Gra miała być skończona, a definitywnie nie jest, więc ciężko mi uwierzyć w jakiekolwiek zapewnienia.
Nie jest, ale właśnie dlatego przesunięto datę premiery, wielkich błędów niemożliwych do wyeliminowania w ciągu pozostałych pięciu miesięcy (pięciu, bo mniej więcej na miesiąc przed premierą gra wędruje do tłoczni) nie widać. Po prawdzie, jak każdy mało też widziałem, ale nie wygląda to źle.
Ogromu świata też nie widzę, mam wręcz wrażenie ciasnoty.
Przyznam, że chwilami ja też. To zapewne zasługa tego, że wszystko jest tak blisko siebie. Kryjówka Johnnego, gryf, gniazdo harpii (tam gdzie gryf), kumpela Jaśka. Wszystko o rzut beretem, a same bagna zdają się niewielkie. Z drugiej strony to wszystko jeden quest i poszczególne etapy nie powinny rozgrywać się po różnych stronach świata. Trochę światła na sprawę rzuciłyby konkretne dane o rozmiarach świata, bo tych 35x razy więcej mam serdecznie dość. Jeśli gra jest faktycznie taka jak początkowo mówiono, znaczy o 20% większa niż Skyrim, wówczas nieco ciasnawo będzie. Trzy spore regiony na było nie było niezbyt dużym obszarze tym zaowocują. Tyle że znów, zwiastuny przedstawiają momentami naprawdę rozległy świat, który wydaje się dużo większy niźli Skyrim.
Gra z całą pewnością nie jest na żadnym względnie wczesnym etapie tylko na ostatniej prostej (beta i to nie wczesna, skoro premiera w lutym), takie rzeczy jak żelbetonowe ptactwo czy enpece to ewidentne niedoróbki, na których naprawę jest jednak wystarczająco czasu. Możliwe, że w najnowszym buildzie już ich nie ma. Ten z GC to bodaj ta sama wersja co na E3, więc parę miesięcy sobie liczy.
A bugi? Bugi będą, im większa, bardziej rozbudowana gra tym ich więcej, traktuję je jak integralną część gry i na rzeczy takie jak pozostające włosy, lewitujący frędzel przy rękawie itp. nie zwracam uwagi. Oczywiście gra nie może być bugiem na bugu i bugiem poganiana, ale wyeliminować ich całkiem się nie da.