Odnośnie RPG oczywiście zgadzam się z Tobą, chodziło mi tylko o fakt że ten gatunek musi spełnić szereg norm, być może skalowanie przedmiotów nie jest jedną z nich a przynajmniej jak chodzi o statystyki obrażeń itp.
Jednak nie zawsze jest tak pięknie jak się wydaje, np odnośnie Dragon Age, teoretycznie rozbieżności w statystykach broni nie są duże (przykładowo 7.90-11.20 dla mieczy jednoręcznych) jednak wartość obrażeń zależy od współczynników postaci pomnożonych przez wartość obrażen danej broni a tutaj już stosunek pomiedzy 7 a 11 będzie robić różnice.
Już nie mówiąc o fakcie że bronie najwyższego poziomu w DA mają (poza niezłymi bonusami) często 3 sloty na runy a to już wyraźnie przemawia za sensownością ich używania.
A jeśli przeanalizuje dokładniej Twój tok myślenia to pokaże Ci że stawiasz w sprzeczności argumenty których starasz się bronić. Mówisz o budowaniu postaci "pod siebie" pod swój styl gry, ale tak naprawdę ta mechanika której bronisz zamyka Ci możliwość pełnej personalizacji tego dopieszczenia własnej postaci w sposób jaki mi się podoba.
To w dużej części prawda, jednak to nie wyeliminuje problemu w przypadku kiedy bonus broni mi odpowiada a wygląd nie.
W DA często miałem dylemat, bo jakaś broń kompletnie mi się nie podobała ale rozsądek zwyciężył i wolałem używać tej lepszej wlaśnie ze wzgledu na 3 sloty na runy oraz większych obrażen (o porządnym bonusie już nie wspominam).
Jak widać zawsze trzeba iść na jakiś kompromis , no chyba że jakaś broń w 100% nas zadowoli.
Po dość dokładnym opisaniu przez Ciebie tematu, muszę przyznać że w przypadku Wiedźmina taki zabieg może być sensowny i mnie samemu również się to podoba , o ile zrobione zostanie z głową.
W Wiedźminie pierwszym miecze chyba nie miały wartości obrażen a różniły się bonusami i wyszło to dobrze.
Pamiętam że można było znaleźć fajny mieczyk stalowy na bagnach przy wyvernach (Havrall ?) i miał na tyle dobry bonus że starczał nam na bardzo długo. Oczywiście do pewnego momentu, w 4 rozdziale jak mogliśmy zaopatrzyć się w Gwyhyr czy później w Dyabel/Sihill to używanie tamtego nie miało już żadnego sensu, bo miał już wyraźnie słabszy bonus, ale na plus był fakt, że przez długi czas nie musieliśmy się o mieczyk martwić.
Tylko żeby to się mogło udać to bonusy muszą być na prawdę różnorodne żeby rzeczywiście dało się znaleźć taki który podpasowałby nam do postaci i żeby się nie okazalo że potem znajdziemy 3 inne miecze o podobnych wlasciowosciach.