Taka gra będzie idealna tylko dla osoby, która ma decydujące zdanie w danej firmie. Ale z tego co wiem to i tak wszystko jest uzgadniane wspólnie i robi się mnóstwo ustępstw. Wiem, że nie będzie takiej gry, ale można dążyć, żeby była jak najbardziej zbliżona.
I tak, chce ją dopasować do siebie, tak jak i każda inna osoba na tym forum. Każda wypowiedziana tu opinia jest subiektywna, jednak niektóre aspekty gry są takie, że faktycznie wyjdą grze na dobre. Grze, jak i całej firmie, bo zachęcą do kupna więcej osób.
Dojrzałość w grach? Wszystko zależy od gry. Na przykładzie RPGa jakim jest Wiedźmin dojrzałość może polegać na realistycznej grafice, jak najbardziej rozbudowanej fabule... Nie wiem, za dużo rzeczy by to wszystko wymieniać. Jednak co do grafiki to właśnie zauważyłem, że wiele filmów, mimo, że są nowsze to tą "dojrzałością graficzną" odstają od filmów sprzed lat. Efekty komputerowe czasami naprawdę mocno rażą. We władcy pierścieni z 2001 roku jest dojrzałość polegająca na efektach komputerowych, które wyglądają jak prawdziwe. Czego niestety nie można powiedzieć o wielu filmach kręconych 10 lat później. Najlepszym przykładem jest Hobbit, który w porównaniu do LOTR, który był tworzony przez tego samego reżysera, jakościowo i dojrzałością (nie tylko z powodu, że Hobbit to książka dla dzieci, ale również z powodu samych efektów komputerowych) odstaje o lata świetlne. Poza tym widać też tą amerykanizację. Niestety robi się z tego jakiś trend i nawet w grach ona się pojawia.
Tą samą zależność można zauważyć w przypadku gier komputerowych. Co z tego, że jest ładna grafika, jak często jest skalana bajkowymi plamami.