Czy wolałbym Zamachowskiego? Absolutnie. Czy Kopczyński umie śpiewać? Nie bardzo. Jednak nie przesadzajmy z hejtem, znieść go się jak najbardziej da.
Co wy wszyscy z tym hejtem? Uparliście się czy jak? Moda jakaś?
Jeśli ktoś uważa pana Kopczyńskiego za mocno przeciętnego aktora, w dodatku zupełnie nieprzystającego do roli Jaskra, to nie krytykuje, tylko zaraz hejci?
To czy nie kaleczy to już zupełnie subiektywne odczucie. Dla mnie akurat, w tym konkretnym wypadku kaleczy, mam jego kreację za totalnie chybioną i dlatego nie potrafię zaakceptować jako Jaskra.
Ze Sławkiem Packiem, który ma wprawdzie tragiczny i mocno charakterystyczny głos (tak w ogóle słychać go na próbce pl z W3) takiego problemu nie miałem, bo facet zagrał klasę lepiej. Jak trzeba to jest błaznowaty, gdzie ma być przerażony jest, a gdzie poważny i rzeczowy to też taki jest. Po prostu gra.
Gdzie w W1 pan Jacek dał nam błazeńską manierę przeważającą część czasu antenowego i to było słabe. W W2 spisał się nieco lepiej, jest więc jakaś szansa, że w trójce będzie ok, bo na zmianę i tak szans nie ma. Tak czy inaczej dubler w scenach śpiewanych jest konieczny.
Co do braku świeżych głosów to pełna zgoda, ale jestem zdania, że każdy dobry aktor spisze się w dubbingu i warto sięgać po tych mniej wyeksploatowanych w ramach tegoż.