Cykl dobowy trwa przecież 4 minutyHmm... Cóż, jest ładnie, momentami bardzo ładnie (i niezbyt płynnie), ale żeby zaraz cudownie?
No i co jest nie teges z tym cyklem dobowym?
Świt, zaraz potem przeskok do nocy? Czyżby wzorem Diablo III nie było jednak cyklu dnia i nocy w czasie rzeczywistym, tylko określona aura przypisana do konkretnych zadań, postępów w grze (oby nie)? Nie bardzo wiem, co myśleć o tym, co właśnie zobaczyłem. Czuję się zdezorientowany, ten tego.
A to nie jest przypadkiem żeby uważać na danego groźnego potwora? Po zmianie z Leszego na Wilkołaka zmieniła się pora dnia na pełnię księżyca, może z tym to jest związane?HuntMocy dobrze prawi. Te okienko pokazuje aktualnie śledzonego potwora. Prawdopodobnie zmienia się to w zależności od naszej wiedzy (trafiając na wskazówki)
Coś takiego było że będą inne potwory w nocy i w dzień. Wilkołaki z tego co wiem śpią w dzień a polują w nocy , nocni łowcy, Biesy może są odwrotnie fajny system.Wygląda na to, że ta zmiana śledzonego potwora jest ściśle powiązana z cyklem dobowym, w momencie przejścia ze zmierzchu w pełnie zmienił się również znacznik potwora z biesa na wilkołaka. Być może napotykane potwory są ściśle powiązane z porą dnia, kto wie.
Czyli dobrze napisałemWygląda na to, że ta zmiana śledzonego potwora jest ściśle powiązana z cyklem dobowym, w momencie przejścia ze zmierzchu w pełnie zmienił się również znacznik potwora z biesa na wilkołaka. Być może napotykane potwory są ściśle powiązane z porą dnia, kto wie.
Nie, było ciemno już od wejścia do lasu. A od połowy filmu jest pełnia w prawym górnym rogu.Zdaje mi się, że pora dnia zmieniła się podczas medytacji.
Szkopuł w tym, że nie jest prawidłowo.Wszystko prawidłowo.
Dla mnie nie było tego "pstryk" widocznego. Były po prostu bardzo ciemne chmury i jak Geralt wchodzi do takiego lasu z chmurami to musi nagle stać się ciemno. A później możliwe, że te 5h trwał odpoczynek przy ognisku, więc już mogła zapaść noc, bo był zachód słońca, a nie świt.Szkopuł w tym, że nie jest prawidłowo.
Na początku jak byk stoi, że mamy świt, więc skąd ta noc?
A warunki zmieniają się skokowo, w miarę Geralt zbliża się do miejsca, w które ma się udać (pstryk i oto mamy noc) , gdy kręci się w kółko lub rozmawia nie dzieje się nic, zupełnie jak w Diablo i jeśli faktycznie zastosowano podobny patent, to jest to więcej niż fatalne. Może podobnie jak z poziomem trudności, to tylko tak na potrzeby pokazu, a może nie. Jestem bardzo zaniepokojony.
Dawn, a tak jest przy ikonce koło mapy, to właśnie świt. Dlatego dziwi przeskok do pełni księżyca.A później możliwe, że te 5h trwał odpoczynek przy ognisku, więc już mogła zapaść noc, bo był zachód słońca, a nie świt.