Mnie to pasuje, bo lubię realizm. Drzwi otwierające się pod naporem ciała naszego bohatera oczywiście w obu kierunkach są zwyczajnie głupie. Narzekanie że to niepotrzebnie wydłuża rozgrywkę jest trochę bez sensu, bo podróż od miejsca rozpoczęcia zadania do miejsca gdzie je wykonamy też wydłuża rozgrywkę więc może i to by usunąć? Niech nas od razu teleportuje gdzie trzeba, a potem z powrotem żeby dokończyć misję i odebrać nagrodę. Wiem że to skrajny przykład i podróż z punktu A do punktu B podczas której możemy podziwiać widoczki, a także natknąć się na różne interesujące rzeczy to nie to samo co otwieranie drzwi, ale to właśnie takie drobiazgi pozwalają się wczuć. Bohater ściągający hełm i rękawice kiedy siada do stołu, naczynia spadające z półki kiedy o nią zawadzimy, mokre ubranie gdy wyjdziemy z wody, plecak w którym faktycznie chowamy ekwipunek zamiast niewidzialnej magicznej kieszeni potrafiącej pomieścić kilkanaście mieczy itd. itp. Jedni powiedzą "Co za bzdura, niepotrzebna komplikacja gry, to ma być dobra zabawa, a nie symulator życia.", ja powiem "Wow, to jest to!".
Wiedźmin 3: Dziki Gon ma redefiniować gatunek, nie dziwcie się że wiele oczekuję i zwracam uwagę na takie rzeczy jak otwieranie drzwi z bara
