Spójrz na takie TLOU, czy nawet Wiedźmina 2. Zawsze można poczęstować czymś świeżym, pobawić się konwencją, zaskoczyć odbiorcę.
Hmm ale TLOU to ameryki specjalnie nie odkrywa jeśli chodzi o samo core historii, też mocno oklepany schemat obrońcy gotowego zrobić wszystko dla bliskiej mu osoby i z wzajemnością, to gdzie ta gra błyszczy to sposób w jaki ten oklepany schemat przedstawiono z czego zresztą jak widać Redzi też czerpią bo też pozwolą graczowi na utworzenie (najprawdopodobniej) tej więzi miedzy tą dwójką grywalnych bohaterów, więc też jestem bardziej zdania że ciężko jest obecnie czymś zaskoczyć bo praktycznie wszystko już było i przebicie się z czymś nowym jest o tyle trudniejsze że im dalej tym mniej okazji ku temu.


