Ale chyba o to chodzi w tym całym interesie, by gry wyznaczały horyzont, a sprzęt graczy się do niego zbliżał.
Przede wszystkim chodzi o to aby gry były dla graczy, nie zaś dla garstki entuzjastów benchmarków i wydawania po półtorej kafla (za tyle można już dostać PS4) i więcej na samo gpu. Czasy dużych skoków na polu oprawy mamy dawno za sobą i szybko nie wrócą, gdyż możliwości krzemu są ściśle ograniczone i obecnie zbliżamy się do ich granic. Dalsze zwiększanie liczby tranzystorów niewiele daje, bo każdy kolejny ficzer kosztuje od groma. Żeby zaliczyć prawdziwy skok niezbędna jest zupełnie nowa technologia. Na szaleństwa będzie można pozwolić sobie po upowszechnieniu grafenu, do którego ani Intelowi, ani nikomu innemu się nie spieszy. W tym kierunku nie robi się właściwie nic, bo drogo. Dlatego będą męczyć krzem do granic absurdu, nawet jeśli oznacza to (a oznacza) relatywnie niewielkie zmiany.
Oczywiście sprzęt graczy staje się stopniowo lepszy, ale odbywa się to powoli i nie nadąża za sytuacją na rynku podzespołów, bo te są bardzo drogie, o wiele za drogie, jak na możliwości, które oferują.
Wymagania ostatnimi czasy wzrosły horrendalnie, wygląd gier poprawił się w stopniu nieznacznym.
Wielu pecetowców ma problemy, by skombinować sprzęt nieco lepszy niż to, co w minimalnych stoi, a taniej się nie robi, cpu z generacji na generację nieznacznie drożeją (wydajność też wzrasta nieznacznie), gpu takoż (tutaj przynajmniej przyrost mocy jest zauważalnie wyższy, choć nie drastyczny), pamięci w przeciągu roku podrożały o przeszło sto procent i drożeją nadal. Gdzie tu podstawy do rewolucji sprzętowej wśród graczy?
W3 musi być dostosowany do realiów rynku, a te są nieciekawe.
2 polskich dziennikarzy na gamescomie co nawet był ich materiał w sekcji z linkami stwierdzili ze grafika z wiedzmina 3 to pikuś w porównaniu do tej jaką prezentować ma nowy Batman... rozwaliło mnie to...
Niby czemu? Choć W3 jest bardzo ładny, to nie brakuje gier niczym mu pod względem jakości oprawy nie ustępujących, a nowy gacek wygląda zacnie.
Do jednego bardziej przemówi styl, design Wieśka, do drugiego to, co prezentuje netoperek, kwestia gustu. Nie widzę w tym nic zabawnego.
A co się downgrade'u tyczy, to jak go nie widziałem, tak nie widzę nadal.
Nie ma to jak porównywać gify z dwóch różnych miejsc, jedno w pobliżu terenów bagnistych, drugie wprost przeciwnie, do tego w różnych porach dnia.
No i na cóż mi gify, skoro mam konkretny gameplay z Downwarren? I odpaliwszy go nie widzę pojedynczych, płaskich kęp trawy. Gęstość i jakość roślinności jest więcej niż wysoka.
Różnice w wyglądzie igni mogą zależeć od poziomu samego znaku (te wyższe z reguły są bardziej efekciarskie), albo zwyczajnie uznano pierwotną wersję za zbyt, przepraszam za wyrażenie, oczojebną.
Dopatrywanie się w tym akurat downgrade'u jest naciągane.