Marzy mi się coś na miarę "river of life", "brzeg" czy "dike". Coś, przy czym łzy będą napływały do oczu (po komentarzach na YT widzę, że nie tylko mi)
Masz Fields of Ard Skellig już. Perełka w soundtracku, jak do tej pory.
No i ten utwór z Prologu też jest nowy, tylko przez chwilę powtarza się główny motyw. Ja nie wiem gdzie Wy tam słyszycie wyraźne nawiązania do The Dike, bo jakoś zarówno instrumentarium jak i melodia różnią się od tego z W1.
@Solan7 Przesłuchaj jeszcze raz the dike, odpal znowu ten gameplay. Kilka fragmentów tego utworu to 1:1 melodia z "dike'a"
E: Dobra, przesłuchałem obu po kawałku i rzeczywiście, przez moment jeden fragment się powtarza.
"Fields..." jest jak na razie IMO najlepszym kawałkiem z W3 i stoi na poziomie W1. Ale wiadomo, to nie ten sam klimat i do tego nie oryginalna melodia. A motyw z prologu jest świetny, ale nadal "dike" z nim wygrywa
Wydaje mi się, że w W1 Dike było bardziej "wyraziste", bardziej melodyjne. Tutaj mamy co prawda miłe dla ucha, ale jednak takie przygrywanie, spokojne, idealne żeby sobie do tego poleżeć i się zrelaksować, dajmy na to. Dike bardziej się nadawało do np. nucenia lub grania na gitarze / pianinie. Co za tym idzie, lepiej i głębiej zapadało w pamięć.