Podejrzewam, że jak będę już zatapiał się w W3, to nie będę tego w ogóle zauważał, tak jak nie zauważam kantów w Gothicu pierwszym po pół godziny grania (uwielbiam tą grę).@n0rv - Szczerze ci współczuję. Dla ciebie granie w W3 będzie katorgą. A w ogóle ukończyłeś jakąś grę? Bo skoro nie możesz patrzeć na screen z W3 to nie ma chyba gry, która zaspokoiłaby twoje oczekiwania.
To w takim razie o co chodzi?Podejrzewam, że jak będę już zatapiał się w W3, to nie będę tego w ogóle zauważał, tak jak nie zauważam kantów w Gothicu pierwszym po pół godziny grania (uwielbiam tą grę).
Chodzi o to, że można lepiej.To w takim razie o co chodzi?Nie ma sensu za wszelką ceną wypatrywać niedoskonałości, bo jeszcze długo ZAWSZE będzie się można do czegoś przyczepić. Dla mnie gry zaczęły wyglądać wystarczająco gdzieś około 2010 roku.
Tyle, że Wiedźmin 3 już jest najlepiej wyglądającym erpegiem. Która gra wygląda obecnie lepiej? A poziom, który prezentuje to bez wątpienia rok 2015.Chodzi o to, że można lepiej.
Poza tym, Redzi sami twierdzili, że W3 będzie najlepiej wyglądającym epregiem ever, a to oznacza, że nie można się zatrzymać na poziomie grafiki z 2010 roku.
Tu chyba chodzi o to, że Yen wygląda na zwaistunie dobrze, a na poradniku źle.Naprawdę mi szkoda ludzi, którym przeszkadzają takie szczegóły. Jak wy możecie czerpać przyjemność z czegokolwiek. Dziewczyny też rzucacie bo wyskoczył jej pryszcz? C'mon. :comeatmebro:
Skoro już jesteśmy przy porównaniach z pupy, pozwól że uraczę cię własnym. Gdyby słuchać tych, co przykładają wagę niemal wyłącznie do oprawy i którym niezależnie od poziomu zawsze źle, zawsze za mało to nadal byśmy siedzieli w tych jaskiniach, tyle że tworzyli ultra realistyczne malowidła naskalne wykorzystując wydzieliny własnego ciała, nie potrafiąc choćby ognia skrzesać.Cieszmy się, że są jednak ludzie, którym nie wystarcza to, co było dobre pięć lat temu, bo dalej mieszkalibyśmy w jaskiniach, gonili antylopy i malowali węglem po ścianach (akurat ten atawistyczny nawyk niektórym pozostał w genach).
Nie odwracaj kota ogonem, to nie jest odpowiedź, to raz, a dwa, to nie ja wyskoczyłem z jakąś absurdalną tezą diabli wiedzą skąd.Widzisz, rozmawiamy o grafice gdyż, co ciekawe, jest to temat o grafice, a nie o sztucznej inteligencji.
I ktoś przedstawił opinię, że grafika (bo to przecież temat o grafice) nie jest najważniejszym aspektem gry i zbyt duży nacisk kładziony na ten element jest brzemienny w skutkach (od razu mi się The Last of Us przypomina).Widzisz, rozmawiamy o grafice gdyż, co ciekawe, jest to temat o grafice, a nie o sztucznej inteligencji. Jak założysz temat o AI, to będziemy narzekać, jak to rozwój grafiki powstrzymuje rozwój innych aspektów gry.
Wybacz, ale nie wiem, o czym do mnie piszesz. Ja się wypowiadam o grafice, o tym, czy w W3 może być lepsza i jakim kosztem. Ty się oburzasz, że zamiast grafiką, twórcy powinni się zająć czymś innym, przykładowo AI. No może i powinni, mogą się zająć dziesiątkiem innych rzeczy, ale nie o tym chyba rozmawiamy w tym temacie. Widocznie grafikę łatwiej ulepszyć niż zrobić dobrze działające AI, może wcale się nie da przy takiej technologii, ale czy to ma znaczyć, że mają tej grafiki nie poprawiać?Nie odwracaj kota ogonem, to nie jest odpowiedź, to raz, a dwa, to nie ja wyskoczyłem z jakąś absurdalną tezą diabli wiedzą skąd.
No właśnie nie chodzi o to, żeby pakować nie wiadomo ile zasobów w grafikę, ale o to, żeby zrobić ją dobrze. Dobrze zrobiona grafika jest wtedy, gdy nie widać elementów odstających od reszty, ani nie masz wrażenia, że za pomocą bluru i innych filtrów nie są poukrywane niedostatki.Jak to jest, że cała para, moc przerobowa sprzętu idzie na grafikę, a AI jak kretyńskie było dekadę i dwie temu, tak nadal jest?
Postęp w grach warunkuje rozwój grafiki? Jak dla mnie jest wprost przeciwnie, zbyt duży nacisk kładziony na ten element praktycznie zahamował postęp.