Gdzie widzisz ten twist skoro on już nie żyje i tak naprawdę guzik zrobił w tym świecie
Nie miałby to żadnego sensu. Stracenie potencjału "Niszczyciela" na najsłabszą postać pierwszego Wiedźmina, to jakieś totalne nieporozumienie by było.Nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się że Alvin był synem CiriByłby niezły twist fabularny, choć nie wiem czy to chronologicznie by miało sens.
Twist widzę choćby w braku spójności w wydarzeniami w sagi. Są pewne błędy kanoniczne jak choćby błąd bitwy pod Brenną. Daty różnią się od siebie; w sadze jest inna i w grze jest inna. Być może te błędy wcale nie są błędami, a sa raczej celowym zabiegiem, zastosowanym przez Redów. Cała ta wędrówka w czasie może wskazywać, że Geralt w sadze umarł, jednak w innym wymiarze nadał żyje, i własnie grywalny Geralt z gry jest odpowiednikiem innego wymiaru właśnie. Jest efektem załamania się czasoprzestrzeni, wywołanej przez Ciri, a póżniej w jakimś stopniu spokrewnionego z nią Alvina.Gdzie widzisz ten twist skoro on już nie żyje i tak naprawdę guzik zrobił w tym świecie
Z "Chrztu Ognia"@Koreon cytat z Królową podaj.
Dziewczyna, której faktyczne zdolności znane są i będą znane tylko nam. Cirilla, córka Pavetty z Cintry, wnuczka Lwicy Calanthe. Starsza Krew, Lodowy Płomień Północy, Niszczycielka i Odnowicielka, nadejście której wyprorokowano już przed setkami lat. Ciri z Cintry, Królowa Północy. I jej krew, z której narodzi się Królowa Świata.
Płeć jest więc nieustalona.(...) Jasnowidzieć miała też I. obserwowane od końca XIII w. zmiany klimatyczne ("Białe Zimno"), które zabobon zawsze za początek końca świata uważał i łączył z wieszczonym nadejściem Niszczycielki (ob.). Tenże passus z Przepowiedni I. dał asumpt do niesławnych polowań na czarownice (1272-76) i przyczynił się do śmierci wielu niewiast i dziewcząt nieszczęsnych, za inkarnację Niszczycielki uważanych. (...)
Adam Kiciśki stwierdził, że owszem W3 będzie zamknięciem historii Geralta, ale franczyza będzie kontynuowana.Jeśli Redzi definitywnie chcą zakończyć przygody w wiedźmiński uniwersum to nie miałbym tego wcale za złe.
Tak ale kontynuować franczyzę można na różne sposoby. Co nie zmienia faktu, że pożegnanie gier z pod znaku wiedźmina byłoby akurat w tym momencie nierozsądne.Adam Kiciśki stwierdził, że owszem W3 będzie zamknięciem historii Geralta, ale franczyza będzie kontynuowana.
Dobrze wiedziećAdam Kiciśki stwierdził, że owszem W3 będzie zamknięciem historii Geralta, ale franczyza będzie kontynuowana.
Dokładnie.Alvin był Jakubem, to akurat nie podlega dyskusji. Ale był też nieudanym substytutem Ciri, analogicznie do Triss udającej Yennefer. Wiele fragmentów jedynki działało na zasadzie kopii zastępczej.
Też tak uważam. Choć powstała kuriozalna sytuacja w W1 to można ładnie ją powiązać z fabułą W3.Alvin był Jakubem, to akurat nie podlega dyskusji. Ale był też nieudanym substytutem Ciri, analogicznie do Triss udającej Yennefer. Wiele fragmentów jedynki działało na zasadzie kopii zastępczej.
Przecież Cirilla ich "wskrzesiła" i zabrała to innego świata.Też tak uważam. Choć powstała kuriozalna sytuacja w W1 to można ładnie ją powiązać z fabułą W3.
Moim zdaniem Geralt zginął, Jaskier widział jak umiera przecież. Śmierć go zabrała i wcieliła w szeregi Dzikiego Gonu. Jednak Geraltowi w jakiś sposób udało się im wymknąć i trafić z powrotem do wymiaru w którym umarł.
Z Alvinem może być podobnie. Jakuba zabiliśmy w W1 bez względu czy chcieliśmy go oszczędzić czy zabić. Umiera a Śmierć porywa jego duszę. Być może Jakub jest teraz jednym z generałów Dzikiego Gonu i to własnie za jego pomocą udało się upiornemu orszakowi przybrać materialne ciała.
Z pozoru to Ciri jest główną sprawczynią pojawienia się Dzikiego Gonu, lecz wcale do końca nie jest to takie pewne.
Eredin stał się materialny i niemistyczny, ponieważ wreszcie udało mu się przekroczyć wrota światów. Wcześniej moim zdaniem był widzialny jako widmo- upiór-król orszaku Dzikiego Gonu pojawiając się ze swymi jeźdźcami po nieboskłonie.Eredin jest całkiem materialny i niemistyczny, nie ma go co wplątywać w naciągane teorie. Ja jestem zdania, że redzi tworząc jedynkę nie myśleli o kontynuacjach, o przyszłej fabule, historii i konsekwencjach, tylko chcieli wydać jedną grę z nadzieją, że może coś z tego będzie. To zdecydowanie nie było projektowane jako całość.
Gon nie zabiera Alvina - tak jest kanonicznie, mimo że Eredin na Podgrodziu mówi do Geralta, że ten będzie mu (Eredinowi) dłużny osobę podróżującą w czasie.Z Alvinem może być podobnie. Jakuba zabiliśmy w W1 bez względu czy chcieliśmy go oszczędzić czy zabić. Umiera a Śmierć porywa jego duszę. Być może Jakub jest teraz jednym z generałów Dzikiego Gonu i to własnie za jego pomocą udało się upiornemu orszakowi przybrać materialne ciała.