadki beznadziejne znajdują się wszędzie, również w Polsce. A o co chodzi tym ludziom co czcili Swarorzyć-Daćboga? Wszyscy ludzie są w zasadzie podobni. Wierzenia, motywacje i aspirację nie różnią aż tak bardzo, tylko szczegółami. Nie tak trudno to zrozumieć.
 
Zapraszam do wątku o filozofii :D Będzie ciekawa rozmowa, a teraz przejdźmy do Wiedźmina :) Ja już ze swojej strony kończę wywody na temat Ameryki :)
 
Myślę że ta dyskusja jest dość mocno powiązana z tematem W. Czemu śmiem tak twierdzić a i temu iż pokazuje jakie mamy co do tego tytułu wymagania i oczekiwania. Z wypowiedzi wszystkich wnioskuję że czekamy na grę, która będzie nie tylko ładna (bo znam wiele ładnych gier, które okazały się być słabe) ale zarazem będzie przemyślana, inteligętna i wielowątkowa. Oczywistym jest że gra nie jest tylko i wyłącznie adresowana do dojrzałych graczy, wiemy że mimo ograniczeń wiekowych wynikających z języka itd w gre zagra pełno dzieciaków, które przeorają wszyskie lokalizacje, natłuką potwory i tyle. Cóż ktoś mówi budować ten rynek, też taki byłem i też grałem we wszysko bez opamiętania i zastanowienia. Teraz wracam do tych tytułów i odkrywam na nowo bogactwo świata, smaczki historyczne, nawiązania kulturowe itd. Nie wiem na ile słuszne mogą być obawy że w pogoni za targetem REDzi zapomną o ludziach wymagających czegoś więcej.
Ja mam bardzo mocne wymagania co do tego tytułu i wiem że zagram w grę od początku do końca napewno trzy razy (raz by wmiare szybko rozegrać fabułę, ponzać różne rozwiązania jakie daje gra, potem zagram drugi raz, bedę zwiedzał, gadał, wykonywał wszystko inne a nie głuwny wątek, trzeci raz będzie już poznaniem alternatywnych zakończeń. Tak też było z W2 i innymi tego typu grami dającymi szeroki zakres zakończeń.
 
Greengop czyta mi w myślach i dokładnie wie o co mi chodziło w 100% - niestety niektórzy nie i czepiają się niejakiego "obrażania" choć go unikam, teraz dostaje wiadomości na PW :p
 
Nie zrozumiałeś mnie Booraz, co widać w tym laniu wody u góry :p Ja nigdzie ich nie obrażam, tylko mówią o przypadkach beznadziejnych... Oni nie rozumieją klimatu, gdyż przykładowo jako np. Turek zrozumiałbyś o co chodzi tym dziwnym ludziom na północy, którzy czcili Odyna?

Tu nie chodzi o kwestię lubienia. Można lubić, nawet bardzo mroczny klimacik naszego Wiedźmaka. Ale żaden Francuz, Niemiec, Amerykanin itp. nie zrozumie tych nawiązań ASa do naszego rządu, funkcjonowania państwa itp. ;) Swoiste easter eggi :)

Ale takim tokiem myślenia, można dojść do tego że Wiedźmin jako gra jest skierowany jedynie do ludzi którzy czytali książki, ponieważ inni nie zrozumieją tych książkowych easter eggów jak księżniczka, czarodziejka i wiedźminka. Wiedźmin ma trafić do wszystkich ludzi lubiących RPG, niezależnie czy widzą w nim tylko otwarty świat, czy fabułę, oraz skąd pochodzą. Wielu graczy zachęci on do przeczytania książek i zagłębienia się w ten świat, tak jak to zrobił Wiedźmin 1...

Wielu Europejczyków nie zna Amerykańskiego dzikiego zachodu, czyli nie powinni oni gracz w tytuły takie jak RDR? Paradoksem jest to że Call of Juarez to właśnie polska gra...
 
Szczerze, to zebrałem materiał na felieton na Warownię - muszę dać znać Michałowi :) Bo rewelacyjny wątek się tu stworzył i można to spisać w całości :)

DOWN - Eeee... nigdy chyba nie czytałeś moich postów, bo po przeczytaniu teraźniejszych postów z dzisiaj teraz będzie mi zarzucane, że na każdym kroku obrażam i piszę brednie o jakiś snach... Lubię słowiańskość, ale gdzie ty widzisz wywyższanie. Nigdy nie napisałem, że słowiańskość jest najlepsza a reszta kultur może jej buty czyścić - pokazałbym tym swój niski poziom. Ludzi z zachodu nie obrażam! ile razy mam to powtarzać, tylko opisuje niektóre przypadki beznadziejne - nie sprowadzam to do wszystkich. Każdy naród ma swoje grzeszki, w tym i Polska. I nigdy nie napisałem, że Sapkowski tylko opierał się na słowiańskości... oszczerstwa wobec mnie i takie coś smuci - naprawdę i szczerze mnie smuci.
 
Last edited:
@Warzoch Dlaczego ludzie w ogolę z tobą dyskutują? Zastanawiałem się już nad tym kilkukrotnie, do żadnych konstruktywnych wniosków nie doszedłem. Osiem na dziesięć twoich postów brzmi mniej więcej tak: "Dawać gejmpleja!", "Będzie w marcu, musi być w marcu, bo miałem sen!", "Co wy tam wiecie, jesteście parszywymi pesymistami!". Pozostałe 20% to prezentowanie poglądów, niekiedy ocierających się nawet o ksenofobie. Wywyższanie słowiańskości, Słowian, prezentowanie kłamstw, jakoby wiedźmin Sapkowskiego opierał się tylko na klimacie słowiańskim, obrażanie "ludzi z zachodu". Posty tego typu drastycznie obniżają jakość dyskusji na tym forum. Tyle ode mnie, może czas zrobić sobie przerwę od forum...
 
Top Bottom