Z rady pewnie skorzystam bo nigdy mi sie nie nudzi po raz kolejny czytanie Wiedźmina. Nie chodziło mi o sam fakt "spania" z kimś, bo w książce raczej nie dopatrzymy się monogamii. Chodziło mi raczej o przywiązanie mentalne do Geralta. A co do tych "różnych" mężczyzn to i ja radze przeczytać książke i przeczytać dokładnie że Geralt również miewał "różne kobiety": Fringilla Vigo, Renfri, Triss, Essi Daven i tak dalej... Inne czasy. Gusta gustami i nie mam zamiaru negować która postać w tandemie Triss/Yennefer jest lepsza czy cuś. Powinno to się zostawić dla gracza, który powinien mieć wybór.FlisSak said:Radze przeczytać książkę ponownie. Nie jest to opisane dokładnie, ale wiadomo, że miewała różnych mężczyzn. Jarl, Geralt oraz magik byli mężczyznami na dłużej, ale miala międzyczasie sporo innych kontaktów damsko-męskich. Osobiście to jednak wolę Triss.
Napisałeś mi 3 postacie, reszta była tak nieważna że nie było celu podawać imienia itd. Jednak na przestrzeni sagi nie przypominam sobie by Yennefer miała jakiś większy romans... A "co było a nie jest, nie pisze się w rejestr".


