Współczuję Ci. To straszne brzemię być tak wyczulonym na grafikę. Ja będę siedział z padem w ręku, nogi na drugim krześle, słuchawki i pełen relaks (nie, nie gram na konsoli, jestem graczem pc). Będę chłonął każdy szczegół, cały ten klimat, muzykę i świat. A Ty, jak zamieszasz grać (jeśli w ogóle, bo coś się odgrażałeś, że za 2 lata) ?
Wiesz jak widzę Twoją grę w Wiedźmina 3? Otóż tak, że na każdym kroku będziesz robił screenshoty, łapał się za serce, wychodził do pulpitu, aby wejść w przeglądarkę, później otworzysz painta aby wkleić tę fatalną trawę, następnie wrzucisz ją na forum i będziesz czekał aż ktoś Ci odpisze - ktoś, kto też co 5min wychodzi z gry do pulpitu, aby ponarzekać.
Czy warto tak grać? Ludzie narzekali na Skyrim, a ja spędziłem w tej grze pięknych 230 godzin - to naprawdę bardzo dużo czasu. Grubo ponad pół roku grania.
To, że gra może wyglądać gorzej niż na pierwszych trailerach to fakt. Chociaż mi się tego porównywać nie chce. Z pewnością była tam inna paleta barw - gorsza na mój gust. Ale zakładając, że masz rację, to powiedz mi, co to zmieni? Gra wygląda świetnie, genialnie. Jest prawdopodobnie najładniejszym cRPG w ogóle. Jest więc sens wiecznie siedzieć i zadręczać się, bo Twoja karta graficzna za 5000zł czy 2800zł wyświetla grę w niewiele lepszej jakości niż konsola za 1400zł? Bo myślę, że to o to w tym wszystkim chodzi. Są naprawdę lepsze sposoby od Wiedźmina trzeciego na udowodnienie, że masz piękny sprzęt. Poza tym myślę, że prawdziwi pasjonaci na takim forum nie siedzą - tak mi powiedział kiedyś kumpel wkręcony w kręcenie sprzętu na poziomie ekspert - bo mają swoje zakątki do gawęd.