Gram w piękną grę. Oświetlenie, barwy, krajobrazy, cały klimat - to jest piękne.
Mogłoby być jeszcze piękniej? Nie wiem, pewnie tak, choć to kwestia raczej subiektywna.
Czy myśl, że każde źdźbło trawy mogłoby być animowane pojedynczo i być istnym dziełem sztuki, psuje mi rozgrywkę?
No jakoś, kurde, nie.
Ja serio nie rozumiem pretensji o DOWNGRADE, bo gram od wtorku w przepiękną i wciągającą grę. Znaczy - świetnie się bawię. Ale absolutnie nie neguję, że ktoś może czerpać porównywalną, jeśli nie większą przyjemność z doszukiwania się takich rzeczy, z tropienia różnic i niedostatków. Obiektywnie zakładam, że i w tym tkwi potencjał na fun, no to pozostaje mi życzyć równie znakomitej zabawy, jaką sama mam, eksplorując świat stworzony przez REDów. Subiektywnie śmiem twierdzić, że mój fun jest większy ;p