Ja tam też jestem za realnymi kolorami, bez żadnych sztucznych filtrów, przesyceń czy nienasyceń kolorów. Oczywiście nie da się wszystkiego zrobić idealnie, ale trzeba do tej idealności dążyć. Co do otwartego świata to nie chciał bym takiego jak w skyrim (tam kolory były zbyt szare). Nie zrozumcie mnie źle, ta gra mi się bardzo podobała, ale świat był jakiś taki pusty bez życia. Garstka NPC w mieście, poza nimi jeszcze mniej. Miałem takie wrażenie sztuczności tego wszystkiego. Ten świat nie żył swoim życiem. A sama eksploracja tych jaskiń i lokacji była strasznie liniowa. Wejdź do jaskini, idź prosto korytarzem po drodze zabijając setki potworów, w ostatniej komnacie szukaj skrzyni z jakimś mini skarbem, ale uważaj bo tam jest najgroźniejszy przeciwnik. Na koniec wyjdź jakimś ukrytym wyjściem. Jakoś takie rozwiązanie w Wiedźminie 3 nie przemawia do mnie. Chciał bym aby ta eksploracja obywała się na zasadzie odkrywania jakichś fajnych miejsc w stylu las druidów z W1 czy elfie ruiny z W2. Jaskinie były by fajne jako leże jakiegoś potworka na którego mamy zlecenie, a nie do łażenia i szukania skrzynek ze skarbami. Jest jeszcze jedna kwestia na punkcie której jestem strasznie przewrażliwiony. Miasto to powinno być miasto a nie średniej wielkości wioska, tak jak ma to miejsce w większości gier z otwartym światem. Trzy domy dwie ulice i tyle, takie miasto to nie jest miasto. Jeśli to prawda z tym Novigradem i będzie on nie przymierzając wielkości Flotsam to będę mocno zawiedziony. W W1 jak się chodziło po Wyzimie, najpierw Klasztornej, później Handlowej, na koniec jeszcze po Starej Wyzimie, gdy doda się do tego Wyzimę Zamkową, podgrodzie i wioskę ceglarzy to sprawiało to już fajne wrażenie. To naprawdę przypominało tętniące życiem spore miasto. W2 też był pod tym względem świetny. Lokacje sprawiały wrażenie że są normalnej wielkości, nie jakieś ubogie czy skalowane. Co z kolei dawało wyobrażenie ogromu całego Wiedźmińskiego świata który w grze nie jest dostępny. Boję się tego że dostaniemy wcale duży wycinek kontynentu który będzie tylko udawał duży na mapie.