No widzisz, najgorsze jest to, że mamy ten ****** punkt odniesienia. Wolałbym nie wiedzieć jak mogło być, wolałbym żyć w nieświadomości.
Druga strona medalu to to, że cała sytuacja rzuca się cieniem na CP'77, który prawdopodobnie będzie tak samo dociśnięty do wymagań konsol. I na ch! nam te wszystkie pecetowe wodotryski ja się zastanawiam? Najbardziej to mi żal ludzi z RED team. Wizja, rękodzieło, innowacja i kunszt... ograniczone polityką wydawców i producentów. Znowu mi się Harrison Bergeron przypomina.
Przy CP'77 REDzi będą pracować w szkłach +16 dioptrii, w rękawicach bokserskich i obróconymi monitorami, żeby nie zrobić przypadkiem arcydzieła, które zawstydzi... no, sami wiecie o co chodzi. Każdemu po równo.