Ja książkowego Jaskra znam jako inteligentnego gościa, o dużym mniemaniu o sobie, lecz nie tak dużym by mieć się za pępek świata, a jedynie za najznamienitszego w swoim fachu i godnego wszelkich luksusów. Jego stosunek do ludzi był zdrowy, jednych lubił a innych nie, ale troszczył się o tych którzy byli mu bliżsi. Wystarczy przeczytać "Trochę poświęcenia" by zobaczyć że Jaskier nie jes taki jak piszesz(on wręcz stara się wyciągnąć jak najwięcej szczegółów z czegokolwiek żeby móc to ubarwić i umieścić w balladzie). W całej sadze tylko w kilku sytuacjach można bliżej poznać jaki jest Jaskier, w Trochę poświęcenia, w końcówce Pani Jaskółki, a poza tym nie ma zbyt wielu momentów gdy można wywnioskować coś z jego zachowania. Ale moim zdaniem jest tych momentów na tyle dużo by się domyślić że Jaskier jest inteligentny, potrafi być troskliwy, nie jest przygłupim śmieszkiem któremu tylko cycki i picie w głowie (nie znaczy, że o tych rzeczach nie myśli, bo głównie tak wygląda jego życie, ale jest kimś więcej niż hulaką lubiącym kobiece wdzięki). A na pewno nie są mu obojętni ludzie którzy są jego przyjaciółmi.jabym bardziej powiedział ze jaskier ma po prostu inne pryncypia życiowe, co go tam obchodzą jakieś doczesne problemiki wiedźmina on mysli o wiecznośći, szczególnie swojej, a wiadomo ze jak coś cie nie interesuje to nie przykładasz do tego wiekszej wagi tym samym nie zapamiętujesz pomniejszych szczegółów...inna sprawa ze Redzi zdeczka zrobili z jaskra typowego clowna, który musi się znaleźć w każdym serialu czy grze, trochę krzywdząc tym samym osobowość ksiązkowego barda- bywałego,w świecie wykładowce oxenfurckiego


