Tyle że Wyzima została jak widzieliśmy na trailerze zajęta przez Emyra, więc oba zarzuty raczej nie mają tu nic do rzeczy.
Tu się liczy czas - po Lock Muin Wyzima była nadal w rękach Temerii. Linia frontu sukcesywnie się przesuwała....
Powtórzę Geralt nie miał powodu by lecieć do Wyzimy po Lock Muin. Dodatkowo Wyzimę może i zajeli ale nie musieli wszystkich mieskzańców wyżynać ?(ale to inna sprawa).
Początek gry musi być zrozumiały dla wszystkich - tych zaznajomionych z Geraltem i jego historią, oraz tych, którzy nie wiedzą kto to jest Geralt z Rivi... ani co to Rivia.
Dlatego Wyzima jako punkt przejściowy pomiędzy Kaer Morhen + samouczkiem, a właściwą historią = ok
@szincza - pisząc o Cesarzu,, że się "zatrzymał" w Wyzimie powinienem dać

albo
trollllaa
Ale nie zimienia to faktu, że Geralt nie miał żadnych powodów by do Wyzimy jechać - tak temerskiej, bądź nilgaardzkiej.... albo w sam środek wojny pomiędzy Temerią a Nilgardem. Geralt na 100% obrał kierunek i zwrot przeciwny do Wyzimy = Kaer Morhen. Podróż tu i tam zająć powinna miesiąc... czy coś koło tego, nie pamiętam.
Miało by to jeszcze jeden sens = zanim Geralt dojechał by do Kaer Morhen, (tu zaczyna się gra i samouczek) zapoznał się z historią, pogadał z wiedźminami, podszkolił się minęło by około 2- 4 miesięcy, później przybył by Letho (tuż przed zimą i śniegiem, który zamknąłby drogę z i do Kaer Morhen) ) i po kolejnych 2 miesiącach Geralt w końcu mógłby wyruszyć na poszukiwania bliskich. A skąd lepiej zacząć poszukiwania niż z miejsca, gdzie jest osoba, która posiada informacje na temat tych osób.
Emhyr nie zrobił by nic złego Ciri ani Yennefer, ani Geraltowi... nie po ostatnich wydarzeniach z
Sagi
A będąc jednak optymisto-realistą

liczę na "kawałek" Wyzimy do zwiedzenia + możliwość odwiedzenia jej od czasu do czasu - tka jak Kaer Morhen, Brokylonu itp.